Frank de Boer

Były trener Interu

Data urodzenia: 15 maja 1970
Wiek: 47 lat
Miejsce urodzenia: Hoorn
Narodowość: Holandia

14

Meczów

5

Zwycięstw  (35.71%)

2

Remisów  (14.29%)

7

Porażek  (50%)

Pracował w sezonach

SezonTrofea
2016-2017

Ostatnie mecze jako trener

  Zobacz wszystkie mecze z tego sezonu

Opis postaci

Nim jednak Frank stał się tym kim jest, przeszedł długą drogę. Zapewne nie byłby tak dobrym trenerem, bo nie otrzymałby takiej szansy i zaufania, nie posiadałby takiego doświadczenia, gdyby nie bogata piłkarska kariera. Tak jest na całym świecie. Jeżeli byłeś znanym i cenionym zawodnikiem, po skończeniu kariery możesz spróbować swoich sił jako trener, a jeżeli klub w którym grałeś wyjątkowo cenił Cię jako zawodnika, być może odważy się zaryzykować i powierzy Ci funkcję pierwszego trenera. Grając w wielkich klubach masz także szansę podpatrywać najlepszych trenerów. To jeden z tych ludzi, którzy biegając jeszcze po boisku, patrzą na grę inaczej niż większość pozostałych kolegów z drużyny. Budują w swojej głowie bazę informacji,  obserwują zachowanie szkoleniowców, bo wiedzą że kiedy nadejdzie czas ustąpienia na boisku młodszym, z piłkarskiej kariery mogą wycisnąć jeszcze więcej, próbując swoich sił na ławce trenerskiej. Nazwisko zbudowane na boisku często zamienia się w windę, która może zawieźć szybko na wysoki pułap. Potem jednak przychodzi moment sprawdzenia, a głównym kryterium oceny zawsze jest osiągnięty wynik. Jeżeli nie ma wyników, kończą się sentymenty.

Zinedine Zidane, Pep Guardiola czy Luis Enrique zapewne nie dostaliby pracy w Barcelonie gdyby nie wielka piłkarska klasa i kariera w tych klubach jako piłkarze. Znano ich tam od podszewki, otrzymali szansę, którą wykorzystali. Nie wszystkim się to udaje, czego przykładem jest AC Milan, próbujący postawić na Seedorfa czy Inzaghiego. Obydwu panom zabrakło albo szczęścia, albo umiejętności i rzeczywistość sprowadziła ich do parteru i na szczyt muszą zacząć wspinać się po drabince, o własnych siłach, a nie windą. Pierwszy z wymienionych aktualnie pracuje w Chinach, przede wszystkim dzięki znanemu nazwisku, drugi objął pracę w Venezii, czyli również na zapleczu poważnej piłki.

de Boer jako jeden w bardziej wybitnych zawodników Ajaxu zaczynał od pracy z młodzieżą, rolę pierwszego trenera otrzymał niespodziewanie, po rezygnacji Martina Jola w trakcie sezonu. Było to dokładnie 6 grudnia 2010 roku. Miał być trenerem tymczasowym, dopóki nie znajdzie się ktoś o większym doświadczeniu. Za sobą wprawdzie 3 lata pracy w słynnej szkółce Ajaxu, będąc jednocześnie razem z Philipem Cocu asystentem Berta van Marwijka w reprezentacji Holandii (Oranje dotarli do finału MŚ 2010 w RPA), ale samodzielnie nigdy nie prowadził żadnej dorosłej drużyny. Pierwszy test nie należał do łatwych, bowiem już dwa dni później przyszło mu mierzyć się w Lidze Mistrzów z...AC Milan na Giuseppe Meazza. Ajax ten mecz wygrał pewnie 2-0 i rozpoczął się długi marsz w kierunku przyszłych sukcesów. Pierwszym było zdobyte mistrzostwo, jubileuszowe 30-te dla Ajaxu, zdobyte w dniu 41. urodzin Franka. - Nie mogłem sobie wymarzyć piękniejszego prezentu - mówił wówczas uradowany. W kolejnych 3 sezonach wyczyn ten został powtórzony i de Boer stał się jedynym w historii szkoleniowcem w Holandii, który zdobył 4 tytuły z rzędu. Taka sytuacja miała również miejsce po raz pierwszy w długiej historii klubu ze stolicy kraju tulipanów. Kolejne dwa sezony nie były już tak udane, choć trudno mówić o klapie jeśli zdobywa się vice-mistrzostwo. Najbardziej bolesne było to w 2016 roku, kiedy Ajax utracił tytuł w swoim ostatnim meczu sezonu. Z powodu porażki, tytuł po raz drugi w ostatnich 2 latach trafił w ręce PSV Eindhoven. Po tej klęsce Holender powiedział sobie dość i złożył rezygnację.

Nierozłączni bracia

Mówiąc o Franku de Boerze nie sposób nie wspomnieć o jego starszym...o 10 minut bracie Ronaldzie. Razem grali w Ajaxie, Barcelonie, Rangers, Ar-Rajjan i Al-Shamal, lecz na różnych pozycjach. Frank zawsze występował na pozycji obrońcy, zaś Ronald był ofensywnym pomocnikiem i patrząc obiektywnie, to Frank zawsze był wyżej cenionym graczem, o czym świadczy chociażby to jak długo było mu dane grać w Barcelonie (5 lat) podczas gdy Ronald odszedł do Glasgow Rangers już po dwóch latach w stolicy Katalonii. Później zresztą Frank dołączył na jeden sezon do swojego brata, po czym obaj przenieśli się do katarskiego Al-Rajjan SC na porządną petro-emeryturę.

Życie prywatne

Prywatnie Frank de Boer jest żonaty i ma trzy córki. Jedno jego oko swego czasu zaatakował wirus, dlatego tęczówka jest przyklejona, przez co nie może się zmniejszać co sprawia czasami wrażenie jakby miał oczy o dwóch różnych kolorach.

Reklama