25 stycznia 2015    15:00 | Serie A | 20. Kolejka

0 : 1

Strzelcy: 90+4' Moretti

Samir Handanović

97'

-

4.35

Danilo D'Ambrosio

59'

5.08

Nemanja Vidić

97'

-

4.62

Marco Andreolli

44'

4.88

Joel Obi

97'

-

4.92

Fredy Guarin

97'

-

6.38

Zdravko Kuzmanović

97'

-

4.65

Lukas Podolski

70'

4.42

Mateo Kovačić

97'

-

4.12

Rodrigo Palacio

97'

-

3.65

Mauro Icardi

97'

-

3.54

Andrea Ranocchia

53'

4.00

Xherdan Shaqiri

38'

5.27

Isaac Donkor

27'

5.77


Skład gospodarzy

1 Handanovic; 33 D'Ambrosio (91 Shaqiri '56), 15 Vidic, 6 Andreolli (23 Ranocchia '45), 20 Obi; 13 Guarin, 17 Kuzmanovic; 8 Palacio, 10 Kovacic, 11 Podolski (54 Donkor '66); 9 Icardi

Ławka gospodarzy

30 Carrizo, 46 Berni, 22 Dodò, 28 Puscas, 44 Krhin, 88 Hernanes, 97 Bonazzoli

Skład gości

30 Padelli; 14 Maksmivoc (5 Bovo '81), 25 Glik, 24 Moretti; 36 Darmian, 94 Benassi, 14 Gazzi, 8 Farnerud (7 El Kaddouri '66), 3 Molinaro; 17 Martinez (11 Maxi Lopez '58), 27 Quagliarella

Ławka gości

1 Gillet, 13 Castellazzi, 18 Jansson, 20 Vives, 21 Gaston Silva, 22 Amauri, 32 S. Masiello

Kartki

D'Ambrosio, Icardi - Gazzi, Darmian

Relacja

Inter Mediolan przegrał 0 - 1 z Torino. Gola na wagę 3 punktów w ostatniej akcji meczu zdobył Emiliano Moretti.

W ostatnim czasie postawa Interu to istna sinusoida. Po niezłym spotkaniu z Sampdorią w Pucharze Włoch, dziś Nerazzurri zaprezentowali się bardzo słabo na tle Torino i poważnie utrudnili sobie sprawę awansu do przyszłorocznej edycji Champions League, która jak regularnie podkreślają pozostaje ich celem. 

Pierwsza połowa w wykonaniu obu jedenastek bez wątpienia zawiodła swoim poziomem. Przewaga w posiadaniu piłki bez wątpienia należała do podopiecznych Roberto Manciniego, jednak nie miało to większego przełożenia na sytuacje podbramkowe. Pierwszy strzał na bramkę Padellego oddał pełniący obowiązki kapitana Fredy Guarin, jednak uderzał niecelnie. W 13 minucie bliski szczęścia był Podolski, ale golkiper rywali udanie interweniował. Gracze Torino weszli dziś na murawę z mocno defensywnym nastawieniem. Inter miał ogromny problem z przebiciem się przez obronny mur sterowany przez Kamila Glika. Więcej miejsca było jedynie w bocznych sektorach boiska, więc zdecydowana większość ataków Interu kończyła się dośrodkowaniami, które nie przynosiły jednak oczekiwanego rezultatu. Goście swoich szans upatrywali wyłącznie w stałych fragmentach gry. Na szczęście defensywa czarno – niebieskich radziła sobie bez zarzutu. Pod koniec pierwszej połowy kontuzji uda nabawił się Marco Andreolli i jeszcze przed przerwą zastąpił go Ranocchia. Spotkanie ożywiło się dopiero w doliczonym czasie gry. Najpierw z prezentu Maksimivicia nie potrafił skorzystać Podolski, a w odpowiedzi znakomitą kontrę zmarnowali podopieczni Giampiero Ventury. 

Początek drugiej połowy zapowiadał większe emocje. Obie drużyny były aktywniejsze w ofensywie. Kolejny raz w tym meczu Padellego próbował zaskoczyć Łukasz Podolski. W 56 minucie drugiej wymuszonej zmiany dokonał Roberto Mancini. Tym razem problemy z udem zmusiły do opuszczenia boiska Danilo D'Ambrosio. Biorąc pod uwagę kłopoty ze zdrowiem Jonathana, Nagatomo i Campagnaro to sytuacja Interu na bokach obrony jest nie do pozazdroszczenia. Pewne nadzieje można pokładać w Isaacu Donkorze, który zajął miejsce D'Ambrosio i radził sobie bardzo obiecująco. Początkowe ożywienie w poczynaniach obu zespołów okazało się niestety krótkotrwałe. Inter nadal posiadał optyczną przewagę i długo utrzymywał się przy piłce, jednak nijak nie przekładało się to na dogodne sytuacje bramkowe. Najbliżej wpisania się na listę strzelców byli Xherdan Shaqiri i Nemanja Vidić, jednak obu do szczęścia zabrakło kilku centymetrów. Torino częściej, niż w pierwszej połowie starało się odgryzać rywalom, a sporo ożywienia wniosło wejście Maxi Lopeza. Samir Handanović nadal pozostawał jednak bezrobotny. Kiedy wydawało się już, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, a Interowi uciekną kolejne 2 pkt. okazało się, że może być jeszcze gorzej. Tuż przed zakończeniem meczu, goście wykorzystali swoją najgroźniejszą broń, czyli stałe fragmenty gry. Po dośrodkowaniu z kornera do przedłużonej przez Maxi Lopeza piłki dopadł Moretti i przesądził o zwycięstwie Il Toro. 

Zapowiedź

W niedzielne popołudnie na Giuseppe Meazza, Inter podejmie zespół Torino. Nerazzurri liczą na pewne zwycięstwo, zwłaszcza że w ostatnim meczu z Empoli zmarnowali szansę na trzy punkty.

Inter grał z Torino w 1. kolejce Serie A i wówczas pod wodzą Waltera Mazzarriego na Stadio Olimpico w Turynie, padł bezbramkowy remis, a czerwoną kartkę otrzymał Nemanja Vidić.

Inter jest niepokonany w ostatnich 17 meczach przeciwko Torino we wszystkich rozgrywkach, natomiast Torino nie przegrało w 6 ostatnich meczach w lidze. Seria Interu bez porażki to 5 spotkań.

W ostatniej kolejce jak już zostało wspomniane, Inter zremisował bezbramkowo z Empoli. Rywale odnieśli wyjazdowe zwycięstwo nad Ceseną 3-2.

Nerazzurri będą musieli radzić sobie bez Garego Medela, który pauzuje za kartki podobnie jak Juan Jesus. Pozostali nieobecni to Andrea Ranocchia, Yuto Nagatomo, Daniel Osvaldo, Yann M'Vila oraz Jonathan.

Dodatkowym podtekstem zwłaszcza dla "prasy kolorowej", towarzyszącym temu meczowi jest fakt, że w ataku rywali występuje Maxi Lopez, były mąż aktualnej żony Mauro Icardiego - Wandy.

Prawdopodobne składy:

Informacje

Trener: Roberto Mancini
Rozgrywki: Serie A
Widzów: 37 000
Sędzia: Massimiliano Irrati

Stadion

Stadion Giuseppe Meazza

Mediolan, Włochy

Więcej informacji