Pescara - Inter 1:2

11 września 2016 | 19:56 Redaktor: mała Kategoria:Relacje

Inter Mediolan z pierwszym ligowym zwycięstwem w sezonie! Podopieczni Franka de Boera pokonali na wyjeździe Pescarę wynikiem 1:2, a bramki zdobywali Bahebeck oraz dwukrotnie Icardi.

Sędzia Antonio Damato rozpoczął spotkanie na stadionie Adriatico w Pescarze o godzinie 20:45. Piłkarze gospodarzy wybiegli na murawę w biało-błękitnych strojach, natomiast Nerazzurri w typowych dla siebie czarno-niebieskich trykotach. Pierwsze minuty meczu odbywały się w dość spokojnym tempie, żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie wyraźnej przewagi. Pomimo, że to Inter znacznie częściej był przy posiadaniu futbolówki, nie wynikło z tego żadne poważne zagrożenia bramki Bizzarriego. Pierwszy sprawdzian nadarzył się w 12 minucie, kiedy to na płaskie dośrodkowanie Perisića z lewego skrzydła na bliższy słupek zbiegł Icardi, lecz po interwencji obrońcy uderzenie zostało zatrzymane na linii przez bramkarza. Następne minuty to znów kontrola piłki przez zawodników z Mediolanu i okazjonalne akcje z kontrataku gopodarzy. Po upływie 30 minut Pescara zaczęła stwarzać coraz groźniejsze sytuacje, które były bardzo bliskie powodzenia. Najpierw w 32 minucie po przechwycie Benali miał przed oczami tylko bramkarza i już mierzył, kiedy jak spod ziemi wyrósł Miranda i kapitalnie zablokował strzał. Minutę później Cristante otrzymał precyzyjne crossowe podanie w pole karne, jednak pechowo skiksował i piłka minęła bramkę Interu. Nerazzurri nie pozostali dłużni swoim oponentom, sami stwarzając dobrą okazję na zdobycie gola. W 35. minucie strzał Banegi z 16. metra sparował Bizzarri, by zaraz potem obronić dobitkę Candrevy z bliskiej odległości. Mecz do końca pierwszej połowy nabrał bardzo szybkiego tempa, a obie ekipy co chwila stwarzały sobie okazje. Przed przerwą to Pescara była o krok od objęcia prowadzenia. Memushaj, naciskany przez Mirandę, huknął z niewielkiej odległości w poprzeczkę bramki Handanovića. Zawodnicy zeszli do szatni po 45 minutach, a na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia gości. W 49. minucie świetnie dokręcał piłkę Candreva na głowę wbiegającego w pole bramkowe Icardiego, lecz ten przestrzelił minimalnie. Okazja do gola nadarzyła się znów 5 minut potem. W roli głównej znów Candreva, lecz tym razem zamiast podawać, postanowił sam wykończyć akcję strzałem z dystansu. Ostatecznie piłka poruszyła jedynie boczną siatkę bramki. Pierwszą zmianę postanowił przeprowadzić trener Pescary - za Benaliego wszedł Bahebeck. Długo nie musieliśmy czekać na rezultaty tej roszady. W 63. minucie Bahebeck przyczaił się za grupką przeciwników i po dośrodkowaniu Zampano z narożnika pola karnego świetnie wykończył akcję płaskim strzałem do bramki bezradnego Handanovića. Podobnie jak to było w poprzednich spotkaniach, Inter musiał szybko wziąć się za odrabianie strat. Mimo wszystko to Pescara była o krok od podwyższenia wyniku, kiedy to w 67. minucie słoweński bramkarz uratował Nerazzurri intuicyjną obroną w sytuacji sam na sam z Verre. Widząc nieciekawą sytuację swojego zespołu, trener Frank de Boer postanowił szybko zainterweniować. W 75. minucie przeprowadzona została aż potrójna zmiana - z boiska zeszli Perisić, Candreva i Medel, a w ich miejsce pojawili się Jovetić, Eder oraz Palacio. Tak jak w przypadku gospodarzy, nie musieliśmy długo potem czekać na bramkę. W 77. minucie Icardi nabiegł na dośrodkowanie Banegi z prawego skrzydła i korzystając z wolnej przestrzeni, główkował w narożnik bramki Bizzarriego, wyrównując tym samym na 1:1. Uskrzydleni bramką goście nie przestawali w atakach i cały czas próbowali kontrolować to, co dzieje się na murawie. W 84. minucie chwila nieuwagi omal nie kosztowała ich jednak gola. Bahebeck szturchnął piłkę z bliska po bardzo dokładnym podaniu w pole bramkowe, ale Handanović znów spisał się na medal i obronił trudną piłkę. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, znów dał o sobie znać najwyżej wyceniany piłkarz Interu, Mauro Icardi. W 91. minucie doliczonego czasu gry piłkę próbował dogrywać Banega, lecz ta odbiła się od głowy zawodnika Pescary i trafiła na nogę Icardiego, który szybko zorientował się w zamieszaniu i skierował piłkę przy bliższym słupku bramki i dał prowadzenie zespołowi. Dwie minuty później sędzia zakończył spotkanie, a Inter Mediolan mógł cieszyć się ze swojego pierwszego zwycięstwa w sezonie 2016/2017!


Pescara Calcio 1:2 Inter Mediolan

Bramki: 63' Bahebeck – 77' Icardi, 90+1' Icardi

Kartki: 20' Gyömbér (PES) – 22' Mário (INM)

PESCARA: 31 Bizzarri; 11 Zampano, 14 Campagnaro, 37 Gyomber, 3 Biraghi; 6 Cristante, 8 Memushaj; 16 Brugman; 7 Verre, 17 Caprari, 10 Benali.

Rezerwowi: 1 Fiorillo, 2 Crescenzi, 5 Bruno, 9 Manaj, 13 Zuparic, 15 Bahebeck, 20 Aquilani, 21 Pepe, 26 Vitturini, 28 Mitrita, 35 Coda, 44 Fornasier.

Trener: Massimo Oddo

INTER: 1 Handanovic; 33 D'Ambrosio, 25 Miranda, 24 Murillo, 21 Santon; 6 Joao Mario, 17 Medel; 87 Candreva, 19 Banega, 44 Perisic; 9 Icardi.
Rezerwowi: 30 Carrizo, 5 Melo, 7 Kondogbia, 8 Palacio, 10 Jovetic, 11 Biabiany, 13 Ranocchia, 23 Eder, 27 Gnoukouri, 55 Nagatomo, 77 Brozovic, 95 Miangue.
Trener: Frank de Boer

 

Źródło: inter.it / inf. własna

Polecane newsy

Komentarze: 22

Lambert

Lambert 11 września 2016 | 20:01   

Widze 4-2-3-1, pewnie w trakcie meczu zmienimy na 4-3-3, ciekawe jak to wypadnie

Ras

Ras 11 września 2016 | 20:06   

Jak to zawsze bywa w tego typu meczach i "fatum" Interu, Caprari trafi do siatki. Obyśmy my parę razy więcej trafiali:)

darren

darren 11 września 2016 | 20:07   

Dobry skład, chyba optymalny w tej chwili. Ciekawe gdzie zagra Banega, i co pokaże Caprari ;)

wróbel1908

wróbel1908 11 września 2016 | 20:10   

Skład wygląda optymalnie tylko ten Santon hmm... . Tak czy inaczej 3 pkt i nie ma innej opcji.
FORZA INTER

rogal191

rogal191 11 września 2016 | 20:34   

Gdzie na telefonie mogę obejrzeć mecz? Bo tv niema co nie?

Dawidson

Dawidson 11 września 2016 | 20:54   

Inter wygra 2:0 Tutaj transmisja meczyki-online.tk

Jestem NOWY XD

Jestem NOWY XD 11 września 2016 | 22:39   

icardi mistrz a tak go wszyscy hejtowali a palacio minute wczesniej sete zmarnowal ... na farcie wygrana ale to kwestia czasu jak sie zgramy i to musi dłuzej potrfac niz tydzien czy dwa.. na plus banega mario cos z nich bedziea i jeszcze handanovic chyba nie trzeba nikomu tłumaczyc ze gdyby nie on to byli bysmy w dupie... forza inter

zbigi30

zbigi30 11 września 2016 | 22:43   

ale fuks 1-2

Lambert

Lambert 11 września 2016 | 22:44   

4-3-3 dało więcej możliwości w ataku, ale umieszczenie Jojo w lewej strony pomocy nie było dobrym pomysłem, Santon dobrze, nie można czepiać sie Palacio, Pescara sie rozsypała na koniec ale grali lepiej od nas.

wróbel1908

wróbel1908 11 września 2016 | 22:46   

Cóż wygraliśmy ale gra była po prostu słaba zważywszy na to z kim graliśmy. Za tydzień przyjeżdża juve aż strach pomyśleć co to będzie.

vandallo87

vandallo87 11 września 2016 | 22:49   

Palacio nie wiedział co robić ze sobą (poza dokładnie jedną akcją, kiedy urwał obrońcę i próbował krosu wzdłuż bramki), jak już dostawał piłkę i mam się go nie czepiać? Jeszcze nie gra, indywidualnie było kilka błysków, czuć że zawodników mamy lepszych od takiej Pescary, ale wciąż brak takiego szlifu, żeby mechanizm zaskoczył i pracował jak powinien.

maestro84

maestro84 11 września 2016 | 22:50   

Gra słaba, ale na pewno lepsza niż w dwóch pierwszych meczach i co najważniejsze są 3 punkty.

Pawel

Pawel 11 września 2016 | 22:59   

Najważniejsze, że nareszcie wygrywamy. Wciąż jeszcze brakuje zgrania, ale uważam że jakiś postęp w grze jest. Największe plusy meczu: Handanović, Icardi, Miradna+Murillo, Banega (mimo złego podania które w konsekwencji doprowadziło do utraty bramki, to jednak postać kluczowa w kreowaniu gry). Palacio mógł rozstrzygnąć mecz, ale tak jak w poprzedniej rundzie z kilku metrów trafia w bramkarza, całe szczęście, że przyszedł Barbosa.

Anton

Anton 11 września 2016 | 23:03   

Z całym szacunkiem, ale Miranda + Murillo na plus?

darren

darren 11 września 2016 | 23:11   

Jeśli Banega będzie dalej grał na tej pozycji co dzisiaj to będziemy mieli z niego sporo pożytku.

wróbel1908

wróbel1908 11 września 2016 | 23:15   

Cała obrona zagrała słabo wg mnie w pierwszej połowie Caprari tak zakręcił Murillo że aż wstyd.

Pawel

Pawel 11 września 2016 | 23:27   

@Anton, tak, uważam że duet stoperów na plus. Miranda najlepiej się spisał, Murillo dał się raz zakręcić Capriariemu, później już miał kilka dobrych interwencji. Zdecydowanie więcej zastrzeżeń mam do bocznych.

Lombardo

Lombardo 11 września 2016 | 23:29   

Medel to piaty obronca, totalnie nic nie daje w konstruowaniu akcji a takze jako def nie jest unstoppable. Dla mnie w srodkowej linii Medel to piate kolo u wozu. Kondogbia tam powinien grac, przynajmniej chlop ma potencjal, ktory licze zacznie wykorzystywac.
Banega to juz moj ulubiony zawodnik. Mial sporo niedokladnosci ale probowal grac trudne pilki i pomimo, ze calej druzynie dzis nie wychodzilo to on jednak potrafil zrobic roznice.
Za nasza gre najmniej winilbym de Boera, ktory dobrze ustawil zespol jednak powodem tego, ze te akcje sie nie zazebialy odpowiedzialnosc biora pilkarze. No w takim skladzie zeby wszystkim nie wychodzilo to frustrujaca sytuacja ale narazie widac, ze zaden z tych pilkarzy nie moze udzwignac ciezaru pociagniecia druzyny kiedy nie idzie.
Ja jestem dobrej mysli, widzialem zalazki i mysle, ze cos z tego powstanie.
Dobrze, ze Barbosa bedzie niebawem do dyspozycji trenera.

Jovetić10

Jovetić10 11 września 2016 | 23:31   

Lombardo jestem dokładnie tego samego zdania jeśli chodzi o Medela. Brawo Icar!!

darren

darren 11 września 2016 | 23:45   

Dowaliliście się tego Medela... Ciekawe gdzie ma grać jak nikt mu się nie pokazuje, wszyscy stoją w miejscu. (edycja 2016.09.11 23:46 / darren)

Drago194

Drago194 12 września 2016 | 00:38   

Generalnie to szału nie ma, z przodu nie było aż takiej katastrofy. Natomiast boki obrony to tragedia i 5 metrów mułu zarówno z lewej jak i prawej. D'Ambrosio z Santonem to mogą z taką grą próbować swoich sił co najwyżej w polskiej Ekstraklasie.

kamil13216

kamil13216 13 września 2016 | 03:32   

Biedny Medel nikt mu sie nie pokazuje


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich