Ambrosini: Cassano i Balotelli...

24 lutego 2013 | 13:54 Redaktor: Giacomo Kategoria:Wywiady

Massimo Ambrosini jest gotowy do jego 20 Derby della Madonnina. W krótkim wywiadzie ujawnia między innymi różnice między Mario Balotellim i Antonio Casssano.

Obaj napastnicy reprezentacji Włoch zmierzą się dzisiejszego wieczoru przeciwko swoim byłym klubom:

 - Miałem dobre stosunki z Cassano, ale było oczywiste, że nie jest zadowolony z gry dla Milanu. Dlatego musiał znaleźć coś, aby uzasadnić zmianę klubu – powiedział Ambrosini dla Corrierre della Sera.

 - Balotelli wbrew pozorom jest cichszy, jest jeszcze dość młody a co za tym idzie naiwny. Cassano jest bardziej „dramatyczny”. Mario jest przyzwyczajony do bycia w centrum uwagi, ale niedzielnego wieczoru będzie musiał być szczególnie dobry w wytrzymywaniu ciśnienia. On jednak wydaje się być dość spokojny.

To będą 20-te derby Ambrosiniego w barwach Milanu. Kapitan Rossonerich spogląda wstecz, ale i do przodu.

 - Półfinal Champions League z 2003 roku był najpiękniejszy, choć napięcie było niewiarygodne. To szczęście, że dwumecz został rozegrany w ciągu sześciu dni, w przeciwnym razie chyba byśmy nie pokonali Interu.

 - Ten mecz będzie ważnym testem w kontekście naszej mentalności. Musimy zobaczyć, czy jesteśmy wystarczająco dobrzy, aby przemienić entuzjazm w siłę. Zwycięstwo nad Barceloną dało nam wielki entuzjazm, ale w derbach może być niebezpiecznie. Czasem w takich meczach lepiej być skazywanym na pożarcie, jako słabszy ma się coś do udowodnienia.  

 Teoretycznie mogą to być ostatnie Derby Della Madonnina dla Ambrosiniego.

 - Strzeliłem swoją pierwszą bramkę w Serie A właśnie Interowi, kiedy grałem dla Vicenzy. Zapłaciłbym każde pieniądze za bramkę w dzisiejszym meczu! To byłoby jak symboliczne zatoczenie pełnego koła. - powiedział kapitan Milanu.

 - Chciałbym kontynuować grę, ale jak wszyscy wiemy, że klub stara się o powrót do ścisłej czołówki klubów europy i chce stawiać na młodzież, więc zobaczymy co przyniesie przyszłość. Gdy jednak stanie się tak, że opuszczę Mediolan, to na pewno nie dołączę do żadnego innego włoskiego klubu. 

Ambro zastanawia się również co zrobi w przypadku zwycięstwa nad Interem Mediolan.

 - Sulley Muntari już przejął kontrolę nad muzyką w szatni i stale obrzuca nas muzyką R'n'B. Nie podoba mi się to, jeśli wygramy, to wyrzuce jego sprzęt i włączę "Born to Run" Bruce'a Springsteena, na pełnej głośności.

Źródło: football-italia.net

Polecane newsy

Komentarze: 1

Hagaen

Hagaen 25 lutego 2013 | 14:50   

AKTUALIZACJA: Sulley Muntari zachowa swój odtwarzacz!


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich