Trzeci nieparzysty i jego niewygodna historia

8 maja 2013 | 09:14 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Publicystyka

Wczoraj, 7. maja 2013 roku po długiej chorobie zmarł Ferruccio Mazzola, były zawodnik Interu, syn Valentino Mazzoli i młodszy brat legendy Interu - Sandro Mazzoli, "trzeci nieparzysty" jak sam siebie nazywał. Miał 68 lat. Jako piłkarz nie osiągnął tyle co jego starszy brat, w Interze zaliczył jedynie krótki epizod, natomiast najlepsze lata swojej kariery spędził w Lazio. Dziś właśnie z okazji meczu Interu z Lazio, warto przypomnieć historię tego gracza, który związany był z obydwoma klubami. W 2004 roku Ferruccio zasłynął z powodu książki, w której oskarżył ludzi świata włoskiej piłki o stosowanie dopingu w latach 60 i 70. Głównym celem ataku był Inter i Helenio Herrera, z którym Nerazzurri osiągali wielkie sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej.

W cieniu starszego brata
Ferruccio urodził się 1 lutego 1945 roku w Turynie. Podobnie jak starszy brat, swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Interze. Wychował się pod okiem Benito "Veleno" Lorenziego i grał na pozycji pomocnika. W Interze zagrał tylko jeden raz w oficjalnym meczu. Było to 8 października 1967 roku na Stadionie San Siro przeciwko Vicenzie (1-0). W spotkaniu zagrał również Sandro, który zdobył zwycięskiego gola.

Wcześniej klub wysyłał go do innych klubów, by zebrał niezbędne doświadczenie, do Marzotto Valdagno i Venezii. Dopiero gdy ostatecznie pożegnał się z Interem i zasilił szeregi Lazio, przestał być wyłącznie cieniem swojego starszego brata. Był jednym z ojców sukcesu Lazio, jakim był awans do Serie A w 1969 roku. W latach 68-71 grał regularnie i zdarzało mu się nawet zakładać opaskę kapitańską. Następnie spędził rok we Fiorentinie, by powrócić ponownie do Rzymu, gdzie choć wywalczył Scudetto, praktycznie nie podnosił się z ławki rezerwowych, a w sezonie mistrzowskim nie zagrał ani razu.

Oskarżenia o doping, Il Caffè Herrera
W 2004 burzę wywołała książka napisana przez Ferruccio pod tytułem "Trzeci nieparzysty. Ferruccio Mazzola. Ciężka prawda". Oskarżył on w niej Inter, a konkretnie ówczesnego trenera - Helenio Herrerę o stosowanie dopingu. Uważa on, że to właśnie dlatego Inter osiągał w latach sześćdziesiątych swoje wielkie sukcesy. Oskarżenia powtarzał również w licznych wywiadach.

- Doping stosowany był beztrosko stosowany w celu poprawy wydajności zawodników i osiągnięcia wielkich sukcesów - napisał, choć w istocie nie posiadał na to żadnych konkretnych dowodów

- Byłem zawodnikiem rezerwowym, ale wciąż zawodnikiem Interu. Widziałem na własne oczy, jak piłkarze byli traktowani. Widziałem jak Helenio Herrera dawał piłkarzom białe tabletki, które miały być umieszczone pod językiem. Eksperymentował z tymi tabletkami na nas rezerwowych, by potem dawać je zawodnikom z pierwszej drużyny. Niektórzy z nas je wypluwali. Mój brat Sandro, mówił mi wówczas, że jeżeli nie chcę tego, abym poszedł do toalety i wypluł. Później Herrera dodawał to do kawy, od tego czasu "l Caffè Herrera" stało się czymś zwyczajnym w Interze. Co było w tych tabletkach? Nie wiem, nie jestem pewien ale podejrzewam że amfetamina. Raz po tej tabletce przez 3 dni i 3 noce miałem halucynacje. Teraz po latach wszyscy zaprzeczają, nawet Sandro...

Sprawa z Herrerą sprawiła, że relacje między dwoma braćmi bardzo się pogorszyły, ostatecznie Ferruccio i Sandro przestali ze sobą rozmawiać, zerwali kontakt.

- Uważam, że nie powinienem milczeć. Wielu moich byłych kolegów jest teraz chorych albo umarło.

O kim mowa? Przede wszystkim o Armando Picchim, który był kapitanem Interu i zmarł w wieku 36 lat na raka, ponadto Marcello Giusti, który był rezerwowym i zmarł na raka mózgu w latach 90. Carlo Taganin, który zdaniem Ferrucciego nigdy nie odmówił wzięcia tabletki, zmarł w 2000. Mauro Bicicli, Ferdinando Miniussi, Enea Masiero, Pino Longoni.. a także piłkarz Romy, napastnik - Giuliano Taccola, który zmarł w szatni Giallorossich w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach.

Ferruccio nie poprzestał tylko na Interze. O stosowanie niecnych praktyk oskarżył w swojej książce również Fiorentinę oraz Lazio, dwa kluby w których grał. Jego zdaniem śmierć wielu zawodników Violi jak Beatrice, Mattolini, Caso, czy De Sisti spowodowana była stosowaniem środków mających na celu poprawienie "osiągów" zawodników.

Ówczesny Prezydent Interu Giacinto Facchetti wraz z Massimo Morattim złożyli do sądu pozew na Ferruccio Mazzolę domagając się odszkodowania w wysokości 3 milionów euro za straty moralne i wizerunkowe z powodu oskarżeń, które ich zdaniem były fałszywe. Sąd nie znalazł jednak powodów by skazać Ferrucciego. W 2006 roku Giacinto Facchetti zmarł po długiej walce z chorobą nowotworową.

Fiora Gandolfi, żona Helenio Herrery zapytana o tajemnicze tabletki, odpowiedziała w jednym z wywiadów: - To była aspiryna kupiona w Anglii z małą domieszką cukru.

Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się prawdy o tym, czy opowieści Ferruccio Mazzoli są wyłącznie wymysłem niespełnionego piłkarza, czy zdarzenia o których mówi  "trzeci nieparzysty" miały faktycznie miejsce i Helenio Herrera, obok tej jasnej strony swojej historii, miał również tą mroczną, o której lepiej zapomnieć. Inter Mediolan i Massimo Moratti za pośrednictwem La Gazzetta dello Sport złożyli Sandro Mazzoli oraz jego rodzinie oficjalne kondolencje z powodu śmierci Ferrccio. Niech mu ziemia lekką będzie.

Paweł Świnarski
Twitter: http://twitter.com/pawelswinarski

Źródło: inf.własna / wikipedia / lgds / corriere

Polecane newsy

Komentarze: 4

Internazionalista

Internazionalista 8 maja 2013 | 09:58   

mhm byloby niefajnie aczkolwiek nigdy sie nie dowiemy bo zaden z nich sie nie przyzna

Interista

Interista 8 maja 2013 | 10:55   

dziwna sprawa.... nie sądzę aby to była prawda, gośc był rezerwowym, praktycznie nie grał... nigdy się nie dowiemy prawdy

Internazionalista

Internazionalista 8 maja 2013 | 13:32   

to fakt ale brzmi podejrzanie, cala druzyna lykalaby co mecz aspiryne? bali sie przeziebienia? :P

Dziarski

Dziarski 8 maja 2013 | 16:58   

są trzy możliwości, jedna że kompeltnie bredzi, druga że nie były to niedozwolone środki a Ferruccio przesadza, trzecia że było to powszechne dla tego nie odbiło się szerokim echem i inni wolą milczeć na ten temat..


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

Tego dnia nikt nie obchodzi urodzin

  zobacz wszystkich