Moratti: Wątpliwy rzut karny

21 października 2013 | 15:59 Redaktor: Błażej Małolepszy Kategoria:Wywiady

Massimo Moratti z wysokości trybun był świadkiem dramatycznego pojedynku pomiędzy Interem, a Torino. Dzisiaj został zaczepiony przez dziennikarzy przed siedzibą Saras. Oto co miał do powiedzenia.

Biorąc pod uwagę postawę drużyny i ich determinację, to końcówka meczu była dla nich olbrzymim ciosem...

- Bez wątpienia to był wielki mecz. Zespół zaprezentował się dobrze, pomimo że musiał odcierpieć swoje za stratę zawodnika już na samym początku spotkania. Potem grali jednak z charakterem i dali z siebie wszystko. Końcowy rezultat trochę boli, ale w futbolu takie rzeczy się zdarzają.

Czy jesteś zły na sędziowskie decyzje, z powodu których Walter Mazzarri zrezygnował z rozmowy z dziennikarzami?

- Powiedzmy że nie były one dla nas pomyślne, ale przyzwyczailiśmy się już do tego. Mogły nam lekko zaszkodzić, ale nie odegrały decydującej roli. Mam duże wątpliwości co do rzutu karnego. Jednak ta decyzja należała do sędziego, lub jednego z jego asystentów, tym bardziej że teraz jest ich tylu podczas spotkania.

Myślisz że przepisy dotyczące przewinień w sytuacji dogodnej do zdobycia bramki powinny zostać zmienione?

- Najlepszą rzeczą byłoby pozostawienie decyzji sędziom. Ludzie co prawda często wtedy narzekają, jednak ostateczna decyzja zawsze należy do sędziego. W przeciwnym wypadku powinno wprowadzić się w takich sytuacjach komputery. One powinny podejmować decyzję na bazie tego co zarejestrowały i myślę że wczoraj widziałyby więcej, niż sędziowie.

Walter Mazzarri był wściekły na zawodników, bo wydawało się że nie weszli odpowiednio w mecz. Zgadzasz się z tym że drużyna słabo rozpoczęła?

- Racja. Początek spotkania był bardzo zły. Drużyna dała się zaskoczyć. Później zawodnikom udało się powrócić, jednak musimy upewnić się że taka sytuacja nie będzie się już powtarzać, ponieważ może nas to sporo kosztować.

Czy popierasz decyzję trenera o nierozmawianiu z mediami po meczu? Również Marco Branca, który pojawił się w jego zastępstwie był zły z powodu decyzji sędziego.

- Nie było mnie tam, więc nie mogę tego komentować, bo nie znam powodów jego decyzji. Musimy rozpatrzyć to we własnym gronie.

Rodrigo Palacio ponownie był niesamowity. Zapewne oceniasz jego występ w samych superlatywach...

- Macie absolutną rację. Palacio jest naprawdę efektowny, a przy tym bardzo pokorny. Prezentuje klasę, umiejętności i pewność siebie. I co najważniejsze strzela bramki.

Podobno Erick Thohir oglądał mecz w Indonezji. Możesz to potwierdzić?

- Tak, oczywiście. Wysyłał mi smsy ze swoimi odczuciami podczas spotkania, a po jego zakończeniu był zdruzgotany. Jest to jednak cierpliwa osoba i rozumie takie sytuacje.

Czy Ty również jesteś tak cierpliwy?

- Nauczyłem się tego. 

Źródło: inter.it

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich