Moratti: Dziękuję za cierpliwość

26 października 2013 | 08:37 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Wywiady

Massimo Moratti po wyjątkowym spotkaniu zarządu, rozmwawiał z dziennikarzami. Oto zapis tej rozmowy:

To było bardzo emocjonalne spotkanie, pełne aplauzów.
- To było całkiem normalne. Zmiana jak ta, może powodować podobne emocje w każdym kto tam był. Bardzo to doceniam, naprawdę, te wszystkie aplauzy i każdy był bardzo miły. Bardziej jednak jestem wdzięczny im za ich cierpliwość niż za to co pokazali dzisiaj.

Jak się Pan czuje?
- Czuję się dobrze. Teraz potrzebuję poradzić sobie po kolei z każdym z wymaganych kroków, by w końcu przebrnąć przez tą zmianę, inaczej będziemy tylko mówić a wszystko będzie po staremu (śmiech).

Jaką rolę będzie Pan miał w nowym Interze?
- Nie myślę, aby były to drastyczne zmiany. Myślę, że ludzie przychodzący tutaj będą bardzo uważni i świadomi, że budują coś ważnego, jak bardzo szybki samochód, więc potrzebują dowiedzieć się jak go prowadzić i będą to robić bardzo ostrożnie. Myślę, że mają kompetencję i wiedzę, by zrobić to dobrze. Jestem optymistą odnośnie ich zarządzania.

Powiedział Pan więc jasno, że jeszcze nie zdecydował Pan czy zostanie Pan jako prezydent. Tak?
- Dokładnie tak.

Czy aplauz zachęci Pana do pozostania na tym stanowisku?
- Oklaski otrzymałem za przezłość, widzę to jako sposób ekspresji pewnej sympatii dla mnie. Zobaczymy. To było tak czy inaczej bardz miłe.

Czy jest coś co może przekonać Cię do jednej, lub drugiej decyzji?
- Wygranie 10 meczów z rzędu! (śmiech).

Może potwierdzić Pan, że nowy zarząd składał się będzie z ośmiu członków, z czego trzech będzie od Pana?
- Tak, tak zaczniemy. Mniej więcej tak będzie.

Czyli wszystko zostanie dopięte 15 listopada?
- Tak, 12 lub 15 listopada. 15 listopada to bardziej prawdopodobna data.

To zabawne, że wczoraj usłyszeliśmy iż ulubionym zawodnikiem Thohira jest Nicola Ventola.
- Thohir powiedział to w miły sposób, taki za jaki jest lubiany. Powiedział, że to był zawodnik, którego znał, szczególnie dlatego że on miał pewne związki z Indonezyjczykami, powiedział to swobodnie i spontanicznie. Potem oczywiście wy wzięliście ekspertów, którzy powiedzieli iż nie powinien mówić takich rzeczy, ale moim zdaniem to miłe co powiedział. Nie powiedział, że to był najlepszy zawodnik Interu. Powiedział, że znał Ventolę i lubił jego grę. Uważam, że to całkiem przyjemne.

Jedno jest pewne: obaj jesteście fanami Mazzarriego?
- Bez wątpienia. On bardzo dobrze o nim mówi i śledzi mecze.

Kiedy objął Pan Inter, mówił Pan że wraca zająć się czymś, co Pańska rodzina nigdy nie zostawiła za sobą. Czy to wciąż aktualne? Jest Pan wciąż częścią Interu?
- Obiektywnie patrząc, wciąż jesteśmy częścią skoro mamy 30%, co jest sporym kawałkiem klubu. Naturalnie więc jesteśmy w nim, by mieć udział w zarządzaniu oraz życiu Interu. Nie jesteśmy więc poza zdjęciem. Zobaczymy później, jakiego typu partycypacja to będzie, rola, pomoc czy wsparcie jakie możemy dać, które będzie wartościowe. Wszystko zależeć będzie od relacji jaką nawiążemy.

Erick Thohir powiedział Panu, że chce obejrzeć mecz na stadionie?
- Tak i napisaliście o tym w gazetach. Myślę, że on chce przyjechać na spotkanie, kilka dni przed, więc sądzę iż przyjdzie zobaczyć mecz z Livorno.

Jesteście Panowie na przyjacielskiej stopie, wysyłając sobie wzajemnie SMSy.
- Tak, choć ich liczba została znacznie zawyżona. Do tej pory otrzymałem 3 (śmiech).

Może Pan powiedzieć, kiedy uznał Pan, że to czas przekazać klub w inne ręce?
- Osobiście mówiłem to od kilku lat, od około 15 (uśmiecha się) i pewnego dnia, to nastąpiło.

Źródło: inter.it

Polecane newsy

Komentarze: 5

Interista

Interista 26 października 2013 | 08:52   

nie ma za co :)

Kendzior

Kendzior 26 października 2013 | 09:16   

to my dziękujemy, za wszystko ... :)

Internaldo

Internaldo 26 października 2013 | 09:57   

No teraz to trzeba wygrać 10 meczów z rzędu aby ułatwić podjęcie decyzji naszemu Prezydentowi :)

Joasia

Joasia 26 października 2013 | 10:00   

10 meczów z rzędu? ok, drobiazg :P

domi

domi 26 października 2013 | 12:01   

Massimo nigdy nie będzie w Interze zapomniany, więc nie ma co się dziwić, że otrzymał tak gromkie brawa. Pokazał, że ma klasę i dlatego ma szczególne względy u kibiców Interu ze względu na jego miłość do klubu.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich