Moratti: Nie rozmawialiśmy jeszcze o nowym stadionie

17 listopada 2013 | 18:47 Redaktor: Błażej Małolepszy Kategoria:Wywiady

Massimo Moratti spotkał się wczoraj z burmistrzem Mediolanu, Panem Giuliano Pisapią, oraz z Erickiem Thohirem i jego współpracownikami. Następnie nie mogło obyć się bez rozmowy z dziennikarzami.

O czym rozmawialiście podczas spotkania z burmistrzem Pisapią?

- O strasznych tajemnicach. Pan burmistrz okazał się bardzo sympatyczny i przyjacielsko nastawiony. Doceniam to. Ponadto Thohir i jego przyjaciele mieli okazję poznać Mediolan z nieco innej perspektywy, niż dotychczas, co może doprowadzić do różnych ciekawych inwestycji i zacieśni przyjaźń między dwoma krajami. To bardzo ważne dla nas Włochów, jak i dla nich, jako inwestorów.

Dyskutowaliście na temat nowego stadionu?

- Nie, to nie był temat naszych rozmów.

Czy burmistrz Pisapia nauczył Thohira słów Milan l'è un gran Milan (Mediolan to naprawdę świetne miasto)?

- Nie (uśmiech). On zda sobie z tego sprawę na kolejnym posiedzeniu zarządu.

Czy Thohir mówił coś na temat spotkania z Chiasso?

- Nie wspominał nic o meczu, ponieważ nie sądzę, żeby był to wesoły temat (uśmiech). To był tylko sparing, dla graczy, którzy do tej pory grali mniej, bądź wracają po kontuzjach. Niestety Samuel nie będzie wspominał tego meczu najlepiej. Sądzę jednak, że dla kilku graczy okazał się on przydatny. Zdecydowanie rezultat nie był najważniejszy w tym przypadku.

Co czułeś czytając poranną prasę?

- To było bardzo interesujące doświadczenie. Wszyscy byli bardzo uprzejmi i to było bardzo miłe. Cieszę się również, że Thohir został tak ciepło przyjęty. To pokazuje, że mamy bardzo inteligentnych fanów, którzy zawsze starają się patrzeć w przyszłość z optymizmem, zaufaniem i uznaniem. To coś wspaniałego.

Czy wiadomości od innych prezydentów, jakoś szczególnie Cię uradowały?

- Nie mogły mnie uradować, bo nie otrzymałem ani jednej wiadomości. Być może coś znajduje się na moim telefonie, ale nie miałem nawet czasu tego sprawdzić.

Podczas sparingu kibice zaprezentowali zaufanie dla Thohira i uznanie dla Ciebie. To dobry znak...

- Właśnie dlatego mówię, że nasi fani są inteligentni. Zawsze dziękowałem kibicom ze wszystkich sektorów i nadal będę to robił, ponieważ zachowują odpowiedni balans w tym co robią i okazują wielką pasję. To jest siła napędowa tego klubu i tak samo będzie w przyszłości.

Czy Twoja rola nie będzie zbyt przytłaczająca, kiedy będziesz zapobiegał zbyt wielkim oczekiwaniom fanów w stosunku do Thohira?

- Nie sądzę, żeby tak było. Znalazłem odpowiednią pozycję w klubie, a raczej uprzejmie mi ją zaproponowano i nie sądzę, żeby okazała się ona zbyt przytłaczająca. Będę uważnie śledził rezultaty osiągane przez zespół i jeśli wszystko będzie szło to dobrze to Thohir będzie zachwycony, ja będę zachwycony i fani również.

Źródło: inter.it

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich