Napoli vs. Inter 1-0 (1-0) pierwsza ligowa porażka

2 marca 2008 | 20:36 Redaktor: lordqkie Kategoria:Relacje

Spotkanie 26. kolejki SSC Napoli vs. Inter Mediolan zakończyło się pierwszą ligową porażką (0-1) zespołu z Mediolanu.

Cały mecz rozpoczął się źle. Już w trzeciej minucie po błędzie Julio Cesara, który za słabo wybił piłkę, a ta zamiast do któregoś z Nerazzurrich trafiła do napastnika Napoli - Zalayety, który umiejętnym lobem pokonał naszego golkipera. Później było jeszcze gorzej... Wydawać by sie mogło, że strata bramki podziała tylko mobilizująco na Czarno-Niebieskich, jednak to Neapolitańczycy ciągle wyprowadzali groźne akcje. Cały czas aktywni byli Lavezzi, Hamsik i Cannavaro. Bramkę próbował zdobyć też Materazzi, tyle, że samobójczą... W pierwszej połowie można wyróżnić tylko dwie akcje. Pierwsza to strzał Suazo w bramkarza, a druga uderzenia Maicona w boczną siatkę. Pierwszą połowę zakończył Hamsik, który kolejny raz próbował pokonać Julio Cesara.

Po przerwie na boisku pojawił się Javier Zanetti. Inter wreszcie zaczał atakować prawie jak należy, bowiem zawsze brakowało wykończenia, po którym piłka znalazłaby się w siatce. Napoli nie dawało za wygraną i też ciągle kontratakowało. najbliższy zdobycia bramki był Lavezzi. Niedługo później kontuzji barku doznał Christian Chivu. Następnie znowu uderzał Hamsik, jednak nasz bramkarz po pierwszym błędzie już nie zawodził. Miał okazję, by kibice zapomnieli jego błąd z pierwszej polowy, gdyż obronił rzut karny, wykonywany przez Zalayetę. Powtórki wykazały, że karnego w ogóle nie powinno być, ponieważ nasz golkiper najpierw wybił piłkę, a później gracz Napoli Walter Gargano przewrócił się na jego nogach. Do końca meczu obydwa zespoły nie stworzyły już żadnych groźnych sytuacji.

Pozwolę sobie na komentarz na temat gry Interu. To nie jest jakaś chwilowa niedyspozycja. To jest KRYZYS. Inter pokazał Antyfutbol. Może przesadzam, ale z taką grą to mogliby grać w Serie B. Nie będę tu wymieniał przez kogo przegraliśmy, bo każdy jest winny. Począwszy od trenera, skończywszy na ostatnim z rezerwowych. Wszyscy są winni. Wiadomo, że kiedy Inter musiał przegrać, ale nie tak sobie wyobrażałem pierwszą porażkę w sezonie. Gdyby przegrali 2-3 po ostrej walce dając z siebie wszystko, można byłoby być dumnym z zespołu. Ale po takiej grze w pełni zasłużyli na tą porażkę. Potwierdził się fakt, że to Ibra ciągnie zespół. Nam kibicom pozostało modlić się o jego szybki powrót oraz o to, byśmy szybko znaleźli formę, ponieważ Roma gromi rywali. Po wygranej 4-0 z Parmą, tracą do nas tylko 6 punktów. Mam nadzieję, że ten ich "czołg" formy nas nie dogoni i nie przejedzie. Bo jak dogoni, to może być już za późno. A o Champions League i Liverpoolu nie będę się rozpisywał. Powiem tylko, że straciliśmy jeszcze jednego środkowego obrońcę - Christina Chivu...

SSC Napoli vs. Inter Mediolan 1-0
1-0 Zalayeta 3'.

Żółte kartki: Chivu 16', Santacroce 53', Blasi 66', Julio Cesar 74', Mannini 80', Rivas 90'+2.

Napoli: 22 Gianello; 13 Santacroce, 28 P.Cannavaro, 96 Contini; 77 Mannini (2 Grava 83'), 8 Blasi, 23 Gargano, 17 Hamsik (18 Bogliacino 45'+4), 19 Savini; 7 Lavezzi, 25 Zalayeta.
Ławka: 30 Navarro, 3 Rullo, 4 Montervino, 11 Calaiò, 24 Dalla Bona.
Trener: Edy Reja.

Inter: 12 Julio Cesar; 13 Maicon, 24 Rivas, 23 Materazzi, 26 Chivu (18 Crespo 52'); 14 Vieira, 30 Pelé, 28 Maniche (4 Zanetti 46'); 7 Figo (11 Jimenez 79'); 45 Balotelli, 29 Suazo.
Ławka: 1 Toldo, 5 Stankovic, 21 Solari, 40 Fatic.
Trener: Roberto Mancini.

Sędzia: 14li (Bologna).

Źródło: InterMediolan.com

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich