Fatalna seria trwa

19 stycznia 2014 | 14:23 Redaktor: Błażej Małolepszy Kategoria:Relacje

Zawodnicy Interu kolejny już raz nie dali żadnych powodów do radości swoim sympatykom. Tym razem Nerazzurri ulegli na wyjeździe Genui 1 - 0. Dla gospodarzy gola na wagę 3 punktów zdobył Luca Antonelli.

Zgodnie z meteorologicznymi zapowiedziami, mecz od pierwszych minut toczony był w rzęsistych opadach deszczu, które nie ułatwiały zadania zawodnikom obydwu drużyn. Pomimo niekorzystnych warunków atmosferycznych spotkanie toczone było w niezłym tempie. Lepiej rozpoczęli przyjezdni. Już w 5 minucie z ostrego konta uderzał Alvarez. Po kolejnych 5 minutach przed szansą stanął Jonathan, jednak Perin udanie interweniował. W 18 minucie Inter wyszedł ze znakomitą kontrą po której ponownie w dogodnej sytuacji znalazł się Brazylijczyk, jednak tym razem jego strzał zablokował ofiarnie interweniujący obrońca. Już w 21 minucie Walter Mazzarri został zmuszony do przeprowadzenia pierwszej zmiany. Z powodu problemów z kolanem boisko musiał opuścić Ricky Alvarez, a w jego miejsce na murawie zameldował się Kovacić. Niedługo potem kolejną świetną kontrę przeprowadzili Nerazzurri. Rodrigo Palacio postanowił sam ją wykończyć, ale piłka po jego uderzeniu przeleciała niestety po niewłaściwej stronie słupka. Wydaje się, że w tej sytuacji Argentyńczyk mógł jednak decydować się na podanie do któregoś z dobrze ustawionych partnerów. Z biegiem czasu spotkanie straciło na atrakcyjności, a coraz częściej do głosy zaczęli dochodzić podopieczni Gian Piero Gasperiniego. Szczególnie wiele problemów defensywie Interu sprawiał ruchliwy Feftatsidis. W 27 minucie w prostej sytuacji z piłka minął się Jonathan. Zaskoczony takim obrotem sprawy Sturaro nie potrafił jednak wykorzystać znakomitej okazji na objęcie prowadzenia. W 38 minucie po rzucie rożnym znów było groźnie pod bramką Handanovicia, jednak Słoweńcowi udało się obronić strzał Marchese z bliskiej odległości.

Druga połowa mogła fenomenalnie rozpocząć się dla Interu Mediolan. Mateo Kovacić bardzo dobrze obsłużył podaniem Rodrigo Palacio, jednak ten fatalnie spudłował. W odpowiedzi kilkukrotnie groźnie zaatakowała Genoa. W 64 minucie Samir Handanović przeniósł piłkę nad poprzeczką po uderzeniu zza pola karnego w wykonaniu Feftatsidisa. Kilka minut później równie udaną interwencją popisał się jego kolega po fachu, który obronił potężne uderzenie Guarina. Mattia Perin w końcówce meczu wyrósł na jednego z głównych bohaterów w drużynie gospodarzy zatrzymując strzały Palacio i wprowadzonego w końcówce Rubena Botty. W między czasie skapitulował za to Handanović. W 83 minucie gry po rzucie rożnym zupełnie niepilnowany w polu karnym znalazł się Luca Antonelli i strzałem głową wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Jak się niebawem okazało był to gol na wagę 3 punktów. 

Genoa (3-4-3): Perin - Antonini, De Maio, Marchese - Vrsaljko, Sturaro, Cofie, Antonelli - Bertolacci, Gilardino, Feftatsidis
Trener: Gasperini

Inter (3-4-2-1): Handanović - Campagnaro, Rolando, Juan Jesus - Jonathan, Kuzmanović, Cambiasso, Nagatomo - Alvarez, Palacio - Milito
Trener: Mazzarri

Źródło: inf. własna

genoa 

Polecane newsy

Komentarze: 33

Klinsi64

Klinsi64 19 stycznia 2014 | 14:32   

co z tego jak gówno w środku pomocy ;)

Hagaen

Hagaen 19 stycznia 2014 | 14:34   

Jeszcze Kovacić zamiast Kuzmanovića i może coś byśmy szturchnęli.

Darkos

Darkos 19 stycznia 2014 | 14:37   

łolaboga! Taka ofensywa w naszym wykonaniu? Niemożliwe :)

czarnyindahousexd

czarnyindahousexd 19 stycznia 2014 | 14:42   

a co z Guarinem? sytuacja jak ta ostatnia ze Sneijderem kiedy nie występował w spotkaniach bo niby kontuzja itp a wiadome jak było..

Larrry

Larrry 19 stycznia 2014 | 15:48   

Polecam transmisję: adf.ly/5967202/genoa-inter

np_33

np_33 19 stycznia 2014 | 15:51   

Póki był Ricki bylo ok...

Kali90

Kali90 19 stycznia 2014 | 15:51   

Matri 2 bramki w pierwszej połowie dla Violi :P

Lethal Doze

Lethal Doze 19 stycznia 2014 | 15:53   

słabo jak zwykle, Cambiasso jaki aktor

Nerazzurri96

Nerazzurri96 19 stycznia 2014 | 15:57   

Inter&Genoa vs woda

Darkos

Darkos 19 stycznia 2014 | 16:05   

Wszyscy łysi póki co dzisiaj słabo. A Dzony wraca do swojej beznadziejnej formy powoli

Rafski

Rafski 19 stycznia 2014 | 16:25   

jest Milito dzisiaj na boisku? Bo coś go nie widzę...

Rafski

Rafski 19 stycznia 2014 | 16:45   

gonimy Milan. Lokalna solidarność byle by nam za daleko nie odleciał. 1-0 dla Genoa.

Ddws

Ddws 19 stycznia 2014 | 16:50   

Jest Smerfastycznie nie ma co.. Ciągle brak nam rozgrywającego. Transfery musz byc. Kazdy to widzi.

FeelMySkill

FeelMySkill 19 stycznia 2014 | 16:51   

Hahahahahaha Pogratulowac.... Ehhhh tak jak myslalem ;)

nwk

nwk 19 stycznia 2014 | 16:55   

Szok... przegrywają jak frajerzy.

Rahi

Rahi 19 stycznia 2014 | 16:55   

mecz wypaczony stanem boiska i pogoda

Paweł08Inter

Paweł08Inter 19 stycznia 2014 | 16:55   

Kovacic znowu dno

Darkos

Darkos 19 stycznia 2014 | 16:57   

Jak sobie pomyślę ile ja życia tracę na takie beznadziejne mecze Interu jak X ostatnich to mnie coś strzela. Ile jeszcze się pytam?

Lethal Doze

Lethal Doze 19 stycznia 2014 | 16:59   

nie ma co dyskutować, z gówna bata nie ukrecisz, dla tego składu nie ma nadziei, 3-4 zostawić reszta won z Mazzarim na czele

czarnoniebieski

czarnoniebieski 19 stycznia 2014 | 17:04   

Cóż, może przy lepszych warunkach byłoby inaczej, ale gdyby babcia miała wąsy byłaby dziadkiem. Nie mamy zawodników, którzy by dawali nam tą jakość, może Ricky, Guarin, Handanović(jak ma dobry dzień). Niestety, gadacie na tego Hernanesa a on jest zawodnikiem jakiego potrzebujemy. Również prawe skrzydło do wymiany. Tylko pogratulować Genoi(w zasadzie nie grali lepiej ani gorzej), Napastnik też by nam się przydał.... Lista zakupów duża

Rafski

Rafski 19 stycznia 2014 | 17:04   

w ogóle to ten mecz nie powinien się odbyć przy każdej akcji w polu karnym piłka się zatrzymywała, beznadzieja... Postawa Interu w sumie była jeszcze gorsza niż stan murawy.

baxter007

baxter007 19 stycznia 2014 | 17:11   

Współczuje Mazzarriemu. Jakiejkolwiek taktyki nie wybrałby, będzie źle. Nie ma piłkarzy pod swoje wyuczone 3-5-2 ani nie ma pod inną. Środek nie istnieje. Co z tego, że Kovacic próbuje coś grać, podawać jak reszta stoi. Cambiasso próbuje kierować grą a zapomina o kryciu, już pomijam, że nawet nie próbuje się ruszyć, uciec od kryjącego przeciwnika. Reszta podobnie. Obrona słaba. Campagnaro co chwila wysoką piłkę przed siebie, po co? Pewnie on sam nie wiem. Jonathan jak się przyjmuje piłkę, porusza na boisku, podaje. Nagatomo biega bez sensu. Kuzmanović podaje tylko do tyłu. Handanović na linii stoi zamiast wyjść do dośrodkowania (ponosi winę przy bramce). Za napastnikami wielka wyrwa, brak zawodników ze środka pola, którym można odegrać. Reasumując: chcemy grać skrzydłami a nie mamy ani skrzydłowych ani tzw. "wahadłowych". Poza tym przy 3-5-2 czy innym podobnym, posiada się większą liczbę zawodników w środku pola i można większość czasu rozgrywać piłkę przez strefy środkowe. Ale w Interze nawet tego nie potrafią... Oczywiście jeszcze zostaje nasza gwiazda ze szczebli wyższych, Pan Branca, genialny dyrektor techniczny, niebywały negocjator... Forza INTER!!

Bukinio

Bukinio 19 stycznia 2014 | 17:54   

Parodia! Ale nie z uwagi na grę Interu... tylko z uwagi na boisko! Szerze mówiąc to moim zdaniem nie powinno być granych meczów na takiej płycie. To nie ma nic wspólnego ze sportem. I nie mówię tego z uwagi na porażkę Interu. Przykładem może być akcja Gillardino gdzie wyprzedził JJ, a dał się dogonić, ponieważ stawała piłka w polu karnym. Co do postawy naszych: 1. brakuje snajpera - kilka okazji, których nie miał kto wykorzystać. Z szacunkiem dla Milito, to już nie ten sam gość, brak prędkości ewidentny; 2. Guarin powinien grać od początku - kto jak nie on mógł przy takich warunkach zaskoczyć strzałem z dystansu?! 3. Gra - wbrew pozorom to nie był zły mecz w naszym wykonaniu (Botta na plus po wejściu; Alvi - mam nadzieję, że nic się nie stało poważnego); widać, że chcieli, a nie wychodzi... Palacio nie strzela i nie ma wyników, ale to nie jego wina. Brakuje zmiennika w napadzie. 4. Walter - cóż... moje zdanie jest takie, że wyleci po sezonie, ale nie będzie to jego wina, a brak wsparcia ze strony klubu pod jego wizję gry. Czyli kolejna, podobna sytuacja z trenerem jak to mamy w zwyczaju ostatnio. BTW. Cześć wszystkim :) to mój pierwszy wpis na tym długo, anonimowo śledzonej stronie przeze mnie.

maqu

maqu 19 stycznia 2014 | 18:10   

Po sezonie mówimy Wodeckiemu pa

Ddws

Ddws 19 stycznia 2014 | 18:26   

Zmiana trenera nic tu nie pomoże. Pomoc moze nam tylko Erik i sobie tez pomoże jak sianem sypnie.

Bartek2301

Bartek2301 19 stycznia 2014 | 18:50   

Ddws no i co, że da kasę jeżeli trener byłby słaby? Manchester city też ma dobry skład i co z tego jak dobrzy są tylko w lidze, a w lm wszyscy ich ogrywają!

Bartek2301

Bartek2301 19 stycznia 2014 | 18:55   

Diego nie wiadomo jak źle nie grał. bez rewelacji i bez rozczarowania to samo Palacio. Słabiutko w pomocy, ponieważ w trakcie akcji brakuje im pomysłu na grę.

Hagaen

Hagaen 19 stycznia 2014 | 19:08   

Diego bardzo się cofał. Ofiarnie, ale w polu karnym akurat słabo. Palacio nawet nieźle, ale to jeden z jego słabszych meczów.

Morfo

Morfo 19 stycznia 2014 | 19:44   

Czyli jest to co wszyscy przeczuwali, Palacio nie strzela to wygranych brak

torres33

torres33 19 stycznia 2014 | 20:12   

wkoncu bardziej ofensywnie gramy:) szkoda straty 3 pkt niestety tak jest ze slabe druzyny moga wygrac po dobrze rozegranym stalym fragmencie gry... dzis palacio cos nie w formie ...w jego pierwszej sytuacji mial po9dawac do lepiej ustawionego kolegi w polu karnym a nie strzelac z ostrego kata gdy bylo 3 na 2 w polu karnym:( w takim ustawieniu druzyny bedziemy grac ino lepiej dzis zawiodla skutecznosc... bo okazje sobie stwarzalismy wiecej niz w systemie 3-5-1-1 FORZA INTER!!

Luk

Luk 19 stycznia 2014 | 21:46   

Akurat do tej sytuacji Palacio trudno mieć większe zastrzeżenia, pewnie liczył na to, że nawet jeśli Perin obroni, to nie złapie piłki tylko ją wypiąstkuje, a w dobrym ustawieniu do dobitki byli Milito i Cuchu. Gdyby zamiast strzelać próbowałby im podawać, to mogłoby się skończyć stratą, bo w polu karnym było dość ciasno.

s0ket

s0ket 20 stycznia 2014 | 09:16   

Potrzeba rasowej 9 a nie starych dziadków w pomocy mamy 3 zawodników którzy potrafią podawać piłkę do przody Fredi, Kovacic, i Alvarez. Skrzydła samuraj daje rade jonathan (dalej nie rozumiem za co jest tak wielbiony jego krycie przy rożnym perfekcja węcz) Handa=brak odwagi. Wszystko się kumuluje i trener obrywa tak jak benitez bez dobrych ruchów transferowych będzie to samo tylko beniu szybciej poleciał a trofeum zdobył hehe.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

Tego dnia nikt nie obchodzi urodzin

  zobacz wszystkich