Walter Mazzarri – niepasujący element układanki

3 kwietnia 2014 | 07:26 Redaktor: shingayi Kategoria:Publicystyka

Trudno sobie było wyobrazić gorszy sezon dla sympatyków Interu niż ten poprzedni. Niedoświadczony Andrea Stramaccioni nie podołał zadaniu i nie został – jak go początkowo nazywały co bardziej odważne media – StraMOUccionim, a osobą która poprowadziła Inter do najgorszego od wielu, wielu lat wyniku w sezonie. Receptą na bałagan jaki zostawił po sobie poprzedni trener miał być Walter Mazzarri – człowiek, który w każdym zespole który obejmował notował niezłe wyniki i odciskał piętno na grze drużyny.

Rzeczywistość dla byłego opiekuna m.in. Sampdorii czy Regginy, okazała się brutalna. Po niezłym początku kiedy Nerazzurri mogli pochwalić się serią obiecujących wyników i najlepszym atakiem w lidze, przyszły zdecydowanie gorsze momenty. W drugiej połowie listopada drużyna wpadła w dołek z którego nie podniosła się do dzisiaj. Inter gra mało efektownie, schematycznie i przewidywalnie. Nie można natomiast powiedzieć, że gra bez pomysłu – bazowanie na ofensywnie grających bocznych pomocnikach (czy jak kto woli: półskrzydłowych) i liczne dośrodkowania w pole karne to właśnie styl preferowany przez Mazzarriego. Styl, który kibice Interu zdążyli już znienawidzić.

Mogło się wydawać, że wraz z przyjściem do zespołu Hernanesa, proporcje w grze ofensywnej się zmienią, że wreszcie Inter zacznie grać szybciej, bardziej kombinacyjnie i z częstszym wykorzystaniem środka pola. Płonne były to jednak nadzieje. Owszem, Brazylijczyk wniósł do środkowej formacji więcej jakości, gra jest nieco płynniejsza, ale nadal siła ofensywna opiera się na bocznych sektorach boiska. Wymiana kilku prostych podań w centrum boiska, a następnie rozrzucenie piłki do boku, a tam nieudolnie próbujący wygrywać pojedynki 1 na 1 Nagatomo i Jonathan (któremu asystuje nie grzeszący inteligencją boiskową Guarin) – kibicom Interu ten schemat jest w tym sezonie wyjątkowo bliski. Ma to oczywiście swoje odzwierciedlenie w statystykach – w 2014 roku mniej bramek od Interu zdobyła tylko broniąca się przed spadkiem Bologna!

Mazzarriemu zarzuca się też – przed czym on sam broni się jak może – że nie stawia na młodych zawodników i blokuje ich rozwój, czego najlepszym przykładem jest Mateo Kovacić – Chorwat, który jako jedyny wlewał trochę ciepła w serca Interistów w drugiej połowie ubiegłego sezonu. Dzisiaj jego pozycja w drużynie jest marginalna, Mazzarri kompletnie odsunął Kovacicia od pierwszej jedenastki. Zamiast tego uparcie foruje chociażby Zdravko Kuzmanovicia – topornego Serba, który w swojej grze nie wyróżnia się absolutnie niczym szczególnym. Odbiór? Słaby. Podanie do przodu? Nic z tego. Strzał z dystansu? Kiedyś podobno takim dysponował, ale dzisiaj nie ma po tym śladu. Uosobienie zawodnika przeciętnego, który w takim klubie jak Inter nie powinien mieć prawa bytu. Swoje szanse na początku sezonu dostawał Saphir Taider i wydawałoby się, że akurat on problemów z grą u Mazzarriego mieć nie będzie. Dynamiczny, waleczny, dużo biegający – o charakterystyce piłkarza których trener Interu bardzo sobie ceni. Nagle jednak – ni stąd, ni zowąd – przepadł jak kamień w wodę. Ostatnio w pierwszym składzie widziano go 4 miesiące temu – w derbach, z Milanem. Owszem, po drodze Algierczykowi przydarzyła się kontuzja, ale poza kadrą meczową znajdował się tylko przez jeden mecz – w Rzymie, z Lazio. Do pierwszej jedenastki już jednak nie wrócił. Czy zawodził, prezentował się jakoś szczególnie słabo? Nie, grał równo i solidnie, może bez większego błysku, ale wynika to głównie z zadań jakie ma na boisku. Dlaczego został, kolokwialnie mówiąc 'odstrzelony', to pozostanie tajemnicą Waltera Mazzarriego. Na swoją szansę długo też musiał czekać Icardi – co prawda trapiony przez kontuzje, mający burzliwe życie osobiste, ale jednak gwarantujący większą jakość niż dogorywający już książę Mediolanu, Diego Milito. Na więcej czasu na boisku z pewnością zasługuje Ruben Botta, który w kilku meczach pokazał się z niezłej strony, miał przebłyski i kibice Interu z pewnością zastanawiają się jakby się sprawdził w dłuższym wymiarze czasowym. Wątpliwe jednak, by w najbliższym czasie się dowiedzieli.

Prezydent Interu Erick Thohir już zapowiedział, że w najbliższym sezonie w kadrze pierwszego zespołu będzie miejsce tylko dla dwóch zawodników powyżej 30. roku życia. To, a także wcześniejsze wypowiedzi Indonezyjczyka pokazują, że jego wizja futbolu sprzeczna jest z tą Mazzarriego, który preferuje zawodników ogranych i doświadczonych. Osobiście więc – mimo dyplomatycznych zapowiedzi i zapewnień ze strony Thohira – nie wierzę, że jego współpraca z obecnym trenerem potrwa szczególnie długo. Być może mogłaby zostać zakończona wcześniej niż się wszystkim wydaje, jednak Mazzarri jest pewnego rodzaju 'kukułczym jajem', trenerem, którego Indonezyjczyk dostał w spadku po poprzednim właścicielu, Massimo Morattim. ET wydaje się być człowiekiem spokojnym, który nie lubi chaosu, rewolucyjnych zmian i zamieszania – w związku z tym nie może sobie pozwolić na zbyt szybkie pozbycie się Mazzarriego. Różnice w poglądach obu panów prędzej czy później okażą się jednak zbyt wyraźne. Już teraz mówi się, że po wpadkach z Atalantą, Udinese i Livorno, pozycja WM-a znacząco osłabła. Żeby pozostać na stołku musi awansować do rozgrywek Ligi Europy. W międzyczasie zaś, za plecami Interu uformował się pokaźny peleton drużyn które również mają chrapkę na awans do tych rozgrywek, a nad Mediolanem coraz częściej i wyraźniej zaczynają krążyć duchy Franka de Boera, Sinisy Mihajlovicia czy Michaela Laudrupa...

Kamil Owczarczyk
Twitter: @KOwczarczyk

Źródło: inf.własna

Komentarze: 26

Klinsi64

Klinsi64 3 kwietnia 2014 | 08:44   

Nic dodać nic ująć.Zbliża się koniec sezonu,a nie widać żadnych postępów w grze tej drużyny,oprócz Rolando i może Jonathana nikt nie poprawił swojej gry.Jeżeli trener na wejściu nie potrafi złapać chemii z zespołem,wpłynąć na niego psychologicznie,wypracować jakieś schematy,to czy jest szansa że w nowym sezonie mu się to uda,tym bardziej że nie jest młodym wciąż uczącym się trenerem?Nie sądzę

Klinsi64

Klinsi64 3 kwietnia 2014 | 09:17   

a co jak mu się nie uda,wtedy nowy trener i kolejne 2 lata na wejście do LM?Mazzarri się nie zmieni,już się pojawiają nazwiska Behrami,Maggio,to są zawodnicy odpowiedni do odbudowania Interu?

Kiksu

Kiksu 3 kwietnia 2014 | 09:40   

Jesli mialbym wybierac miedzy Mazzarim a kims z 3 podanych trenerow na koncu to wole waldka. Przeciez ten klub potrzebuje trenera z nazwiskiem i renoma na swiecie dlatego jak juz mamy zmieniac trenera niech to bedzie ktos kto bedzie mial powazanie u zawodnikow i kazde podkniecie czy to w meczu czy pozaboiskowe bedzie mialo srogie konsekwencje. Za dlugo trwa "przeslizgiwanie" sie.

Interista

Interista 3 kwietnia 2014 | 09:40   

dobry artykuł

PabloV

PabloV 3 kwietnia 2014 | 09:59   

to oczywiste, mamy stawiać na młodych a mamy betonowego trenera,. Nie pasuje ewidentnie. Dobrze napisane!

Klinsi64

Klinsi64 3 kwietnia 2014 | 10:01   

a dla mnie każdy z tej 3 jest bliższy wizji Thohira,bo W.M. w wywiadach będzie gadał dużo o stawianiu na młodych,byle tylko zachować robotę

waszka159

waszka159 3 kwietnia 2014 | 10:08   

ja popieram Kiksa.. jak ma przyjść jakiś chłystek, to wole Betona..

Kejmo

Kejmo 3 kwietnia 2014 | 10:23   

z jednej strony nie pasuje ale z drugiej ciągłe zmiany trenera to też nie jest wyjście, bo skąd pewność że kolejny będzie lepszy? vide Milan & Seedorf

Andyvdm

Andyvdm 3 kwietnia 2014 | 12:43   

Jak jest dostepny Juan to gra zawsze, ulubieniec Wodeckiego Campagnaro siedzi wtedy na lawie. Gra (beznadziejnie) Icardi odkad wrocil po kontuzjach zamiast Milito. Malo gra '1 asysta 0 goli w 40 meczach' Kovacic - OMG BETON, NIENAWIDZI MLODYCH ;_: Dajmy potrenowac chociaz 2 sezony komus, co? Mazzar dostanie graczy to jestem pewny LM

Klinsi64

Klinsi64 3 kwietnia 2014 | 13:05   

co on przez ten sezon zrobił żeby mu dać potrenować drugi?jakich zawodników mu sprowadzić,29-30 letnie odpady z Napoli?zrozumiałbym odstawienie Taidera czy Kovacica,gdybyśmy wygrywali w tym składzie,ale my ciułamy punkciki z ogórkami,Mateo dał 2 dobre zmiany z rzędu,w nagrodę w kolejnym dostał 8 minut na SS z mocarzami z Bergamo,a w 2 kolejnych meczach już się z ławki nie podniósł,tak się morale u młodego zawodnika buduje?

Loon

Loon 3 kwietnia 2014 | 13:52   

Jeśli klub ma 6 trenerów w ciągu 3 lat to nie z trenerami jest coś nie tak tylko z klubem

shingayi

shingayi 3 kwietnia 2014 | 13:56   

Juan Jesus gra, bo nie ma żadnego innego, w miarę szybkiego lewonożnego obrońcy który mógłby grać na lewym środku. Jestem pewien, że gdyby WM mógł, to zaraz sprowadziłby sobie jakiegoś Britosa z Napoli, a JJ wywalił na ławkę. Na szczęście nie on ma tutaj jedyne słowo w sprawie transferów. Zresztą, mniejsza o personalia. Styl gry zespołu jest tragiczny, a formacja którą stosuje beznadziejna i archaiczna, bez szans na coś więcej w Europie. Im szybciej Thohir pozbędzie się Mazzarriego, tym lepiej dla Interu.

MrGoal

MrGoal 3 kwietnia 2014 | 14:25   

Ciekawe spojrzenie i dobry tekst, choć w części , według mnie, przekoloryzowany. Moim zdaniem Inter ma obecnie całą masę piłkarzy przeciętnych i których ani Walter ani de Boer nie zrobią fajnej drużyny. Tymczasem wielu kibiców "segreguje" zawodników na lepszych i gorszych po wieku. Tekst sugeruje jakoby Taider był lepszy od Kuzmanovica. Dla mnie obaj są totalnymi przeciętniakami i żaden nie powinien znaleźć się w Interze. Icardi? Sprawa dość skomplikowana, bo owszem bramki strzela. Ale teraz nie gra się 2 napastnikami tylko 1. Taki ktoś musi grać świetnie tyłem do bramki (patrz Lewandowski), być pod grą, zgrywać piłki itp, takie czasy. Icardi nie robi tego kompletnie(a to ma wpływ na grę zespołu przeogromny)! Milito nie strzelał w tym sezonie bramek ale inne ww rzeczy robi dużo lepiej od Icardiego. Czyli kompletnego napastnika brak. Zgadzam się ,że Botta i Kovacic powinni dostać więcej szans. Ale obawiam się , że ilość przeciętniaków(tych młodych też - Alvarez!!!) na metr kwadratowy boiska w Interze jest tak duża, że trener ma to mocno ograniczone pole manewru

LuisSuarez

LuisSuarez 3 kwietnia 2014 | 15:44   

Super tekst z ktorym zgadzam sie w 100%. Mazzari musi odejsc inaczej nastepne 2-3 sezony w dupie. Potrzeba nam mlodego trenera typu De Boer Simeone w kazdym razie nie Wloch ktory nie boi sie postawic na mlodych i jest kreatywny

MarcelloLombardo

MarcelloLombardo 4 kwietnia 2014 | 00:03   

Zgadzam się z większością poglądów autora, poza chyba jednym- dla mnie Taider to takie samo drewno co Kuzmanović, obaj powinni wylecieć z klubu. I nie tylko oni z resztą, bo kadrę mamy mimo wszystko mizerną. Dodałbym jeszcze, że beton Waltera wynika z tego, iż ciśnie to 3-5-3 mimo, iż skrzydłowych mamy dramatycznych. Jonathan i Nagatomo niestety się nie nadają. Jestem za tym, żeby zmienić trenera, ale nie Mihajlovicia, który niczym się do tej pory nie wyróżnił, a trenował już m.in. Fiorę czy teraz Sampę. de Boer czy Laudrup również nie. Dla mnie Inter powinien skupić się na Simeone i wziąć go za każde pieniądze. Jako opcja rezerwowa Spaletti.

shingayi

shingayi 4 kwietnia 2014 | 10:17   

Kto tu mówi o LM? Chodzi o to żeby drużyna robiła postępy a póki co Mazzarri radzi sobie gorzej niż świeżak Stramaccioni, który miał szpital w drużynie a w styczniu dostał Schelotto i Rocchiego a nie Hernanesa.

Drakon

Drakon 4 kwietnia 2014 | 10:51   

Dobrze prawisz Kamilu. Dajmy Betonowi czas do maja i zobaczycie, ze wiekszosc z was zmieni zdanie, zakladam brak awansu do LE, dalsze forsowanie drewniakow w stylu Kuzma, Abrosio i trzymanie mlodych, chetnych do gry zawodnikow na lawie. Nie dosc ze nie ma zadnych wynikow, brak pozadnej rotacji skladem, to jeszcze mlodzi sie marnuja, no i tak nieszczesna taktyka z 3 obroncow... #WaldekWon

MrGoal

MrGoal 4 kwietnia 2014 | 13:31   

A nie zastanawia Was czasami to, że trener specjalizujący się w pracy z młodzieżą w Interze już był, nazywał się Stramaccioni i również na młodych piłkarzy nie stawiał dziwnym trafem. Może się okazać, że przyjdzie de Boer i on również będzie forsował Kuzmanovica i Samuela. Dopuszczacie do siebie myśl, hipotetyczne założenie, że ta nasza młodzież, obserwowana codziennie na treningach przez trenerów, jest zwyczajnie za słaba?

Klinsi64

Klinsi64 4 kwietnia 2014 | 17:11   

a kto tu każe drugi Arsenal czy Ajax robić? ważne żeby trener traktował młodych na równi ze starymi,dbał o ich morale i patrzył w przyszłość,a nie tylko na najbliższy mecz drżąc o własną d...Loon jak się przez 3 lata 6 trenerów z łapanki bierze to takie są efekty,nawet taki Leo potrafił przez moment entuzjazm w drużynie wskrzesić,Mazzarri nie zrobił nic kompletnie

shingayi

shingayi 4 kwietnia 2014 | 19:56   

MrGoal - O Stramie nie można powiedzieć że twardo stawiał na młodych, po prostu obejmując posadę w Interze tylko z takimi miał do tamtej pory do czynienia. Później jako trener seniorów ugiął się pod presją wyniku i zamiast dać podwaliny pod przyszłe sukcesy to za wszelką cenę cisnął po punkty. De Boer czy Laudrup to doświadczeni, silniejsi trenerzy o wyrobionej marce, z którymi takiego problemu by nie było.

LuisSuarez

LuisSuarez 5 kwietnia 2014 | 09:32   

shingayi , Klinsi64 i Drakon 100% racji

Drago194

Drago194 5 kwietnia 2014 | 10:40   

Jeżeli ktoś uważa, że potrzeba przynajmniej 2 lat na dostanie się do LM, to powiem tylko tyle: Antonio Conte, gość przyszedł do juve i stara dama od razu zrobiła niesamowity skok w stylu i przede wszystkim w wynikach, tak więc nie gadajcie, że potrzebuje czasu, bo po prostu jest tak, że dany trener albo pasuje do klubu albo nie.

Darkos

Darkos 5 kwietnia 2014 | 12:35   

Podpisuję się pod tym ręką, nogą i wszystkim czym mi jeszcze wolno. Walter nie jest złym trenerem, ale na pewno nie jest odpowiednim trenerem dla obecnego Interu i wizji klubu naszkicowanej przez Thohira. Staroświecki i bez jaj - to nie trener sukcesu, tylko trener dla takich właśnie max Napoli


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich