Mazzarri: Medel i M'Vila mogą grać razem

27 sierpnia 2014 | 21:13 Redaktor: Błażej Małolepszy Kategoria:Wywiady

Walter Mazzarri przed rewanżowym pojedynkiem ze Stjarnan oczekuje od swoich zawodników pełnej mobilizacji i przestrzega przed lekceważeniem rywala. Szkoleniowiec potwierdził, że nie podjął jeszcze ostatecznych decyzji odnośnie składu na czwartkowy mecz, jednak i tak odsłonił już kilka kart odnośnie podstawowej jedenastki.

Inter był drobiazgowo przygotowany do pierwszego meczu ze Stjarnan i uzyskał w nim bardzo dobry rezultat. Jak ważny w takim razie będzie jutrzejszy pojedynek? Na trybunach spodziewa się wielu kibiców.

- Jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. Wracamy do domu i liczymy na wspaniałą atmosferę. Mam nadzieję, że kibice nam pomogą. Przy wyniku 2 - 0 rywale sprawili nam pewne problemy. W piłce nożnej niczego nie można być pewnym na 100%. Powiedziałem swoim zawodnikom, że jeśli zagramy jak przystało na Inter to już jutro będziemy mogli świętować osiągnięcie pierwszego celu w tym sezonie, czyli awansu do fazy grupowej Ligi Europy.

Czy myślami jesteś już przy pierwszym ligowym meczu z Torino?

- Powtarzam, że w piłce nożnej niczego nie można być pewnym. O Torino zaczniemy myśleć dopiero jutro wieczorem. Jeśli uda nam się awansować to zapewne co mecz będziecie pytać mnie o podstawowy skład. Przy grze co 3 dni koniecznością jest rotowanie składem. Oczywiście zmianami w składzie nie może rządzić przypadek, lecz wszystko powinno być wynikiem chłodnej kalkulacji.

Jutro na San Siro ma pojawić się wielu kibiców. Co chciałbyś im przekazać?

- Pod koniec ubiegłego sezonu wsłuchiwałem się w pragnienia kibiców i wiem, że oczekują oni zespołu walczącego i z charakterem. Musimy być zjednoczonym zespołem, który nie poddaje się, aż do ostatniego gwizdka sędziego. To zawsze cechowało moje zespoły. W piłce nożnej zawsze możesz przegrać, wygrać, lub zremisować, jednak determinacja jest czymś czego nigdy nie może nam zabraknąć.

Mamy końcówkę wakacji i wydaje się, że Inter jest mocniejszy. To oczywiste, że żaden trener nigdy nie jest zadowolony w 100% ale czy uważasz, że Twój zespół zmienił się na lepsze?

- Nie chcę dokonywać porównań z ubiegłym sezonem. Sporo pokazał nam wyjazd do Stanów. Niezależnie od tego kto akurat przebywał na boisku to urodził się duch zespołu. Wyjątkowo nie wyszła nam tylko pierwsza połowa meczu z Eintrachtem, jednak widziałem, że chłopcy chcieli odkupić swoje winy. Nowoczesny futbol idzie w tym kierunku, że nic nie osiągnie się jeśli wszyscy piłkarze od pierwsze do ostatniej minuty nie będą dawać z siebie maksimum.

Wybiegnijmy nieco do przodu. Czy przed rozpoczęciem nowego sezonu będziecie starać się pozyskać jeszcze jednego napastnika? Czy może szansę otrzyma któryś z młodzieżowców?

- W przeszłości poprosiłem klub o dwóch równorzędnych graczy na każdą pozycję. 22 piłkarzy z których każdy może występować w podstawowym składzie. Nie potrzebujemy 26, czy 27 graczy. Nie da rady wystawić więcej niż 11 zawodników. Jesteśmy w tym względzie ograniczeni. Wystarczy, że 4 napastników będzie zdolnych do gry. 

Możesz powiedzieć coś odnośnie składu na jutrzejsze spotkanie?

- Nadal mam 3 znaki zapytania przed rewanżem ze Stjarnan. Mądrzejsi będziemy po dzisiejszym treningu. Musimy wziąć pod uwagę również niedzielny mecz z Torino. Nie łatwo jest to wyjaśnić. Należy rozważyć wiele kwestii z fizycznego i technicznego punktu widzenia. Na pewno pojawi się kilka zmian. Zawodnicy mają świadomość, że to czy zagrają, czy nie w dużej mierze zależy od ich postawy na treningach. Mogę potwierdzić, że Carrizo i Osvaldo wyjdą jutro od pierwszej minuty. Pablo musi pokazać w jakiej jest dyspozycji fizycznej. Podobnie na kilku innych pozycjach. Na jednej stronie zagra Nagatomo, a na drugiej ktoś z dwójki D'Ambrosio - Jonathan. Na podstawowy skład zasłużył sobie również Andreolli. Zobaczymy kto będzie mu partnerował.

Gary Medel w poniedziałek został przedstawiony mediom. Jesteś zadowolony z tego jak dotychczas prezentuje się na treningach? Co o nim sądzisz? Na jakiej pozycji go widzisz?

- Zrobił na mnie naprawdę dobre pierwsze wrażenie. Wiedziałem czego mogę się po nim spodziewać, a on udowodnił jak świetny jest w odbiorze i że jest prawdziwym wojownikiem. Pomimo odniesionego urazu trenuje bardzo dobrze. Jestem bardzo zadowolony z naszej współpracy. Zapowiada się, że na mecz z Torino powinien być w naprawdę dobrej formie.

Czy obecnie skład Interu ma już odpowiednią jakość?

- Chcemy się rozwijać, jednak musimy mieć na uwadze pewne finansowe ustalenia podjęte przez klub. Oczywiście mają one na uwadze również nasze cele sportowe. Zmniejszyliśmy średnią wieku w naszej kadrze i młodsi gracze, jak Dodo, Juan Jesus, czy Icardi  mogą zrobić postęp. Przede wszystkim pragnę udowodnić, że jesteśmy prawdziwą drużyną, która będzie w stanie postawić się każdemu rywalowi.

Pomówmy o Medelu i M'Vili. Będzie grał tylko jeden z nich, czy jednak znajdziesz miejsce na obu?

- Powtórzę wam to co mówiłem już zawodnikom. Planuję stosować zarówno grę 3, jak i 4 w obronie. Naszym bazowym systemem, podobnie jak w zeszłym sezonie będzie 3-5-1-1, lub 3-5-2. Czasami możecie spodziewać się też gry w ustawieniu 3-4-3, lecz chciałbym w tym roku stosować również taktykę 4-3-1-2 i 4-3-2-1. Dlatego potrzebujemy dwóch silnych, środkowych pomocników. Medel i M'Vila mogą więc grać razem. W środku pola jeden gracz bylby usposobiony ofensywnie, a za jego plecami dwójka zawodników bardziej defensywna. Mogą oni jednak również pełnić funkcję cofniętych rozgrywających.

Możliwe, że w Lidze Europy spotkacie się z Napoli.

- Mam nadzieję, że awansują jednak do Ligi Mistrzów, a Inter będzie dobrze spisywał się niezależnie od rywali.

Kiedy przyjdzie czas, aby publicznie ogłosić, że Inter w tym sezonie walczy o zdobycie jakiegoś trofeum?

- Obok mnie znajduje się jeden z graczy i on może odpowiedzieć na to pytanie. Już od naszego pierwszego spotkania podczas przygotowań do sezonu miałem kilka próśb do swoich zawodników. Juan Jesus najlepiej może powiedzieć wam jak zły byłem po meczu z Eintrachtem. Ta drużyna musi posiadać mentalność godną wielkiego klubu jakim jest Inter. Jutro powinniśmy zapomnieć o pierwszym zwycięstwie 3 - 0. Musimy zaprezentować się równie dobrze jak podczas pobytu w USA. Tak jak powiedziałem wcześniej, zawodnicy których mam do dyspozycji będą w stanie rywalizować z każdym rywalem.

Co powiesz na temat Antonio Conte? Już się z nim spotkałeś? Jak oceniasz jego nową rolę?

- Jestem zadowolony. Spotkaliśmy się nie raz jako trenerzy klubowi. Teraz czeka go praca w nowej roli i pragnę go ciepło przywitać. Wciąż czekam na spotkanie z nim, jednak jak każdy inny trener we Włoszech pragnę mieć swój malutki udział w sukcesach reprezentacji. 

Źródło: inter.it

Polecane newsy

Komentarze: 3

Loon

Loon 27 sierpnia 2014 | 22:24   

Ale nie beda, bo musi byc miejsce dla Kuzmy :D

interlegia

interlegia 28 sierpnia 2014 | 01:54   

kiedys mowili ze Milito i Pazzini moga grac razem

turbocygan

turbocygan 28 sierpnia 2014 | 11:39   

No no zobaczymy jak Waldek upora się z tyloma badassami w składzie na ten sezon ;D


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich