"Nie ma miejsca jak dom"

6 lipca 2007 | 21:31 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Publicystyka

Kiedy 22 letni Javier Zanetti przeszedł do Interu w 1995 roku z CA Banfield, nie wielu ludzi przewidywało, że będzie to jeden z najbardziej zasłużonych ludzi dla włoskiego klubu. Wielu ludzi przewinęło się w czasie ostatnich 12 sezonów, jednak jeden piłkarz gra tam niezmiennie - jest nim Javier Zanetti, symbol tej ekipy, piłkarz który rozegrał ponad 500 spotkań w barwach Nerazzurri. Przed Zanettim jednak kolejny rekord do pobicia - 100 spotkań w barwach Interu w europejskich pucharach, stanie się to na Alianz Arena w Monachium.

"Inter znaczy dla mnie bardzo wiele. To mój pierwszy klub, który otworzył mi drzwi do europejskiego futbolu. Byłem bardzo młody, kiedy tu przyszedłem i chyba niewiele jest klubów, które miałyby tyle zaufania i cierpliwości do tak młodego gracza od pierwszych dni w Interze. Zawsze byłem za to wdzięczny. To, że w Interze zawsze czułem się jak w domu, było powodem tego, że nigdy nawet nie pomyślałem o odejściu stąd." - mówi Uefa.com 33 letni gracz Interu

Zanetti jest jakby przeciwieństwem tego, co działo się w ostatnich latach w Interze pod względem transferów. Wielu piłkarzy w tym czasie przewinęło się przez ten klub. Zanetti grał i gra nadal.

"Patrząc na te lata spędzone w Interze, czuję się bardzo dumny. Gra tak długo dla jednego klubu, dla klubu z wielką tradycją, prestiżem, klubu znanego na całym świecie to powód do wielkiej dumy. Najlepsze wspomnienie? Finał Pucharu Uefa w 1998 roku. Wygraliśmy ten mecz, a ja strzeliłem ładną bramkę. Nigdy nie zapomnę tego wieczoru"

Gole nie są specjalnością Zanettiego, więc jeśli już to robi, jest to coś o czym się pamięta. Kiedy strzelił bramkę Ascoli w wygranym meczu 2-0 , był to jego pierwszy gol od czterech lat.

"Bardzo długo czekałem na bramkę, w końcu się udało i jestem bardzo zadowolony, gdyż wczesniej wiele razy byłem bliski strzelenia bramki, lecz się nie udawało"

Inter w tym roku spisuje się całkiem dobrze, jednak Zanetti ostrzega, że dobrą grę trzeba prezentować przez cały sezon.

"To dla nas dobry moment. Jesteśmy zadowoleni, jednak musimy pamiętać aby grać tak dalej, do końca, gdyż jak narazie nic nie zdobyliśmy. Jesteśmy dobrym składem, mamy wiele możliwości na każdej pozycji, mamy silną kadrę. Nie wiem czy był to najlepszy zespół Interu w jakim grałem, gdyż w przeszłości było wiele dobrych, lecz na pewno jesteśmy bardzo silni." - mówi el Capitano

Roberto Mancini wystawia Zanettiego na różnych pozycjach. Ostatnio często widujemy go na pomocy:

"Grałem w pomocy wiele razy w przeszłości, szczególnie dla reprezentacji. Jeśli trener chce mnie w pomocy, nie widzę w tym żadnego problemu. Zawszę próbuję dać z siebie wszystko i być użytecznym dla zespołu. Traktuję poważnie każdy trening. Dla mnie to wielki zaszczyt grać dla takiego klubu jak Inter. Zawsze czułem zaufanie ze strony ludzi z tego klubu, dzięki temu wszystko jest łatwiejsze."

W tym roku zmarł Giacinto Facchetti, wielka postać klubu z Mediolanu. Javier Zanetti mówi, że wygranie przez Inter jakiegoś trofeum byłoby wspaniałym hołdem dla słynnego Giacinto:

"Wygranie czegoś byłoby czymś specjalnym, dedykacją dla Giacinto i jego rodziny. Klub na to zasługuje, czekamy na to długo i pracujemy na to bardzo sumiennie" - dodał na koniec kapitan Interu

uefa.com

Źródło: InterMediolan.com

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich