Ranocchia: Dalej walczymy o Ligę Mistrzów

15 marca 2015 | 23:18 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Ogólna

Oto co Andrea Ranocchia po meczu z Ceseną powiedział dziennikarzom:

- Nie możemy być usatysfakcjonowani, powinniśmy dziś wygrać. Musimy dalej walczyć by zakwalifikować się do Ligi Mistrzów albo przez ligę lub wygranie Ligi Europy. To będzie nasz mecz życia z Wolfsburgiem. Musimy dać z siebie wszystko i postarać się, by nie popełnić żadnego błędu.

Źródło: inter.it

Polecane newsy

Komentarze: 19

Darkos

Darkos 15 marca 2015 | 23:23   

Tak jak napisałem w komentarzu pod wynikiem meczu, zabijam śmiechem - hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahha

stary ubek

stary ubek 15 marca 2015 | 23:25   

Że tak powiem bez kultury zamknij kurwa ten pusty ryj!!

bies

bies 15 marca 2015 | 23:34   

oddaj opaske ... i koszulke zreszta tez ... idz szukaj szczescia w serie B

Klinsi64

Klinsi64 16 marca 2015 | 00:03   

pierwszy raz mnie ubek rozbawił :))))))))

MrGoal

MrGoal 16 marca 2015 | 00:09   

Jak jestem wstrzemięźliwy co do wulgaryzmów to po tej wypowiedzi naszego pseudokapitana trzeba powiedzieć, że stary ubek oddał najlepiej to co myślę :). Z Ranocchia to my możemy co najwyżej o serie B walczyć. Fatalny piłkarz, który dziś zagrał kolejny tragiczny mecz po którym mówi o LM. Kto mu zrobił taką krzywdę i dał opaskę kapitana??!! KTO?!

MrGoal

MrGoal 16 marca 2015 | 00:13   

I żeby nie być gołosłownym , bo zaraz się pewnie pojawią głosy,że on to nam nawet tyłek ratuje i jest świetny. Bramka dla Ceseny to jego "zasługa", znów przysnął, D'Ambrosio nie nadążył z asekuracją jego strefy. Sytuacja w której Handanovic cudem wyciągnął piłkę spod nóg napastnika w sytuacji sam na sam została znów sprokurowana przez Ranocchię, który dał sobięe odebrać piłkę jak trampkarz na 16 metrze. Trzecia sytuacja to 200-stu % karny dla Ceseny po kretyńskim faulu Ranocchi, którego sędzia nie podyktował z sobie tylko znanych powodów

Drago194

Drago194 16 marca 2015 | 01:47   

Napisałem na temat tej wypowiedzi kilka zdań po czym wszystko skasowałem, bo stwierdziłem, że żadne słowa nie są w stanie opisać mojego zażenowania Ranocchią i resztą klubu (poza kilkoma wyjątkami).

ester

ester 16 marca 2015 | 07:22   

Dostańcie się do ligi europy a nie o lidze mistrzów gadacie i mydlicie oczy. Kapitan musi być pewniejszy, mieć autorytet , dawać przykład. Nie dość, że kapitan cienki to reszta zespołu tez zapomniała jak gra się w piłkę, z małymi wyjątkami. Żenada

Internaldo

Internaldo 16 marca 2015 | 11:11   

Ja meczu nie oglądałem ale wynik mówi wszystko i wasze komentarze. Dobrze, że chłop wierzy w awans do ligi mistrzów tylko czy to przypadkiem nie puste słowa, które nie znajdą pokrycia. Inter ma wygrać Ligę Europy bądź zająć miejsce w lidze gwarantujące awans do LM? Hmmm..... Mancini mówi, że w kolejnym sezonie to my o Scudetto będziemy walczyć..Hmmmmm........

VVujek

VVujek 16 marca 2015 | 11:47   

Mr Goal bramka Ranoki ? przecież to w 100% bramka na konto ambrosio który wracał za tym zawodnikiem który strzelił bramkę ,podczas gdy Ranokia i Andreoli stali tyłem do własnej bramki i żaden z nich nie miał szans na dogonienie rozpędzonego rywala( nie licząc Ambrosio który nawet go wyprzedził) Ranokia jedyne co mógł zrobić w tamtej sytuacji to sfaulować zawodnika bez piłki i dostać czerwoną kartkę.Dawno takich bzdur nie czytałem,ale tak to jest jak się zawodnika nie lubi to wystarczy że jest w pobliżu i już bramkę mu przypisują hahahahahaahahahahahahaahahahahahahahahahah

VVujek

VVujek 16 marca 2015 | 11:52   

a sorry po kolejnym odtworzeniu powtórki widzę że nawet nie miał szans go sfaulować.Bramka w 100% na konto ambrosio

kruk12

kruk12 16 marca 2015 | 14:00   

Chyba o puchar Orlika premiera Donalda Tuska

MrGoal

MrGoal 16 marca 2015 | 17:44   

VVujek wszystko się zgadza poza tym, że bramka, jak zaznaczyłem, padła ze strefy za którą odpowiada Ranocchia. To nie D'Ambrosio miał tam być i gonić obrońcę tylko Ranocchia a że go nie było, to D'Ambriosio próbował ratować całą sytuację ale zwyczajnie nie . Oni nie grają tak jak większość z nas na orliku, że każdy biega gdzie chce i w odpowiada za wszystko i za nic. To Ranocchia był odpowiedzialny za strzelca bramki, nie D'Ambrosio. Poza tym, jak również zaznaczyłem ( dlatego proszę o czytanie ze zrozumieniem) Ranocchia zawalił również dwie następne bramki w sposób jeszcze bardziej oczywisty. Bramki te nie padły tylko dzięki Handanovicowi i dzięki sędziemu. Włoch zagrał katastrofalne spotkanie

MrGoal

MrGoal 16 marca 2015 | 17:45   

"...zwyczajnie nie zdążył"

VVujek

VVujek 16 marca 2015 | 22:45   

Weź sobie chłopie może klatkami obejrzyj Ambrosio od początku kryje strzelca bramki w pewnym momencie trochę odpuścił przez co został wyprzedzony,a Ranokia nie miał prawa zdążyć.Akcja owszem kończy się w strefie Ranoki ale zawodnik wybiega ze strefy Ambrosio !!

MrGoal

MrGoal 16 marca 2015 | 23:39   

VVujek rozumiem, że go lubisz i bronisz, ok możemy pozostać przy swoim zdaniu. Powtórkę widziałem, klatka po klatce i Ranocchia jest winny tej bramki. Defrel wbiega z pogranicza stref w strefę, za którą odpowiada Ranocchia. Jest jedynym atakującym wbiegającym w naszą szesnastkę, Ranocchi nie absorbuje kompletnie nikt. Jego zakichanym obowiązkiem jest przejąć to krycie od D'Ambrosio albo podwoić tego napastnika. No nie może tak grać środkowy obrońca, że nie mając kompletnie nikogo do krycia wychodzi sobie do przodu kilka kroków, widząc, że będzie grana prostopadła piłka i wiedząc, że z boku wbiega zawodnik w jego strefę zostawia ją i liczy, że boczny obrońca go wyręczy. Nie wiem jak to prościej napisać : prostopadła piłka w środek obrony a niemający nikogo do krycia środkowy obrońca budzi się z ręka w nocniku na 25 metrze na który wyszedł niewiadomo po co, bo też nikogo tam nie krył. . Plus ponownie podkreślam dwie następne sytuacje fatalnie zawalone przez Włocha, które przytoczyłem a do których dziwnym trafem odnieść się nie chcesz

VVujek

VVujek 17 marca 2015 | 10:52   

To nie wyręczanie Ranoki tylko jego zasrany obowiązek iść za zawodnikiem którego wziął na siebie,Ranokia w tym czasie wraz z Andreolim tworzył linie i patrzył na podającego i w momencie podania już nie miał szans nic zrobić,a przed podaniem przecież nie będzie biegł do zawodnika który jest już kryty,to Ambrosio biegnąc za strzelcem bramki w pewnym momencie zwolnił i został wyprzedzony bramka w 100 % jest jego winą,rozumiem że nie lubisz Ranoki ale tam widać czarno na białym że zjebał Ambrosio

MrGoal

MrGoal 17 marca 2015 | 11:57   

Podsumuję tak: Ty uważasz, że Ranocchia nie zawalił, bo był w momencie podania na 25-30 metrze i za zawodnikiem gonił D'Ambrosio, który zawinił. Ja zadaję pytanie: co Ranocchia robił na 25-30 metrze w momencie podaniaskoro nikogo tam nie krył? I to uważam za błąd. Gdyby, powtarzam gdyby, Ranocchia wyszedł tam kryć drugiego napastnika to byłaby to piękna akcja Ceseny, gdzie jeden z napastników wyciąga wyżej środkowego obrońcę a drugi wbiega z boku w środek obrony na prostopadłą piłkę graną z głębi pola. Wtedy należało by bić brawo Cesenie i nikogo nie winić za stratę bramki, ewentualnie D'Ambrosio. Ale w tej sytuacji Ranocchi nie wychodzi kryć nikogo do przodu, nie wychodzi też do zawodnika zagrywającego piłkę, bo ten jest dużo dalej od niego, kryć go powinien DM i Ranocchia nie biegnie do niego. Wyszedł tak wysoko, opuszczając swoją strefę i zostawiając ją asekuracji D'Ambrosio z sobie tylko znanych powodów. Wyszedł tam zobaczyć czy w trawie nie leży kupon totka i nagle się zorientował "o kurde, prostopadłe podanie, Danilo weź proszę go dogoń ". No ale nic, zostańmy przy swoich zdaniach

VVujek

VVujek 17 marca 2015 | 13:06   

Ranokia po prostu wrócił na swoją pozycję i trzymał linie z Andreolim( pułapka ofsajdowa) a to że nikogo nie krył to chyba normalne skoro nikogo tam nie było,po chwili w pole zaczęli wbiegać ambrosio i defrel na pełnej szybkości i ranokia odwrócony tyłem do bramki ze wzrokiem skierowanym na podającego nie miał szans na cokolwiek dodam że wszystko trwało kilka sekund i tylko Ambrosio był w stanie zatrzymać defrala. Na koniec dodam że Ranokia otrzymał wysoką notę na whoscored 7.5 pozdrawiam i widzę że się nie dogadamy.Jak Ambrosio może asekurować Ranokie skoro od początku kryje defrala to ranokia mógł go asekurować,ale zwyczajnie nie miał na to szans.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich