Icardi: Robię to co lubię

17 marca 2015 | 07:52 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Wywiady

O futbolu, Interze, prywatnym życiu i przyszłości. Mauro Icardi opowiadał podczas wywiadu dla Calcio 2000. Oto kolejna część wypowiedzi snajpera Interu:

- Bad boy? Nie obchodzi mnie co mówią ludzie. Myślę o moim życiu i robię to co lubię.

Pierwsze kroki w futbolu

- Najpierw były Kanary. Żyłem jak w grze, podążyliśmy z bratem za naszymi rodzicami, którzy przybyli tam z Argentyny za pracą. Przejście do Barcelony samemu było trudne, byłem przecież dzieckiem. W Genui poszło dobrze, byłem już wtedy gotowy na zostanie piłkarzem. Zawsze chciałem grać w piłkę, choć nie przypuszczałem że osiągnę podobny poziom. Z dnia na dzień jednak miałem coraz więcej okazji by pokazać, że mogę się rozwinąć.

Guardiola

- Nigdy nie miałem z nim żadnych problemów. Pierwszy powitał mnie kiedy przyszedłem i sprawił, że poczułem się ważny. Wziął mnie do biura i opowiedział o Barcelonie. W Genui zrozumiałem, że mogę stać się prawdziwym napastnikiem. Normalne, że dzisiaj fani Sampdorii mnie nie kochają, strzeliłem im kilka goli, które celebrowałem, więc nie było to tam dobrze widziane.

Jak wyglądał transfer do Interu

- Agent do mnie zadzwonił i powiedział, że Inter jest mną zainteresowany. Byliśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. Zaczęliśmy też żartować jak przeżyję w Mediolanie, gdzie przecież nie ma morza. Dobrze mi jednak w Mediolanie i myślę, że wciąż mogę się wiele poprawić. Mancini zawsze podkreśla, żebym więcej grał z zespołem, rozmawiać z nimi, a nie tylko czekać na piłkę. Mam dobre relacje z nim, ale miałem dobre z każdym trenerem.

Juan Jesus

- Kiedy grałem w Sampdorii, to był obrońca który najbardziej dawał mi się we znaki, nawet kiedy nie miałem piłki. Do dziś z tego żartujemy.

Presja

- Jestem spokojny przez cały tydzień, nawet kiedy na stadionie jest gorąco. Jeśli wygrywamy to oczywiście jestem bardziej szczęśliwy. Koledzy są zawsze bardziej zdenerwowani, a dla mnie to coś normalnego grać w piłkę.

Filmy

- Chciałbym zagrać w Piratach z Karaibów, ale Osvaldo jest bardziej pasujący do roli Jacka Sparrowa.

Najlepsze gole

- Są dwa. Pierwszy w derby della Lanterna, kiedy byłem po raz pierwszy w pierwszym składzie Sampdorii, drugi w Interze z Juventusem. Strzelenie gola Juventusowi przed 80 tysiącami widzów było szalone. San Siro to stadion z historią, daje wielkie emocje. To było niesamowite.

Źródło: fcinternews.it

Polecane newsy

Komentarze: 1

Dziarski

Dziarski 17 marca 2015 | 10:38   

spoko koleś, ma dystans, może niedojrzały ale na boisku zachowuje się profesjonalnie


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich