Naszym okiem: kadra Interu w sezonie 07/08

18 maja 2008 | 22:59 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Publicystyka

Sezon w lidze włoskiej niemal zakończony. Inter Mediolan ponownie Mistrzem Włoch, Roma vice mistrzem. Do rozegrania pozostał jeszcze jeden mecz finału Pucharu Włoch, w którym zmierzą się Inter i Roma, czyli od 3 lat dwie najlepsze ekipy Serie A. Mimo to już dziś, po zakończeniu Ligi spróbuję wystawić oceny dla każdego z piłkarzy oraz trenera za miniony sezon.

Julio Cesar Soares Espindola 10/10
Każdy wielki zespół musi w swoim składzie posiadać znakomitego bramkarza. Zawodnika, który byłby ostoją, pewnym punktem, graczem który będzie podporą defensywy, z którym za plecami dobrze będzie grało się obrońcom. Julio Cesar jest niewątpliwie jednym z takich bramkarzy. Ten sezon był dla Cesara znakomity, bronił pewnie i zasłużył na wielkie brawa. Obok Gianluigiego Buffona to najlepszy bramkarz w Serie A.

Paolo Orlandoni brak oceny
Ciężko ocenić pracę bramkarza, który praktycznie nie grał.

Francesco Toldo brak oceny
Podobnbie jak Orlandoni, Toldo nie miał praktycznie szans na wykazanie się w bramce Interu. Mimo to, kiedy grał spisywał się dobrze, jak przystało na rezerwowego bramkarza.

Nicolas Andres Burdisso 6/10
Argentyńczyk zaliczył w tym sezonie sporo spotkań. Głównie ze względu na fakt kontuzji Cordoby i Samuela. Grał poprawnie, jednak zdarzały się momenty, kiedy zawodził. Ocenę obniża mu zachowanie w rewanżowym meczu z Liverpoolem. To po jego zejściu za głupio otrzymaną czerwoną kartkę Inter stracił gola i w ostateczności pogrzebał swoje i tak marne szanse na awans do następnej rundy.

Cristian Chivu 7.5/10
Rumun był bardzo przydatnym graczem w zespole Manciniego. Chivu był bardzo uniwersalnym zawodnikiem, którego trener mógł wystawiać na różnych pozycjach a on grał przyzwoicie. Z pewnością stać go na jeszcze więcej, jednak ogólna ocena postawy Chivu jest bardzo pozytywna.

Ivan Ramiro Cordoba 7/10
Cordoba to jeden z najlepszych obrońców Interu i Serie A. Niestety w meczu z Liverpoolem doznał groźnej kontuzji, która wykluczyła go z gry do końca sezonu. Gdyby nie kontuzja, byłby pewnym punktem jedenastki Manciniego.

Maicon Douglas Sisenando 8/10
Brazylijczyk zasługuje na pochwałę. W przekroju sezonu prezentował równą formę i był bardzo przydatny. zaliczył wiele asyst i potwierdził, że sprowadzenie go na Meazza to było bardzo dobre posunięcie Interu, jedno z najlepszych za czasów Massimo Morattiego.

Marco Materazzi 6/10
Mistrz Świata mocno obniżył loty. W poprzednim sezonie, który był dla niego niesamowity wszystko mu wychodziło. Tym razem było nieco inaczej. Najpierw kontuzja, długa rehabilitacja, później powrót i przeciętna gra. Popełniał błędy w ważnych meczach, zwyczajowo zbierał wiele żółtych i czerwonych kartek. W końcówce sezonu omal nie pozbawił Interu Scudetto, a po meczu ze Sieną spadła na niego fala krytyki, kiedy to podjął się wykonywania rzutu karnego nie słuchając trenera Manciniego, który do tego zadania wyznaczył Cruza. Od Mistrza Świata spodziewaliśmy się znacznie więcej...

Nelson Enrique Lopez Rivas 7/10
To dosyć wysoka ocena, jednak zdaje się że młody Kolumbijczyk na nią zapracował. Pod nieobecność starszego, bardziej utytułowanego rodaka - Cordoby to on musiał stać na straży defensywy Interu razem z Marco Materazzim. Poradził sobie nieźle, biorąc pod uwagę fakt, że to dopiero pierwszy sezon tego piłkarza w najtrudniejszej lidze świata i zespole na którym ciąży niezwykła presja.

Walter Adrian Samuel 7.5/10
Po zakończeniu ostatniego sezonu zdawało się, że to Materazzi będzie miał miejsce w obronie obok Ivana Cordoby. Popularny Matrix doznał jednak kontuzji i jego miejsce zajął naturalnie Samuel. Jak się okazało Argantyńczyk spisywał się wyśmienicie. Przypominał swoją grą siebie, kiedy to wspaniale spisywał się w barwach AS Romy. Niestety w pewnym momencie sezonu doznał groźnej kontuzji i podobnie jak Cordoba resztę sezonu spędził na rehabilitacji.

Javier Zanetti 8/10
Kapitan Interu jak zawsze był graczem na którego można było polegać. Grywał zarówno w pomocy jak i obronie i swoje zadania wypełniał należycie. Pewny punkt Interu i fantastyczny gol w końcówce meczu z AS Romą na Meazza. Było to najważniejsze trafienie kapitana Interu w karierze, gol który miał ogromne znaczenie w kontekscie walki o Scudetto.

Esteban Matias Cambiasso 8/10
Bez Cambiasso Inter grał słabiej. Argentyńczyk w tym sezonie pokazywał, że jest jednym z najlepszych graczy na świecie na swojej pozycji. Pewny w odbiorze, aktywny w ofensywie, bramkostrzelny. Strzelił kilka ważnych bramek, w tym jedną Milanowi - decydującą o zwycięstwie w Derbach.

Cesar Aparecido Rodrigues 6/10
Brazylijczyk dobrze spisywał się na początku sezonu. Ku zaskoczeniu wszystkich wywalczył sobie na chwilę miejsce w składzie. Grał przywoicie, jednak później zniknął i powrócił dopiero w ostatnim meczu sezonu, w którym nie pokazał się z dobrej strony i po przerwie zastąpił go Ibrahimović. Co było dalej, każdy już wie.

Olivier Dacourt 6.5/10
Niezbyt wysoka ocena dla Francuza to przede wszystkim wina kontuzji. Francuski pomocnik podobnie jak wielu jego kolegów przez większą część sezonu leczył się co uniemożliwiało mu grę w Interze. Kiedy grał spisywał się przywoicie.

Gomes Passos Pelé Vitor Hugo 6.5/10
Młodziutki Portugalczyk przyszedł do Interu latem. Nie miał zbyt wielu szans na pokazanie swoich umiejętności, jednak kiedy grał zazwyczaj nie zawodził. Pod koniec sezonu Mancini wyraźnie zaufał młodemu pomocnikowi i często wprowadzał go z ławki,a czasami wystawiał w pierwszej jedenastce. W przyszłym sezonie może być z niego pożytek.

Luis Antonio Jimenez 7/10
Chilijczyk to przyszłość Interu. Wspaniała technika, szybkość i bezkompleksowa gra z każdym rywalem to zalety tego gracza. Serca kibiców Interu skradł meczem z AC Milan, kiedy to wybiegł w pierwszej jedenastce i mijał piłkarzy Milanu niczym slalomowe tyczki. Strzelił kilka bramek i swoją grą przekonał Inter, że warto wykupić go z Ternany nawet za 10 milionów euro. Przyszły sezon może być jego.

Luis Figo 6.5/10
Figo to gracz, którego przedstawiać nie trzeba. Portugalczyk popadł jednak w konflikt z trenerem i ten zaczął go pomijać przy ustalaniu składu wyjściowego. Do tego przytrafiały mu się kontuzje przez co tracił formę, co dawało Manciniemu dodatkowy powód pomijania znakomitego Portugalczyka. Kiedy grał, zachwycał techniką, klasą i doświadzczeniem. Figo dodaje prestiżu kadrze Interu. Jego ocena byłaby zapewne wyższa, gdyby miał więcej okazji do gry.

Maniche Ribeiro de Oliveira Nuno Ricardo 6/10
Do Interu trafił w styczniu. Niczym szczególnym nie zachwycił, grywał mało, jednak nie schodził poniżej przywoitego poziomu. Transfer do Interu kosztował go utratę miejsca w kadrze Portugalii na Euro 2008. Prawdopodobnie opuści Inter latem.

Maxwell Scherrer Cabelino Andrade 6.5/10
Brazylijczyk podwyższył poziom swojej gry w porównaniu z poprzednim sezonem. Grywał często i zazwyczaj przyzwoicie. Zdarzały mu się lepsze i gorsze spotkania. Do poziomu gry jaką prezentuje po drugiej stronie Maicon jednak trochę mu brakowało.

Santiago Solari 5.5/10
Nigdyś licząca się postać Realu Madryt, dziś już definitywnie żelazny rezerwowy Interu. Solari chyba już pogodził się z tą rolą. Zagrał w 15 meczach, po 5 w każdych rozgrywkach. Niczym się nie wyróżnił.

Dejan Stankovic 6.5/10
Jak dla nas, w tym sezonie oglądaliśmy tylko cień zawodnika, którego chwaliliśmy w poprzednim sezonie. Powodem tego były w pewnym stopniu kontuzje. Dejan jednak to twardy człowiek i na pewno jeszcze pokaże na co go stać. Może już w następnym sezonie? Wypadałoby. Nie ma jednak wątpliwości, że Serb ceni sobie grę w Interze i związał się z klubem dość wyraźnie. Po meczu z Parmą ze łzami w oczach udzielał wywiadu dziennikarzowi co tylko potwierdziło, że nie był to dla niego łatwy sezon.

Patrick Vieira 7/10
Francuz posiada renomę w Europie i na Świecie. W Interze spisywał się różnie. Pod koniec sezonu jego forma jednak wzrosła i należą mu się za to pochwały. Na ocenę zapracował głównie swoją postawą w drugiej części sezonu.

Mario Balotelli 7.5/10
17 latek to postać, której warto się dobrze przyjżeć. Fachowcy wróżą mu wielką karierę a dpkonania w Interze podczas tego sezonu to potwierdzają. Mimo wielu renomowanych nazwisk w ataku, to on w końcówce sezonu pod nieobecność kontuzjowanego Ibrahimovića był graczem na którego liczyliśmy. A on się odwdzięczał bramkami. W przyszłym sezonie może odgrywać znaczącą rolę w ataku Interu.

Hernan Jorge Crespo 6/10
Argentyńczyk zaliczył słaby sezon, biorąc pod uwagę jego dorobek, klasę, renomę i umiejętnośći. Strzelił kilka jego bramek, jednak pozostał niedosyt. WYkupienie permanentne z Chelsea nie podziałało na niego pozytywnie. Czyżby stracił motywację? Miał kilka okazji na przekonanie Manciniego, niestety tych okazji nie wykorzystał i był jedynie rezerwowym wchodzącym z ławki.

Julio Ricardo Cruz 8/10
Przed sezonem, większość stawiało na atak Ibra - Adriano. Jak się później okazało, Adriano totalnie zawiódł i musiał aż wyjechać do Brazylii by tam pracować nad swoją formą i psychiką. Cruz nie dał się również Crespo oraz Suazo i wywalczył sobie pewne miejsce w jedenastce Manciniego. W tym sezonie pokazał, że potrafi strzelać ważne gole nie tylko wchodząc z ławki, jak to miało miejsce w poprzednich sezonach. Przez wielu niedoceniany, bardzo ważny piłkarz, który bardzo przyczynił się do zdobycia Scudetto.

Zlatan Ibrahimović 8.5/10
Powrót Króla - chciałoby się rzec po końcowym gwizdku w Parmie. Szwed w tym meczu zagrał na miarę oczekiwań jakie wszyscy wobec niego snują. Ibracadabrra zachwycał przez znaczną część sezonu, strzelał wiele bramek, był prawdziwym liderem zespołu, dzięki któremu Inter prezentował efektowny futbol. Problemy zaczęły się od spotkań z Liverpoolem. Wówczas to Szwed miał być graczem, który pociągnie nas aż do finału w Moskwie. Stało się inaczej, a później doszły problemy z kolanem. Końcówka sezonu to Zlatan leczący kontuzję a Inter musiał radzić sobie bez niego. Po 2 miesięcznej przerwie Mancini zabrał go jednak do Parmy na mecz o życie dla Interu i ten nie zawiódł. Wspaniałe dwa gole, dzięki którym Zlatan noszony będzie na rękach przez sympatyków Interu przynajmniej do następnego sezonu. Możliwości Szweda są jednak jeszcze większe, liczymy że je pokaże i za rok zamiast 8.5 będziemy mogli bez wątpliwości postawić 10.

David Suazo 7/10
W Cagliari był niekwestionowaną gwiazdą. W reprezentacji Hondurasu jest podobnie. W Interze jednak musi pogodzić się z tym, że jest jednym z wielu świetnych napastników w zespole. Suazo jednak nie zawiódł i potwierdził, że warto było go pozyskać. Strzelił kilka bramek, imponował niesamowitą szybkością. Czasami brakowało mu zimnej krwi.

Mancini Roberto: 7/10
Mancini wprawdzie wygrał Scudetto, jednak zespół końcówkę sezonu grał jakby nie miał już zupełnie na to sił i marzył by sezon się wreszcie zakończył. Czy było to powodem błędów Manciniego czy lekarzy Interu? Tego nie wiemy i się raczej nie dowiemy. Mancini jakby stracił kontrolę nad tym co działo się w zespole, czego przykładem mogłoby być zachowanie Materazziego, który nie posłuchał trenera i sam wykonał rzut karny w meczu ze Sieną, choć przydzielony do tego był Cruz. Ponadto liczne konflikty m.in z Luisem Figo czy Hernanem Crespo nie poprawiały atmosfery w zespole. Mistrzostwo, które można było wygrać już z Milanem straciliśmy głównie z powodu złej taktyki na ten mecz. Zbyt zachowawcza gra pozwoliła Rossonerim pokonać Inter i przedłużyć swoje złudne nadzieje na grę w eliminacjach Ligi Mistrzów. Nam dodało to trochę emocji, które zakończyły się dopiero w ostatnim meczu z Parmą. Katastrofy było blisko, jednak tym razem Mancini wyszedł obronną ręką wystawiając swojego asa, który nie grał przez 2 miesiące i nie wiadomo było jak się pokaże. Ten jednak nie zawiódł i każdy kibic Interu odetchnął z ulgą. Liga Mistrzów tradycyjnie nie dla Interu. Przyczyny odpadnięcia są różne, trzeba przyznać, że mieliśmy też sporo pecha w tych spotkaniach, nie mówiąc już o brakach w składzie. Po owym dwumeczu Mancini rzucił, że odchodzi z Interu. Takich słów nie można mówić pod wpływem emocji, nie wiemy czy było to spowodowane faktyczną złością, czy brak pomysłu na prowadzenie Interu narastał w trenerze do czasu tej eksplozji, kiedy po prostu stracił nad sobą kontrolę i powiedział co tak naprawdę czuje. Jak będzie w przyszłym sezonie? Massimo Moratti z pewnością nie zwolni Manciniego, zbyt wiele mu zawdzięcza patrząc na wiele chudych lat w przeszłości. Wiele zależeć będzie od samego Manciniego, a o tym że jest to człowiek nieprzewidywalny wszyscy już wiemy.

Źródło: inf.własna

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich