Inter poza Ligą Europy. Hapoel - Inter 3:2

24 listopada 2016 | 18:21 Redaktor: inv3rse Kategoria:Ogólna

W czwartkowy wieczór Inter zagrał wyjazdowy mecz z Hapoelem Beer Sheva. Po pierwszej połowie Nerazzurri mieli powody do zadowolenia. Druga część spotkania sprowadziła jednak wszystkich na ziemię...

Początek tego meczu był bardzo nerwowy. Po obu stronach boiska pojawiło się wiele błędów oraz bezsensowne straty piłki. W pierwszej połowie każda z drużyn miała swoje szanse, ale korzystniejszy bilans mieli Nerazzurri. Było to wynikiem dość dobrej jak na Inter defensywy oraz skuteczności strzałów podpiecznych Stefano Piolego. Pierwsze dziesięć minut nie zapowiadało szczęśliwego dla Interistów widowiska. Zdanie to można było zmienić dopiero w 12. minucie meczu, kiedy to Mauro Icardi po asyście Edera pokonał bramkarza rywali. Jednobramkowa przewaga nieco uspała czujność i dokładność zespołu z Mediolanu, którego piłkarze często tracili piłkę. Mimo wszystko Nerazzurri wciągnęli przeciwników na własną połowę i tym samym uspali ich czujność w obronie. Dzięki temu, w 25. minucie meczu mogli rozegrać świetną akcję, którą celnym strzałem zakończył Marcelo Brozovic. Kolejne minuty wyglądały podobnie. Inter nadal spisywał się lepiej, ale popełniał też wiele błędów. Jedna pomyłka Danilo D'Ambrosio mogła zakończyć się stratą bramki, ale czujnie w obronie zagrał Miranda. Ostatecznie po pierwszej połowie czarno-niebiescy prowadzili 2:0.

W drugą połowę znacznie lepiej weszli piłkarze Hapoelu, którzy coraz częściej atakowali bramkę Interu. Ta niekomfortowa sytuacja dość nerwowo wpłynęła na zespół z Włoch. Nerazzurri gubili się w obronie i coraz częściej dopuszczali Hapoel do akcji podbramkowych. Próbowali, próbowali, aż w końcu w 57. minucie, świetnym dośrodkowaniem popisał się Radi. Jego podanie wykorzystał Lucio Maranhao, który pokonał Samira Handanovica. Ta akcja dodała skrzydeł gospodarzom, którzy niemal okupowali połowę Interu. W 67. minucie Maor Buzaglo mógł podwyższyć wynik na 2:0, ale jego strzał okazał się być niecelny. Minutę później byliśmy świadkami dramatu, którego bohaterem ponownie był Buzaglo. Piłkarz otrzymał doskonałe podanie i wyszedł sam na sam z Handanovicem, który faulował Izraelczyka, za co został ukarany drugą żółtą kartką... W bramce pojawił się Carrizo, który nie obronił rzutu karnego wykonywanego przez Nwakaeme. Od tego momentu bramkarz Interu nie mógł narzekać na brak zajęcia. Trzeba jednak przyznać, że wywiązywał się ze swojego zadania bardzo dobrze. Znacznie gorzej radziła sobie pozostała dziewiątka... Cóż, nie tak miało to wyglądać. Na domiar złego w ostatniej minucie doliczonego czasu Hapoel Beer Sheva po profesorsku rozegrali akcję, którą wykorzystał Sahar. Mecz ten zakończył się wygraną izraelskiego zespołu.

Hapoel Be'er Sheva - Inter Mediolan 3:2 (0:2)
12' Icardi
25' Brozovic
58' Maranhao
71' Nwakaeme
90+3' Sahar

Hapoel Be'er Sheva: 1 Goresh; 2 Bitton, 20 Taha (36' Radi), 4 Miguel Vitor, 5 Tzedek, 69 Korhut; 11 Buzaglo, 12 Hoban (81' Ghadir), 30 Ogu, 9 Nwakaeme; 22 Lucio Maranhao (75' Sahar).

Inter Mediolan: 1 Handanović; 33 D'Ambrosio, 25 Miranda, 24 Murillo, 55 Nagatomo; 77 Brozović, 5 Melo (62' Gnoukouri); 87 Candreva, 19 Banega (70' Carrizo), 23 Eder (60' Perisic); 9 Icardi.

Źródło: inter.it

uefa 

Polecane newsy

Komentarze: 40

Internaldo

Internaldo 24 listopada 2016 | 18:25   

Mogliby w końcu wygrać.. Już wystarczająco duzo wstydu nam przynieśli.

Loon

Loon 24 listopada 2016 | 19:17   

Czasy się zmieniają, ale Yuto zawsze jest w komisjach :D

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:31   

Brak mi słów na to co się dzieje na boisku różnica klas ogromna a jest

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:32   

Remis mam nadzieję ze jeszcze strzela

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:35   

Jak nie wygramy tego meczu to wstyd na podwórku europejskim

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:36   

Patrzę na ten mecz i nie wieże...

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:40   

Licze na candrevy perisica i icardiego moze jeszcze cos rozegraja

Kondi86

Kondi86 24 listopada 2016 | 20:43   

Druga połowa to stary dobry Inter... Carizzo mega niepewny, każdy strzał to zawał u kibiców, Mecz z Milanem zamydlił wszystkim oczy.

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:48   

Wstyd wstyd wstyd brak mi słów...

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:49   

Koncu masz rację inter istniał jak był murinio

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:50   

Ja pierdole zenada

Jestem NOWY XD

Jestem NOWY XD 24 listopada 2016 | 20:53   

japierdole nie wierze co sie wyprawia.... szkoda mi słow to komentować jak z takim hapoelem tak gramy to nie zasługujemy na wyjscie z grupy a co dopiero oni mysla o powrocie do ligi mistrzów. Po co??? ja sie pytam zeby trafic na taka borusie czy city i nas roziebia po 7-0 ... sory za slownictwo ale juz nie mam do nich silł prawie kazdy mecz w tym sezonie ogladnąlem a w lidze europy to akurat kazdy nie ktore w seria a opuscilem ale to malo.... i tylko sie wkurwiam po tych meczach bo za kazdym razem mam nadzieje ze bedzie lepiej a tu nic. hapolem wygrywa 3-2 a sklad nie byl zly bez ranochci i nikt teraz nie moze powiedziec ze to przez niego..... wspolczuje tym kibica co poszli na mecz stracili hajs czas zeby zobaczyc kolejna przegrana interu....

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:53   

Panowie zenujace spotkanie w naszym klubie się nic nie dzieje i nie zapowiada się żeby cos dobrego nas czekało to jest wstyd na europejskim podwórku.

Kondi86

Kondi86 24 listopada 2016 | 20:53   

Pazza Inter! Na zawsze w moim sercu!

czarnoniebieski

czarnoniebieski 24 listopada 2016 | 20:53   

co miał Hapoel? pasje. Czego nie miał Inter? pasji
jeśli gramy bez bocznych obrońców to czego się spodziewać. Mam nadzieję, że ten mecz uświadomi zarząd o potrzebach wydawania pieniędzy na piłkarzy gotowych, nie melodie przyszłości.
Gratulacje dla piłkarzy Hapoelu. Gratulacje dla kibiców Hapoelu. Zasłużyli postawą, upartością, czego nie widzę w Interze od 5 lat.
Forza Inter

orki

orki 24 listopada 2016 | 20:54   

Wkoncu odpali jebane nieroby! Po 1 polowie spoko grali ale w drugiej wygladalo to jak jakby nnie chcieli tej wygranej tylko odpasc w pizdu a wypowiedzi beda jak zawsze musimy od nowa trenowac na 110 % hahahahhhhhahahahajajahah zenada kolejny sezon stracony juz naweylt nie ogladam w tym sezonie interu pieedole sie wkurwiac do nastepnego sezonu elo!!!

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:55   

Jestennowyxp masz rację przegralibysmy wyżej niż legia

Adrian Nosowski

Adrian Nosowski 24 listopada 2016 | 20:55   

Dobra robota.

darren

darren 24 listopada 2016 | 20:57   

Melo, Murillo...szkoda słów

wróbel1908

wróbel1908 24 listopada 2016 | 20:57   

Co to k**wa było prowadzić 2-0 i przegrać 2-3 to się w głowie nie mieści i to z kim z zespołem z Izraela. Piłkarze powinni na pieszo z Beer-Shevy do Mediolanu wracać.

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 20:58   

Panowie my w przyszłym sezonie możemy pomazyc i pucharach jedynie tim Cup nam zostanie a przypuszczam że tam też odpadniemy jak się nic nie zmieni musi być rewolucja w interze.TIAMO INTER

Pawel

Pawel 24 listopada 2016 | 21:01   

W trakcie i po pierwszej połowie, gdzie robiliśmy co chcieliśmy zastanawiałem się jak Inter mógł u siebie pierwszy mecz przegrać, bo to jedyny mecz jaki nie oglądałem Interu w tym sezonie, jakbym to już zapomniał jaką kaszanę graliśmy do niedawna w niektórych meczach. No i proszę, po drugiej połowie szybko mi przypomnieli. Po zmianie stron kompletnie inna 11stka wyszła na drugą połowę. Brawo dla Hapoelu, grali z wiarą, animuszem, zasłużyli na 3 ptk, tak jak Inter zasłużył na 0. Jakie mamy mentalne braki to pokazał ten mecz i zupełnie dwie różne połowy. Aj nawet nie chce mi się pisać. Mecz ze Spartą już obiecałem sobie - nie oglądam. P.S. Banega cień. (edycja 2016.11.24 21:03 / Pawel)

Zbyniek

Zbyniek 24 listopada 2016 | 21:02   

Wszystko! wychodzi przygotowanie do sezonu. Nie o czym mówić. Całe życie tylko Inter się liczył ale to co się wyprawia to parodia. Wszyscy podniecają się Candreva: "ile wrzutek zalicza" kur... tak jak pisałem wcześniej większość w dupy obrońców, Banega? Nawet nie ma czego komentować bo żebym nie wiedział jaki jest skład to pewnie bym nie wiedział ze gra.... można tak prawie każdego skomentować ale to kur... przedsezonowe wakacje w USA. Chłopaki rękawami oddychali przy Hapoelu - "TAKA KONDYCJA"

samuraj

samuraj 24 listopada 2016 | 21:03   

tego nie brałem pod uwagę po Pierwszej połowie ;)

Gambit

Gambit 24 listopada 2016 | 21:06   

Stary niedobry Inter. Nie oglądałem meczu. (Na szczęście) ale wszystko co się wydarzyło jest tak typowe dla Interu że nic mnie nie dziwi.
Plus dla Piolego za to że w dwóch meczach pod jego wodzą strzelilismy 4 bramki.
Szkoda że w grze defensywnej nic się nie zmieniło. Ale na to nie ma co szybko liczyć.
Dla mnie będzie dobrze jak koło kwietnia zobaczę zalzek jakiejś sensownej drużyny. Choć wątpię.

sajmon83

sajmon83 24 listopada 2016 | 21:09   

Jestem wiernym tifosi interu od 1997 roku i widzialem wiele ale nigdy nie przegrywalismy z przeciwnikami z takiej polki to jest frustrujace. Pamietam slabe spotkania Interu ale zawsze bylo serce do gry moim zdaniem brakuje prawdziwego EL CAPITANO czyli Javier Zanetti to byla jest i bedzie ikona INTERU. Brakuje mi tych NERRAZURRICH z lat końca 90 i 2000 wtedy mieli charakter.TIAMO INTER!!!!!

snowinmay

snowinmay 24 listopada 2016 | 21:20   

no nie naprawde ? co za zaskoczenie

Maradon.

Maradon. 24 listopada 2016 | 21:33   

frajerzy :) za grosz godności i honoru dla kibiców, ale hajs się zgadza wiec wywalone jaja co nie?

ArturO888

ArturO888 24 listopada 2016 | 22:20   

Po pierwszej połowie zanosiło się na niespodziankę, ale po przerwie grajkowie, bo piłkarzami ich raczej nazwać nie można, wrócili do swojego poziomu. Zero zaangażowania, zero woli walki, zero ambicji. Kolejny raz w tym sezonie udowodnili że nic z tego nie będzie, bez względu na to kto będzie trenerem.

Lethal Doze

Lethal Doze 24 listopada 2016 | 22:30   

jebać to

Internaldo

Internaldo 24 listopada 2016 | 23:16   

Jednak nadal przynoszą wstyd.. Ogladajac pierwszą połowę pomyślałem, że chyba zacznie się dobrze dziać w tym klubie ale druga połowa mnie zabiła.. Ten sam bałagan tylko z innym sternikiem. To się chyba nie skończy..

MrGoal

MrGoal 24 listopada 2016 | 23:21   

Mecz tylko potwierdza moją teorię. Dzięki Manciniemu Inter jest kompletnie nieprzygotowany fizycznie do grania. Zwyczajnie zdechli w drugiej połowie.

MrGoal

MrGoal 24 listopada 2016 | 23:23   

W lecie zamiast zapieprzać do latali po świecie i odwoływali sparingi. No to teraz mamy obraz nędzy i rozpaczy i szybko się to nie zmieni

Luq1989

Luq1989 25 listopada 2016 | 00:38   

Żenada, potrafią zagrać jeden genialny mecz po czym znowu grają jedno wielkie gówno.... myślałem, że 0:2 to już dość pewny wynik widocznie oni pomyśleli to samo...

turbocygan

turbocygan 25 listopada 2016 | 08:07   

Sugerujesz, że mecz z Milanem był genialny? Bo ja widziałem dwie bramki dla nas po indywidualnych przebłyskach, w tym meczu było podobnie. Zachodzę w głowę, co z tym zespołem się dzieje. Brakuje najprostszych akcji dwójkowych przy wyprowadzaniu kontry nawet w takim meczu, gdzie przeciwnik zostawia dużo miejsca do gry.

Gambit

Gambit 25 listopada 2016 | 11:02   

A mnie śmieszy gadanie z zwalanie na wyjazdy do USA. Pokażcie mi czołowa druzyne Europy która nie lata po całym świecie? Australia, Chiny, USA większość drużyn bywa w takich miejscach. Jakoś oni potrafią się przygotować. Jeśli już szukać winnego to raczej Mancini a nie w podróżach. Chociaż dla mnie to główny problem tkwi w głowach piłkarzy.

MrGoal

MrGoal 25 listopada 2016 | 12:19   

Latać można a nawet w tych czasach to chyba trzeba, ale trzeba tam zapieprzac i grac sparingi a Inter sie zajmowal glownie ich odwolywaniem. Intensywnosci w grze nie mamy zadnej, zawodnicy sa bez formy

MrGoal

MrGoal 25 listopada 2016 | 12:24   

No i zwróćcie uwagę na to co mówił Mancini w sierpniu. Na tym poziomie, w poważnej lidze, trener decyduje sie na tekst rodem z ekstraklasy sprzed 10 lat, mianowicie, że zespół nie jest gotowy na 90 minut gry! Po 3 miesiącach (pseudo)przygotowań! Mało tego, tekst ten w następnych tygodniach przewijał sie w wypowiedziach piłkarzy. W poważnej piłce nikt nie opowiada takich rzeczy. To czego sie spodziewacie? Bo mi juz wtedy pachnialo zawalonym sezonem.

Gambit

Gambit 25 listopada 2016 | 13:43   

MrGoal więc problemem nie jest latanie tylko albo to że piłkarza się nie chce albo to że Mancio nie umiał ich przygotować. Bo ja się zgadzam, nie czytałem ani nie słyszałem by jakikolwiek trener z poważnego klubu i ligi mówił że ktoś nie jest gotowy.
Ale to po raz kolejny wychodzi brak ciągłości i ciągle zmiany. Jeszcze długo nie będzie u nas klasowej drużyny, jeśli tak dalej będziemy działać.

samuraj

samuraj 27 listopada 2016 | 12:05   

Dwa razy dostać od narodu wybranego, ja pier.....


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich