Cieszy tylko wygrana

1 października 2017 | 14:08 Redaktor: Błażej Małolepszy Kategoria:Relacje

Inter pokonał Benevento 2 - 1. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Marcelo Brozović. Gola kontaktowego zdobył Marco D'Alessandro.

Miało był miło, łatwo i przyjemnie. Inter przyjechał na Stadio Ciro Vigorito po kolejne ligowe zwycięstwo i zamazanie słabego wrażenia z poprzednich występów. Plan udało się zrealizować tylko połowicznie. Faworyt wygrał, lecz styl gry nadal pozostawia wiele do życzenia, a fani do ostatnich minut drżeli o korzystny rezultat.

Nerazzurri przystępowali do dzisiejszego meczu w roli murowanego faworyta i od pierwszych minut wydawało się, że są świadomi związanej z tym presji. Podopieczni Luciano Spallettiego szybko osiągnęli optyczną przewagę i pierwszy gol wydawał się kwestią czasu. Niespodziewanie to Joao Miranda i Milan Skriniar byli najbliżej otwarcia wyniku w początkowej fazie spotkania. Defensywa Benevento skapitulowała ostatecznie w 19 minucie. Antonio Candreva dograł wprost na głowę Marcelo Brozovicia, a ten nie dał najmniejszych szans Belecowi. Chorwat kolejny raz wygrał rywalizacją z Joao Mario i dzisiejszym występem postanowił odpłacić się trenerowi za zaufanie. W 22 minucie było już 2 - 0. Ponownie w roli głównej wystąpił popularny Brozo. Pomocnik przymierzył bezpośrednio z rzutu wolnego w okienko bramki gospodarzy. Prowadzenie wyraźnie uśpiło czujność Nerazzurrich i Benevento coraz śmielej zaczęło zapędzać się pod pole karne rywali. Pierwszy sygnał ostrzegawczy wysłał Mamushai, który obił poprzeczkę bramki strzeżonej przez Handanovicia. Po chwili Słoweniec musiał uwijać się przy uderzeniu D'Alessandro. Inter również szukał kolejnych bramek. Szczególnie Mauro Icardi usilnie próbował znaleźć receptę na defensywę gospodarzy, lecz dwukrotnie dał złapać się na spalonym. W końcówce pierwszej połowy Benevento raz jeszcze ruszyło z szybką kontrą i tym razem przyniosła ona oczekiwane rezultaty. Marco D'Alessandro zdobył gola kontaktowego i zasiał ziarno niepewności w sercach fanów Nerazzurrich. Przed przerwą bliski szczęścia był jeszcze Borja Valero, lecz jego uderzenie z dystansu nieznacznie minęło bramkę Vida Beleca. 

W drugiej połowie oczekiwaliśmy przebudzenia Interu i wyraźnego udokumentowania wyższości nad czerwoną latarnią ligi. Niestety nic z tych rzeczy. Goście nadal byli wolni, bezbarwni i apatyczni. To Benevento było bliżej zmiany wyniku, gdy D'Alessandro trafił piłką w słupek. Im bliżej końca spotkania, tym Nerazzurri grali bardziej zachowawczo i rozpaczliwie starali się dowieźć korzystny rezultat do końcowego gwizdka. Komplet punktów ostatecznie pojedzie do stolicy Lombardii, lecz fani nie mają zbyt wielu powodów do zadowolenia. Jeszcze większy ból głowy czeka zapewne Luciano Spallettiego. To ponownie nie był Inter jaki chciałby oglądać. Czy do prestiżowego starcia z Milanem uda się mu dotrzeć do głów swoich zawodników? Czy kibice wreszcie zobaczą drużynę na miarę wielkiego Interu? Wszystkie odpowiedzi poznamy już 15 października.

BENEVENTO: 1 Belec, 3 Letizia, 6 Djimsiti, 7 D'Alessandro, 8 Cataldi, 14 Viola, 20 Memushaj, 21 Costa, 23 Venuti, 33 Iemmello, 87 Lombardi.

Ławka rezerwowych: 22 Brignoli, 4 Del Pinto, 11 Coda, 13 Chisbah, 17 Di Chiara, 18 Gyamfi, 26 Parigini, 32 Puscas, 77 Lazaar, 90 Armenteros, 95 Gravillon.
Trener: Marco Baroni

INTER: 1 Handanovic, 9 Icardi, 11 Vecino, 20 B. Valero, 25 Miranda, 33 D'Ambrosio, 37 Skriniar, 44 Perisic, 55 Nagatomo, 77 Brozovic, 87 Candreva.
Ławka rezerwowych: 27 Padelli, 46 Berni, 5 Gagliardini, 10 J. Mario, 13 Ranocchia, 17 Karamoh, 21 Santon, 23 Eder, 29 Dalbert, 99 Pinamonti.
Trener: Luciano Spalletti

Źródło: inter.it

Polecane newsy

Komentarze: 17

Matt1

Matt1 1 października 2017 | 14:09   

no coz. Liczylem na eksperyment z Karamohem w pierwszej 11. Dodam tylko, że marnie wygląda nasza ławka rezerwowych. Ale Ausilio i tak powie ze mamy kompletna druzyne. Forza Inter (edycja 2017.10.01 14:10 / Matt1)

Jovetić10

Jovetić10 1 października 2017 | 14:13   

Czyli stabilność i cierpliwość w zgrywaniu się zawodników. No cóż trzeba przeboleć tego Candrevę, może odpali za kilka kolejek.

Wiktor

Wiktor 1 października 2017 | 14:51   

Betonowo 2.0. Szkoda. Liczyłem na większą kreatywność.

Larry

Larry 1 października 2017 | 15:13   

Ależ mnie irytuje to wasze biadolenie. Inter pokazał już w tym sezonie wiele razy, że jest w stanie zagrać na kosmicznym poziomie, zdobył 16. na 18. możliwych punktów, stracił 2 gole od początku rozgrywek, odesłał z kwitkiem m.in. Romę, która poza nami łoi wszystkich jak małe dzieci, a wy dalej płaczecie, narzekacie i wytykacie każde najmniejsze potknięcie, choćby to była za bardzo ubrudzona koszulka po meczu. Lubię czytać opinie WSZYSTKICH po meczu, ale tych waszych wypocin to się nie da, krew mnie zalewa. Jak z ELEVEN. Ktoś tu pierdyknął, że po co komu tam dostęp, jak nie ma tam meczów Interu i słaby komentarz. Wtedy to już mi ręce do samej podłogi opadły. Od początku sezonu chyba jednego meczu Interu w Eleven nie było, może dwóch. A komentarz? Chyba wszyscy jesteście spokrewnieni z Darkiem Szpakowskim, jeśli wam przeszkadza... Szkoda słów... Spodziewam się dzisiaj jakieś 0:5

Larry

Larry 1 października 2017 | 15:29   

Co za ofermy! Dopiero 0-2... ;/

oster

oster 1 października 2017 | 16:55   

Gra DRAMAT, środkowi pomocnicy i boczni obrońcy Yuto i DD to porażka

Nerazzurri86

Nerazzurri86 1 października 2017 | 17:09   

Cos stracilem ze nie ogladalem meczu? Niestety nie mialem mozliwosci na urlopie.

davi23

davi23 1 października 2017 | 17:21   

Po kolejnym słabym meczu kolejne 3 pkt, od nas uczyć się będą pokolenia :-)

wróbel1908

wróbel1908 1 października 2017 | 17:28   

Cóż mecz do zapomnienia ważne 3 pkt , teraz przerwa na kadre , a później dwa bardzo ciężkie mecze w których Inter po prostu musi zagrać lepiej.

kaczorex106

kaczorex106 1 października 2017 | 17:33   

Cholera tragedia 2 połowa :(

Lombardo

Lombardo 1 października 2017 | 17:43   

Pochwalic nalezy epica za dwie bramki.
Inter gra jakby chcial wygrywac jak najmniejszym nakladem sil ale z Milanem nasi napewno zagraja na 100%.

rafal

rafal 1 października 2017 | 18:06   

Trzy punkty są zawsze naj naj ważniejsze!!!!!!!!

Maciej Pawul

Maciej Pawul 1 października 2017 | 18:27   

Ja już sam nie wiem. Może faktycznie mają powiedziane, żeby się nie spinać zanadto w meczach z ogórami? Może chcą uśpić czujność ligowych rywali? Bo tak to wygląda. Wygrana zawsze cieszy, ale lepiej by było, jakby wrzucili wyższy bieg z Milanem, w innym wypadku najemy się wstydu.

inter00

inter00 1 października 2017 | 18:39   

Na końcu liczy się tylko wynik. Jeżeli wygrywamy to styl nie jest najważniejszy. Oczywiście z taką grą w meczu z Napoli czy z Juve będzie ciężko ale te drużyny były budowane LATAMI. Żadna z nich nie stała się tak dobrą drużyną w rok. Inter jest dopiero w budowie, która ma perspektywy. A to że kibice po sparingach i meczach z FIorentiną i z Romą zobaczyli w Interze Real czy Barcelonę to już inna sprawa. Jeżeli ten projekt będzie tak dobrze się rozwijał to za rok Inter będzie mógł realnie powalczyć o mistrzostwo, ale niestety na to potrzeba czasu

Wiktor

Wiktor 1 października 2017 | 19:12   

Kolejny mecz bez historii i satysfakcji z tego co się ogląda, stary odgrzewany kotlet w każdym kolejnym meczu, to samo ustawienie, ten sam skład, taki sam piach, te same błędy i wypowiedzi pomeczowe. Cieszą obie bramki Brozo i 3 punkty. To wszystko.

superofca

superofca 1 października 2017 | 21:20   

Mnie martwi obrona bo straciliśmy gola z drużyną, która w poprzednich sześciu spotkaniach zdobyła uwaga uwaga JEDNĄ bramkę. Jak to nie jest powód do zmian to nie wiem co nim będzie, oby nie wynik derby.

VVujek

VVujek 2 października 2017 | 14:01   

Łatwa wygrana,może mecz nie był porywający ale wygraliśmy i mamy 3 pkt. Bonaento powinno się cieszyć że Icardi jest bez formy.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich