Julione dziękujemy!

18 kwietnia 2018 | 22:24 Redaktor: Sebastian Miakinik Kategoria:Publicystyka

W dalekiej goegraficznie, ale zawsze bliskiej sercu kibica nerazzurrich Brazylii w najbliższą sobotę karierę zakończy legenda Interu Julio Cesar. Człowiek dla klubu niezwykle ważny, bez wątpienia piłkarz, który niebiesko-czarne barwy nosił w sercu. Ilu takich jest wśród nas obecnie?

Julio Cesar to bez wątpienia piłkarz spełniony, a jego kariera zataczając koło, pełna była momentów wzruszeń, triumfów i spektakularnych porażek. Wychowanek Flamengo Rio de Janeiro największe sukcesy odnosił w Interze Mediolan, z którym w sezonie 2009/2010 wygrał Ligę Mistrzów i Klubowe Mistrzostwa Świata, pięciokrotnie świętował tytuł mistrza Włoch, 3 razy zdobywał Puchar i Superpuchar Włoch.

Piłkarską karierę rozpoczął w wieku dwunastu lat. Jego pierwszym klubem było Flamengo Rio de Janeiro. W zespole tym przeszedł wszystkie szczeble piłkarskiego wtajemniczenia. Od drużyny juniorów, aż po opaskę kapitańską. Julio od zawsze był piłkarzem impulsywnym, dzięki czemu mógł w odpowiedni sposób mobilizować kolegów z drużyny. To właśnie charakter i miłość do drużyny spowodowała, ze Cesar był bardzo lubiany przez fanatyków Flamengo. W 2004 roku jego zespół zmagał się z olbrzymimi problemami finansowymi. Z zespołu odeszły największe gwiazdy, jako ostatni odszedł kapitan Julio Cesar. Już wtedy widać było, że lojalność ma dla niego ogromne znaczenie. Taki pozostał do końca kariery.



Cesar po podpisaniu kontraktu z Interem został na pół roku wypożyczony do Chievo Verona. Było to związane z wykorzystaniem limitu piłkarzy spoza Europy przez mediolański klub. W Chievo Cesar uczył się włoskiej filozofii futbolu, a także języka.  Po zakończeniu sezonu 2003/04 wrócił do Mediolanu, jak pokazała historia stał się ważnym ogniwem w odradzającym się Interze. U podnóża jego transferu leżała potrzeba znalezienia zastępcy dla starzejącego się Francesco Toldo.

Trener Roberto Mancini w wywiadach dawał do zrozumienia, ze Cesar to odpowiednik Ronaldo w bramce. Te porównania były o tyle ciekawe, ze Julio w 2002 roku wziął ślub z Susaną Werner, byłą narzeczoną napastnika Milanu. W nowym klubie nie od razu stał się podstawowym zawodnikiem. Miał poważnego rywala do miana najlepszego bramkarza Interu. Jego konkurent Francesco Toldo, mimo wieku i wspomnianych wcześniej wpadek wciąż miał mocną pozycję w zespole, był faworytem kibiców jak i włoskich mediów.Jednak Julio nie należał do ludzi szybko poddających się. Cierpliwie trenował, a gdy tylko Toldo znalazł sie w gorszej formie Cesar stanął między słupkami. Co ciekawe mimo rywalizacji Francesco i Julio zostali przyjaciółmi, Włoch jak i Brazylijczyk zawsze wypowiadali sie w pochlebnym tonie o rywalu. 

Sezon 2006/2007 przeszedł do historii jako rekordowy w historii Calcio. Niebiesko-Czarni ustanowili niesamowity rekord 17 zwycięstw z rzędu. Takiego wyniku nie osiągnęła żadna inna drużyna. W sukcesach tych niemały wkład wniósł Julio Cesar.

Kolejnym trenerem, ktory zaufał 39 letniemu dziś golkiperowi był selekcjoner reprezentacji Brazylii- Carlos Dunga. Popularny "Dżoker" stawia na Cesara, kosztem Rogerio Ceni'ego. Cesar był w 2006 roku na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej, jednak ówczesny trener "Canarinhos" Alberto Parreira nie dał zagrać piłkarzowi Interu na mundialu ani minuty. W 2010r podczas MŚ w RPA był już podstawowym zawodnikiem brazylijskiej jedenastki. Tam Brazylia została wyeliminowana przez Holendrów. Drogą przez mękę, która zapewne spowodowała u Julione trwały uszczerbek na zdrowiu, był pamiętny półfinał Mistrzostw Świata 2014 z Niemcami, który Canarhinios przegrali aż 1-7. Julio trzykrotnie reprezentował ojczyznę na mundialu, święcił ponadto triumfy w Copa America i Pucharze Konfederacji.


Po 7 sezonach gry i 300 meczach odszedł z Interu, by grać dla angielskiego QPR. Następnie występował jeszcze w Benfice Lizbona, Toronto FC, by wrócić na stare śmieci. W nadchodzącą sobotę meczem z America Mineiro Julio zakończy karierę.

Opowieści o nim można snuć bez końca. Na pewno Wy również macie jakieś wspomnienia związane z tym legendarnym golkiperem, jak chociażby interwencje w półfinale z Barceloną, czy łzy podczas słynnego wywiadu. Zachęcam do wspomnień. Osobiście uwielbiam języczek u wagi podczas derbów z AC Milan.

Źródło: Informacja własna

Polecane newsy

Komentarze: 15

Dziarski

Dziarski 18 kwietnia 2018 | 22:43   

forza Julione, pamiętam jak raz wracałeś z buta ze stadionu po wpuszczonej lipnej bramce, a tak to przekozak :D

master

master 18 kwietnia 2018 | 23:07   

Ten języczek pokazał nikomu innemu jak Ibrahimoviciovi w derbach, po tym jak "nieprzychylny" sędzia naszemu klubowi walnął karniaka dla Milanu po pięknej i czystej interwencji Cesara na Boatengu bodajże albo Robinho. Języczek jednak nie rozproszył Ibry, który strzelił gola na 1-1 przed gwizdkiem kończącym 1 połowę, w drugiej szybko sztrzał na 2-1 dla Milanu i koncert Interu, gdzie wkład miał również Abate, zwieńczony pięknym golem Maicona z prawej flanki obok bezradnego bramkarza Milanu (bodajże bronił wtedy ten co w Juve grał później albo wcześniej)... Jeszcze w tym meczu chyba był strzał Sneidera z ok 40 metrów w słupek.

ester

ester 18 kwietnia 2018 | 23:14   

Forza Julione , ahh pokolenie tych piłkarzy było świetne. Świetny bramkarz i z charakterem.

Oraxor

Oraxor 19 kwietnia 2018 | 00:48   

Mi najbardziej podobała się parada Julio w meczu z Barcelona jak obronił strżal Messiego. Forza Julio

Nerazzurri86

Nerazzurri86 19 kwietnia 2018 | 08:02   

Grazie Julione Legendo, pozostaniesz w pamieci na zawsze. (edycja 2018.04.19 08:02 / Nerazzurri86)

Pawel

Pawel 19 kwietnia 2018 | 08:52   

Jeden z moich ulubionych zawodników Interu odkąd symatyzuje z nerrazzuri. Mam nadzieję, że będzie nadal związany z tym klubem tylko w innej już formie np z Inter Forever.

Nerazzurri86

Nerazzurri86 19 kwietnia 2018 | 15:15   

W InterForever znowu mialby pojedynek z Toldo:)

Rahi

Rahi 19 kwietnia 2018 | 17:36   

Obok Recoby i Ronaldo mój ulubiony... L ' acchiappasogni

Darkos

Darkos 19 kwietnia 2018 | 18:51   

Trzeba przyznać że bramkę zawsze mamy nieźle obsadzoną. Julione obok Toldo i Pagliuci to już legendy. Grazie!

Lombardo

Lombardo 19 kwietnia 2018 | 19:05   

Toldo to nie jest legenda Interu jak dla mnie. Julio natomiast za szybko wykopano z klubu.

Daniello

Daniello 19 kwietnia 2018 | 19:48   

Wielki bramkarz, Grazie Julione

wojekveteran

wojekveteran 19 kwietnia 2018 | 20:15   

Wspaniały bramkarz, jeden z moich ulubionych zawodników zaraz po Zanettim

vandallo87

vandallo87 20 kwietnia 2018 | 11:35   

Coś się kończy, coś się zaczyna. Na emerytury odchodzi kolejna generacja świetnych piłkarzy, nawet wielki Ibra wyemigrował do Stanów odcinać kupony od dawnej wielkości - nadchodzące mistrzostwa będą interesujące, wykreują nam najpewniej nowe gwiazdy. Poki co, grazie Julione.

Wiktor

Wiktor 20 kwietnia 2018 | 17:42   

Grazie Mordo!

rozum_81

rozum_81 22 kwietnia 2018 | 08:25   

Ostatni mecz Julio na zero i piękne interwencje... Brawo Julione...król do końca


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich