Pomeczowe wypowiedzi piłkarzy

6 maja 2018 | 16:21 Redaktor: Aneta Dorotkiewicz Kategoria:Ogólna

W niedzielę Inter wygrał na wyjeździe z Udinese 4:0. Podopieczni Luciano Spallettiego zagrali bardzo dobre spotkanie i tym samym przedłużyli nadzieje kibiców na awans do Ligi Mistrzów.

Borja Valero:
- Po porażce w zeszłym tygodniu potrzebna była taka odpowiedź. Musimy jednak kontynuować walkę o nasz cel do samego końca. Wykonaliśmy dzisiaj zadanie. Chcemy wygrać nasze ostatnie dwa mecze. Nigdy się nie poddajemy i jesteśmy pewni, nawet jeśli nie wszystko już zależy tylko od nas. Zespół zaprezentował się dzisiaj bardzo dobrze. Trzymaliśmy piłkę i mieliśmy wiele okazji. Handanović również popisał się dobrą pracą w obronie i zatrzymał Lasagnę w pierwszej połowie.

Dalbert:
- Ciężko pracowaliśmy przez cały tydzień. Jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie i psychicznie. To zwycięstwo czyni nas jeszcze bardziej pewnymi siebie. Jesteśmy bardzo zmotywowani przed nadchodzącymi meczami z Sassuolo i Lazio.

Andrea Ranocchia:
- Nie przestajemy wierzyć i dopóki matematyka daje nadzieję, będziemy walczyć. Dzisiaj był wspaniały mecz. Jesteśmy zadowoleni. Praca zawsze się opłaca. W ciągu tygodnia dajemy z siebie wszystko dla tej koszulki. Inter musi wrócić na szczyt. Zawsze będziemy próbować.

Rafinha:
- Obrońca zablokował mi linię podania do Candrevy, więc zdecydowałem się na strzał. Udało się. Jestem szczęśliwy, ponieważ to moja pierwsze bramka dla Nerazzurrich. Z niczego nie rezygnujemy. Dzisiejsze zwycięstwo było najważniejsze i zrealizowaliśmy nasz cel. Moja przyszłość? Chciałbym tu zostać. Jestem szczęśliwy w Interze. Moi koledzy z drużyny zawsze mi pomagają.

Źródło: inter.it

Polecane newsy

Komentarze: 2

Piotrekfci

Piotrekfci 6 maja 2018 | 16:50   

Rafinha kozak nad kozakami. Piękne prowadzenie piłki, ciężko mu ją zabrać, sam potrafi skutecznie ja odebrać, podania na nos kolegi i piękny gol. Od 60 min wyłączył się z gry ale to i może dobrze. Wynik był już pewny a podwójne siły przydadzą się na ostatnie dwa mecze aby dać w nich z siebie max i jeszcze trochę ! Rano co by nie mówić pozytywny mecz w miarę. Dalbert tez choć widać u niego zdecydowane braki meczowe w przygotowaniu wytrzymałościowym. Szkoda ze to on nie wszedł z juwenusem bo kto wie może byłby z gola inny wynik. No ale teraz to można sobie gdybać. Co do Spaly to znów można by było miec ale do jego zmian. O ile Santon to zmiana wymuszona o tyle wejście Karamoha zdecydowanie za późne. Zamiaru dać mu więcej minut to trzymał Candreve który ma chyba krzywe nogi. Jego próby strzału były niczym innym jak tylko strata piłki na rzecz rywala. To saMo z ederem. Zamiast dać pograć Pinamontiemu przy takim wyniku to nie. Trzyma się tego grzyba jak pies nogi

inter00

inter00 6 maja 2018 | 17:02   

Brawo chłopaki, teraz wszystko w waszych nogach. Ale będzie macz na zakończenie sezony


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich