Umarł lider, niech żyje lider?

26 lutego 2019 | 13:42 Redaktor: Błażej Małolepszy Kategoria:Ogólna

Życie, również to piłkarskie, nie znosi próżni. Ledwie kilka tygodni temu, ciężko byłoby sobie wyobrazić drużynę Interu bez swojego kapitana i najlepszego strzelca zarazem. Dziś wizja zespołu bez Mauro Icardiego wydaje się wręcz oczywistością i niewiele jest osób, które roniłyby łzy po snajperze z Rosario.

Zwłaszcza, że ostatnie wydarzenia wyraźnie wpłynęły na zawodników. Inter wreszcie przebudził się z zimowego snu, piłkarze poczuli, że większa odpowiedzialność spoczywa teraz na ich barkach i efekty na boisku widoczne są gołym okiem. Brak Icardiego uzdrowił szatnię? Nieprawdą jest stwierdzenie, że Argentyńczyk pozostawał w chłodnych stosunkach z całym zespołem. Nie jest bowiem tajemnicą, że Maurito utrzymuje przyjacielskie relacje z Matiasem Vecino czy Lautaro Martinezem. Odsunięcie go na boczny tor uaktywniło jednak innych liderów, a dzisiejsze wydanie La Gazzetta dello Sport zwraca uwagę na reaktywację Ivana Perisicia.

Skrzydłowy Interu był jednym z filarów swojej reprezentacji na rosyjskim Mundialu, lecz sezon klubowy okazał się jednym wielkim niewypałem. Piłkarz miesiącami pozostawał bez formy i można było odnieść wrażenie, że stracił już serce do gry w czarno-niebieskich barwach. Afera z niedoszłym transferem do Arsenalu tylko spotęgowała napięcia wokół Perisicia, wydawało się, że koniec Periscia w drużynie Spallettiego jest nieunikniony, lecz sytuacja uległa diametralnej zmianie.

Transakcja z Kanonierami okazała się niewypałem, zawodnik musiał być zawiedziony, lecz dość szybko przeszedł nad tym do porządku dziennego. Obyło się bez manifestowania swojej złości, symulowania kontuzji i publicznego prania brudów. Od jakiegoś czasu dało się zaobserwować, że Chorwat przejawia przebłyski lepszej dyspozycji, a w ostatnim okresie można śmiało nazwać go jednym z koni pociągowych odradzającego się zespołu. 

Pod nieobecność Icardiego, Perisić zanotował już 2 trafienia i 2 asysty w 4 spotkaniach. Bardziej od liczby przemawia jednak boiskowe zachowanie zawodnika, u którego wyraźnie uaktywniły się cechy przywódcze. Można wręcz odnieść wrażenie, że skrzydłowemu bardzo zależy na udowodnieniu wszystkim, że zespół ma się świetnie bez swojej dotychczasowej gwiazdy (stąd reakcja na cieszynkę Politano). Konflikt w szatni Interu między Chorwatami, a argentyńskim napastnikiem od dawna był tematem medialnych spekulacji, a teraz pojawiła się doskonała okazja, aby przejąć umowne przywództwo w zespole. W każdym stadzie jest bowiem miejsce dla tylko jednego samca alfa. 

Źródło: Inf. własna / La Gazzetta dello Sport

Polecane newsy

Komentarze: 6

inter00

inter00 26 lutego 2019 | 14:46   

Ivan zachował się profesjonalnie co mnie bardzo cieszy. Jednak uważam że ta zwyszka formy to zasługa całego zespołu a Perisic nie jest żadnym liderem. Dodatkowo uważam że i tak po sezonie się z nim pożegnamy

Tytus

Tytus 26 lutego 2019 | 15:56   

Prawdopodobnie po sezonie pożegnamy się i z Perisicem i Icardim. Fajny tekst ;)

Garon_92

Garon_92 26 lutego 2019 | 16:30   

Obu sprzedać jak będą dobre oferty. Perisić doskonale wie, że aby przyciągnąć dobre oferty musi się poprawić i zaciska zęby w przeciwieństwie do niektórych..

Darkos

Darkos 26 lutego 2019 | 17:45   

Swoją postawą Ivan udowadnia że jest profesjonalistą. Oby panów pożegnamy raczej latem, lecz w bardzo odmiennych słowach ich będziemy żegnać...

Ilfenomeno

Ilfenomeno 27 lutego 2019 | 09:54   

Perisic, chyba myślał że dołączy do nas Modric i dlatego odrzucił ofertę MU. Myślę, że odejdzie razem z Icardim bo nie wierzę że dołączy do nas Rakitic.

Snake

Snake 28 lutego 2019 | 01:26   

Nie wnikając w szczegóły, chyba mimo wszystko czas na nich, obu... Myślę, że do wyciągnięcia między 120 a 150 mln za duet, i będzie pięknie.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich