Trzy rzeczy, które Inter może nauczyć się z LM

19 kwietnia 2019 | 10:36 Redaktor: Maciej Pawul Kategoria:Ogólna

Popularny blog poświęcony Nerazzurrim zastanawiał się dzisiaj nad tym, czego Inter może nauczyć się z tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Pochylmy się nad tym zagadnieniem wspólnie z Sempreinter.

Grupa śmierci daje siłę w dalszej części rozgrywek

Jeśli przebrniesz w pierwszej fazie rozgrywek przez takie zespoły, jak Barcelona, Tottenham czy nawet PSV, masz duże szanse, aby dojść daleko w drabince. Rywale z grupy, którzy wyszli z dwóch pierwszych pozycji, są obecnie w półfinałach i mają nawet szansę rozstrzygnąć kwestię zwycięstwa pomiędzy sobą. PSV, które walnie przyczyniło się do odpadnięcia Nerazzurrich, dominowało w ostatnich latach w starciach z Ajaxem, który jest rewelacją aktualnych rozgrywek. To oczywiście nie usprawiedliwia zupełnie braku awansu, który spowodowała jedna, jedyna bramka wyjazdowa Spurs, ale pomaga sobie uświadomić, że z LM odpadliśmy nie odstając bardzo od mocnej konkurencji.

Obrona to podstawa

Nikt nie zajdzie daleko bez solidnej defensywy, to oczywiste. Przypomnijmy sobie mecze Manchesteru City. Wyśmienita pomoc, wielkie gwiazdy w ataku, ale jak co roku, odpadli. Tottenham włożył trzy bramki na ich własnym podwórku i na nic zdało się czterobramkowe zwycięstwo w spotkaniu. Na szczęście, duet Skriniar-De Vrij uzupełniany czy Mirandą, czy też Godinem, pozwala nam patrzeć z optymizmem w przyszłość.

Rynek transferowy nie jest jedyną odpowiedzią

Kiedy tylko gra drużyny się nie układa, mamy w zwyczaju szukać rozwiązań w nowych zawodnikach. Do takiej reakcji nieco przyzwyczaiły nas, jako kibiców, metody stosowane dawniej przez Morattiego. Wróćmy do wydarzeń z tegorocznej Ligi Mistrzów. Juventus, zaraz po interesie stulecia, jak nazywała prasa ściągnięcie Cristiano Ronaldo, odpadł z Ajaxem, który przeciwstawił mu swoich najzdolniejszych wychowanków. Tottenham, który nie ściągnął nikogo od roku, również jest w półfinale. Czy mamy rację oczekując, że nowi zawodnicy błyskawicznie uzdrowią wszystkie bolączki Interu?

Miejmy nadzieję, że Marotta i spółka wyciągną właściwe wnioski przed nadchodzącym sezonem. Dostaliśmy w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów jasny przykład, że droga do sukcesu w tych prestiżowych rozgrywkach może zostać osiągnięta przez rozsądne prowadzenie klubu i wcale nie potrzeba do tego worków pieniędzy.


Źródło: sempreinter.com, inf. własna

Polecane newsy

Komentarze: 10

KawaOpole

KawaOpole 19 kwietnia 2019 | 10:51   

I teraz dopiero widać jaki wynik zrobił Spall z tym co ma a nawet okrojonym do 22 graczy
Oczywiście czekam na hejt ze z kims innym to byśmy ugrali nie wiadomo ile
Ale zobaczcie pop sezon.
4 msc fuksem w CL
Obecny to 3 msc, dobry występ w CL
Jak utrzyma 3 msc I przyjdą konkretne wzmocnienia bez patrzenia na FFP to może może Juve w następnym sezonie nie odjedzie na perdylion pkt tylko pare?

cybul

cybul 19 kwietnia 2019 | 10:56   

Kawa Opole zgadzam się z Tobą odnośnie trenera. Nareszcie ktoś obiektywnie ocenił jego prace. Natomiast parę pkt różnicy od jude za sezon to dość optymistyczne. Domyślam się że to przenośnia ale kilkanaście pkt zabrzmialoby lepiej ;)

inter00

inter00 19 kwietnia 2019 | 11:05   

Postęp jest patrząc na obecny sezon. Tak naprawdę potrzebujemy tylko wzmocnień w środku pola i może jednego skrzydłowego klasy Ivana (w formie) żeby zbliżyć się na plus minus 10 pkt do Juve

Kevin

Kevin 19 kwietnia 2019 | 11:50   

I czarna dziurę w srodku, gdzie nikt nie potrafi wziąć gry na siebie, poklepać z pierwszej piłki i zrobić prostopadle podanie ....

szpula

szpula 19 kwietnia 2019 | 11:58   

Myśle ,ze z LM i LE w obecnym sezonie możemy sie przede wszystkim nauczyć i tego jak słaba jest Serie A, jak blado na tle innych zespołów europejskich wypadają nasze zespoły, jak bezradne jest Napoli z 5 tym zespołem ligi angielskiej,jak słaby jest Juventus czyli absolutny dominator Seria A w ostatnich latach....generalnie chciałoby się rzec "z czym do ludzi" :)

Rahi

Rahi 19 kwietnia 2019 | 12:03   

Serie a zbliża się nieuchronnie do poziomu ekstraklapy

Darkos

Darkos 19 kwietnia 2019 | 12:04   

Jak słaba jest SerieA to ona sama udowadnia w tym kulawym wyścigu o ligę mistrzów co roku. Niestety bez odpowiedniej infrastruktury piłkarskiej i stadionowej we Włoszech ta różnica się nie zmniejszy.

didinho

didinho 19 kwietnia 2019 | 13:05   

Właśnie wiele nad tym myślałem że przeciwko barcelonie i Totenhamowi zagraliśmy tak jak byśmy co roku byli w lidze mistrzów i jak potrafiliśmy ofensywnie grać a w lidze z ogórkami wpierdol a przeciw Milanowi i Fiorentinie najlepsze mecze w serie A nie rozumiem trochę

Adriano19f

Adriano19f 19 kwietnia 2019 | 13:46   

Wyniki 1:0 nazywasz wpierdolem to pozdro w takim razie większość meczów ropzierdalmy przeciwników

maciosincho

maciosincho 19 kwietnia 2019 | 18:14   

Dziękuję Panu autorowi za artykuł !
KawaOpole prawda tylko prawda sama prawda graty dla Ciebie za komentarz

Co do osądu że serie A ssie powiem tyle że Juve ostatnio było 2 razy w finale więc tak jak mówicie ssie , a Roma rok temu w półfinale dalej ssie . Pozdrawiam


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich