Subiektywne wnioski po sezonie 2018-2019

4 czerwca 2019 | 19:29 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Publicystyka

Był czas by wyciągnąć subiektywne wnioski z meczu przeciwko Empoli, teraz nadszedł moment by spojrzeć z dystansu na cały sezon. Czego nauczyły nas rozgrywki Serie A 2018-2019 w wykonaniu Interu?

1. Inter Luciano Spallettiego zrealizował cel

Co widzimy, kiedy spoglądamy na tabelę? Juventus, Napoli, Atalanta i...tak, jest i Inter. Czwarte miejsce gwarantujące start w Lidze Mistrzów. Miała być Liga Mistrzów? Jest. Proszę bardzo. To fantastyczna wiadomość, naprawdę się z tego cieszmy, ponieważ między być, a nie być dzieliły nas sekundy i centymetry. Zdecydował łut szczęścia. Doceńmy suchy rezultat, ale jest jednak druga strona tego medalu.

2. Jaki był to awans? Fakty są brutalne...

- Jeszcze 2 lata temu zajęcie 4. miejsca w tabeli nie dawało awansu do Champions League, ani nawet startu w eliminacjach do tych rozgrywek.

- Inter drżał o zwycięstwo do ostatniej minuty spotkania z walczącym o utrzymanie Empoli.

- Patrząc na to jak zmieniały się losy 4. miejsca podczas meczów ostatniej kolejki, równie dobrze zamiast Interu na 4. miejscu mogły zakończyć sezon Milan lub Roma. Nikt wówczas nie mógłby powiedzieć, że to niesprawiedliwe.

- Jeżeli w dwóch kolejnych sezonach miejsce w Lidze Mistrzów wywalczone jest w ostatnich minutach ostatniego meczu przy dużej dawce szczęścia, to istnieje duże ryzyko i prawdopodobieństwo, że w kolejnym sezonie w takiej sytuacji wiatr zawieje z innej strony i to my będziemy tymi przegranymi. Wniosek z tego jest taki, że Inter musi podnieść poprzeczkę i awans zapewniać sobie znacznie wcześniej.

3. Zaangażowanie

Inter na własne życzenie zafundował wszystkim taki horror jakiego byliśmy świadkami. Gdyby w innych meczach tego sezonu zespół grał z takim zaangażowaniem i walką, z pewnością w ubiegłą niedzielę oglądalibyśmy jak reszta stawki wykrwawia się w bitwie o 4 miejsce.

4. Kibice na medal

Jeśli jest ktoś kto zasłużył na słowa uznania w tym sezonie to na pewno są to kibice. Najlepszy wynik Interu we Włoszech pod względem frekwencji i jeden z lepszych w Europie. Średnia widzów u siebie ponad 60 tysięcy to znakomity wynik jak na włoskie warunki. To olbrzymi potencjał, który na pewno widzi Suning w kontekście nowego stadionu. O ile mogłyby być wpływy z dnia meczowego, gdyby Inter grał na własnym i nowoczesnym stadionie? Problem w tym, że miasto Mediolan nie ułatwia klubom sprawy i te wciąż miotają się między pozostaniem na Meazza, a budową nowego obiektu.

Frekwencja Interu jest godna podziwu, zwłaszcza ze względu na to jaki poziom gry w niektórych meczach pokazywał Inter.

5. Brak progresu

Po fatalnym sezonie 2016-2017 przyjście Luciano Spallettiego dawało nadzieję na pozytywne zmiany. Można powiedzieć, że Włoch zrobił dobrą robotę na tyle, że Inter po kilku latach przerwy znów zagrał w Champions League. Po ostatnim sezonie naturalnym było pozwolić trenerowi pozostać na kolejny sezon, aby mógł kontynuować swoje dzieło.

Ostatnio pisałem o tym, że wartość biznesowa Interu wzrosła wciągu roku o 41%. Problem w tym, że minął rok od pamiętnego meczu z Lazio i mam nieodparte wrażenie, że Inter pod względem sportowym, jako zespół stoi w tym samym miejscu w którym stał w maju 2018 roku. Powiem więcej. Tamtego dnia miałem większą pewność co do tego jak spisałaby się ówczesna drużyna, gdyby kolejnego dnia miała zagrać przeciwko np. Manchesterowi City niż ta aktualna. Patrząc wyłącznie na nazwiska piłkarzy i świadomość tego co potrafią, uważam że w stosunku do roku ubiegłego Spalletti dysponował lepszym materiałem ludzkim. Jednak gdybym miał ocenić, której drużyny jestem bardziej pewny, to wskazałbym tę z końcówki ubiegłego sezonu.

Jestem realistą. Nie oczekiwałem od Interu i Spallettiego zwycięstwa w Serie A. Nawet odpadnięcie z tak trudnej grupy w Lidze Mistrzów było dla mnie do zaakceptowania (choć bolesne), biorąc pod uwagę brak doświadczenia większości naszych graczy w grze w tych rozgrywkach. Rozczarowaniem była jednak dla mnie postawa Interu w Pucharze Włoch, Lidze Europy oraz wielu spotkaniach ligowych przeciwko znacznie niżej notowanym drużynom. Odsuwając na bok wyniki, w drugim sezonie pracy tego trenera oczekiwałem stabilności, określonego stylu gry, pewnej powtarzalności w dobrym tego słowa znaczeniu. Niestety druga połowa sezonu przypominało zarządzanie permanentnym chaosem. Szczerze mówiąc to cieszę się, że to wszystko skończyło się jak skończyło, bo w pewnym momencie miałem spore obawy, że będzie znacznie gorzej.

6. Konflikty w szatni

Kiedy przed sezonem patrzyło się na skład z jakim przystępował Inter do sezonu, można było poczuć ekscytację. W ataku Icardi, na flance wspierający go Perisić, który brylował na Mistrzostwach Świata razem z Brozoviciem i Vrsaljko, którego chciałem do Interu jak jeszcze grał w Chorwacji. Wzmocniono każdą formację sensownymi piłkarzami i liczyłem, że one razem z entuzjazmem jaki dał awans do Champions League, poniosą nas znacznie wyżej. Niestety coś w szatni się popsuło, być może to coś tliło się tam od pewnego czasu i w porę nie ugaszone, nagle przerodziło się w pożar, który zaczął realnie wpływać na rezultaty.

Luciano Spalletti na włoskie warunki to naprawdę solidny fachowiec. Niewielu jest trenerów, którzy są niemal gwarantem skończenia sezonu w pierwszej czwórce ligi. Niestety, ale w pewnym momencie utracił kontrolę nad tym co się działo w zespole. To co się tliło, zamieniło się w ogień trudny do opanowania. Kiedy z pomocą klubu chwycił po gaśnicę, w wielu kwestiach pozostało już tylko posprzątać popiół po tym co było.

Nie wiem co naprawdę działo się w zespole pomiędzy piłkarzami, ale jestem czuję, że to o czym dowiedzieliśmy się z mediów, to tylko wierzchołek góry lodowej. Sądzę, że właśnie brak jedności w zespole w największym stopniu zaważył na ostatecznym wyniku, który podkreślam jak na warunki i grę, jaką prezentował chwilami Inter, jest mimo wszystko dobry, ale mógł być znacznie lepszy.

Wierzę, że świadom tego jest zarząd oraz

7. Brak ławki rezerwowych

Sezon pokazał, że Interowi w niektórych momentach brakowało odpowiednio solidnej ławki rezerwowych. Gdy ktoś doznał kontuzji, czasem na ławce zwyczajnie brakowało jakości na tyle, że zdarzyło się, że zdesperowany trener wpuszczał Andrę Ranocchię na środek ataku. Głównie ta formacja cierpiała na braki, zwłaszcza gdy skonfliktowany z klubem Icardi nie grał, Ivan Perisić szukał swojej dawnej formy, a cała odpowiedzialność za bramki spadła na młodego Martineza.

8. Skazani na Handanovicia

Mówi się, że każdy popełnia błędy, ale w przypadku Samira Handanovicia sytuacja wygląda trochę inaczej. Osobiście kojarzę go raczej z nieprawdopodobnymi interwencjami i ratowaniem "tyłka" kolegom. On bardzo rzadko się myli. Owszem, zdarza mu się czasem zaliczyć zwarcie (bo tak to można nazwać w przypadku maszyn) i wtedy pojawiają się głosy, że może czas pomyśleć o zmianie w bramce. Tak jest co roku, ale jakimś sposobem od sezonu 2012-2013 to właśnie Słoweniec aż 5 razy wybrany został przez naszych użytkowników najlepszym zawodnikiem sezonu. I nie jest to wybór dokonany na koniec, pod wpływem chwilowych emocji związanych z meczem przeciwko Empoli, ale po prostu tytuł ten wynika z ocen jakie po każdym meczu dostają od użytkowników grający w nich piłkarze i wygrywa ten z najlepszą średnią.

Być może jego wielkość to też kwestia słabości reszty kolegów? Przecież w dobrej drużynie to nie bramkarz powinien być najlepszym graczem. Mecze w których Handanović gra słabo to wyjątki, bo jeśli jednak spojrzymy na cały sezon, to zazwyczaj to on jest jednym z tych do którym nie można się przyczepić, bo trzyma zawsze równy wysoki poziom. Gdyby reszta piłkarzy dorównała Samirowi pod względem stabilności wysokiej formy, być może ten artykuł poświęcony byłby temu, dlaczego w finale Champions League wygraliśmy tylko 1-0. Reasumując, uważam że błędem byłoby rezygnować z Handanovicia już teraz, ale na pewno należy myśleć już o następcy w przyszłości, bo zastąpić popularnego "Batmanovicia" będzie niezwykle trudno.

Paweł Świnarski
https://twitter.com/pawelswinarski

Źródło: intermediolan.com

Polecane newsy

Komentarze: 16

Wiktor

Wiktor 4 czerwca 2019 | 19:42   

Panowie powiedzmy sobie szczerze. O Scudetto nikt nie myślał. Miejsce w LM każdy brał w ciemno. To mamy. Dziś pytanie o aspiracje klubu. Zatrudnienie Conte pokazuje że chcemy walczyć o najwyższe cele, ale..jeśli tak to nie szukajmy szczęście w transferach Dzeko itp. Bo oni nam ani Scudetto ani LM nie wygrają.

inter00

inter00 4 czerwca 2019 | 19:42   

Zgadzam się w 100%

Larry

Larry 4 czerwca 2019 | 20:08   

Wszystko ok, tylko wciąż wszyscy zapominają, jaki szpital mieliśmy w rundzie rewanżowej, który był fundamentalnym powodem zimowo-wiosennej zapaści. Niemal w jednym momencie wypadł Vrsaljko, Ninja, Balde i Icardi plus kilkumeczowe niedyspozycje Brozo i Politano - czyli praktycznie cała szeroko pojęta ofensywa była w szpitalu albo szukała formy po urazach. Odpowiedzcie sobie na pytanie, co by było, gdyby dajmy na to Tottenham, musiał sobie radzić pół rundy bez Kane'a, Alliego, Sissoko i Sona. Albo Napoli bez Milika, Zielińskiego, Malcuita i Mertensa... Lepiej tylko dlatego, że te zespoły mają ławki... Nie wspomnę o jesieni, której nie pamięta NIKT...

Co do bramkarzy, byłbym spokojny. Tylko Legia w Europie ma większe możliwości na tej pozycji :-D

Valrin

Valrin 4 czerwca 2019 | 20:31   

Patrząc na Naszą kadrę po zamknięciu zeszłego okienka transferowego myślałem, że z trzeciego miejsca będę zadowolony(nie wierzyłem w Nainggolana, a reszta Naszych pomocników, pomijając Brozovica, w moim osobistym mniemaniu jest do odstrzału - ew. Vecino może zostać na ławkę), ale po cichu miałem nadzieję na to, że Nasi stoczą wyrównany bój z Napoli o miejsce drugie. Zupełnie nie spodziewałem się, że zawiedzie Ivan i to po takich Mistrzostwach Świata! Sytuacja z Mauro również byłaby dla mnie nie do przewidzenia na początku sezonu. To Ci dwaj panowie mieli błyszczeć najbardziej w tym nowym, lepszym Interze. Pod koniec poprzedniego sezonu czuć było jedność w szatni, namacalna była wspólna chęć awansu do upragnionej Ligi Mistrzów i w rezultacie się udało. Tym razem też się udało, ale po drodze zepsuła się drużyna.

Ja osobiście jestem rozczarowany. Jako kibic celowałem wyżej, niż w bólach i od niechcenia wywalczone czwarte miejsce. Tym bardziej, że pierwsza cześć sezonu zapowiadała się obiecująco. Powrót do Europy też zaliczam do tych udanych, mimo tego, że po frajersku sami się z Ligi Mistrzów wyeliminowaliśmy. Mam wrażenie, że to od tego meczu zaczęło się sypać wszystko.

Przybył Conte, będzie zmiana formacji i co za tym idzie - rewolucja w składzie. Mam wiele wątpliwości, począwszy od Skriniara, kończywszy na tym kto będzie biegał z przodu(Dzeko? Eh...). Z drugiej strony - odchodzi FFP, a Suning jak do tej pory pokazuje się z bardzo dobrej strony. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Forza Inter :)

KawaOpole

KawaOpole 4 czerwca 2019 | 20:52   

I teraz zaczną sie komentarz ło Panie powinno być 2 msc....
Ja liczę na konkretne wzmocnienia w tym mercato a nie z 12 piłkarzami jak było w tym sezonie i mecz rewanżowym z Frankfurtem i granie primavera bo nas FFP ograniczyło

Darkos

Darkos 4 czerwca 2019 | 21:46   

Z większością się zgadzam. Wystarczy porównać jakie były oczekiwania przed sezonem, a z czego cieszymy się teraz.

Ilfenomeno

Ilfenomeno 4 czerwca 2019 | 22:09   

Inter w tym sezonie musi zrobić to co miało zrobić w tym sezonie. Być realnym zagrożeniem dla Napoli aby odjechać reszcie stawki kilka msc przed zakończeniem sezonu. Trzeba zrobić krok do przodu, którego Spalletti w ostatnim sezonie nie wykonał, mimo wzmocnień. Jego słaba kontrola nad szatnią, spowodowała spadek jakości co możemy zapisać na jego konto.

Maciej Pawul

Maciej Pawul 4 czerwca 2019 | 22:52   

Sorry, ale z Eintrachtem nawet słabe rezerwy powinny były dać radę tę chociaż jedną bramkę wcisnąć na remis i nie kupuję argumentu, że kontuzje udaremniły zupełnie walkę z ledwie siódmym zespołem Bundesligi. Po prostu nie.

superofca

superofca 4 czerwca 2019 | 23:19   

Wczoraj obejrzałem podsumowanie Serie A na Footrollu i powiem, że prawdą jest, że odpuściliśmy Eintracht. Tylko, że nie mieliśmy do tego prawa, bo LE mogą odpuszczać zespoły grające albo o tytuł albo o utrzymanie. Mamy teoretycznie bardzo silny zespół, co pokazały mecze z Juve, Milanem, czy pierwsze dwa spotkania w CL. Mamy też bardzo słaby zespół co pokazały mecze z Atalantą, Napoli czy Eintrachtem właśnie. To jak w końcu jest? Jestem przekonany, że w szatni działy się dantejskie sceny i aż dziw bierze, że żaden piłkarz nie wyszedł do wywiadu bez zębów lub z podbitym okiem. Conte ma dużo pracy i zaczyna mi kiełkować taka myśl, że porządne transfery zrobimy dopiero po następnym sezonie, kiedy z obecnej kadry zostaną tylko faktycznie najlepsi, najbardziej waleczni i wartościowi gracze. Forza Inter.

Sebastian Miakinik

Sebastian Miakinik 5 czerwca 2019 | 09:37   

Dosc gorzkie, ale prawdziwe wnioski. Sezon to wymierna tych wszystkich elementow wymienionych przez Pawla

Sostek

Sostek 5 czerwca 2019 | 15:00   

Bylo minęło teraz skupić się na następnym sezonie i dac z siebie wszystko

Rahi

Rahi 5 czerwca 2019 | 15:28   

Nie zabiorę się za ocenę tekstu, bo wszystko już padło. Jest tylko kilka błędów np: "O ile (wyższe?) mogłyby być wpływy z dnia meczowego, gdyby Inter grał na własnym i nowoczesnym stadionie?" "Niestety druga połowa sezonu przypominało (przypominała?) zarządzanie permanentnym chaosem." i kilka innych. Jak chcecie, mogę przed publikacją felietonów je sprawdzać pod kątem literówek czy innych błędów. Orłem z polskiego nie jestem, ale trochę piszę hobbystycznie i wiem jak to jest sprawdzać samemu po sobie.

maciosincho

maciosincho 5 czerwca 2019 | 18:36   

Możecie juz nowego newsa robić o tym że Conte ma Nowy cel nr 1 gareth bale czyli gościu który nas pograzyl i przez mecz z nami stał się skrzydłowym z bocznego obrońcy

superofca

superofca 5 czerwca 2019 | 21:34   

Mam nadzieję, że to żart Maciosincho.

maciosincho

maciosincho 5 czerwca 2019 | 22:15   

Właśnie nie podobno priorytet sam jak to czytałem że grubo a nóż widelec może odpali forme

Snake

Snake 23 czerwca 2019 | 13:52   

Na Bale'a nas nie stać - głównie to na jego pensje. Nie wiem skąd te ploty wyciągnąłeś.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich