Poznaj mnie zanim runę

8 września 2019 | 01:59 Redaktor: Aneta Dorotkiewicz Kategoria:Publicystyka

Od kilku lat planowana jest renowacja stadionu w Mediolanie. W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się informacje, że obiekt może zostać zburzony. Czas więc dokładniej przybliżyć historię tej niesamowitej budowli, której według czarnych scenariuszy niedługo może już nie być. Zabieram Was w podróż do przeszłości. Udanej wyprawy!

Geneza nazwy

Najważniejszy obiekt sportowy w Mediolanie znany jest powszechnie jako stadion San Siro. Nazwa ta wywodzi się ze starożytnego kościoła, włączonego później do dworu znajdującego się niedaleko wioski Lampugnano. Ta zaś była usytuowana na skraju gminy Trenno, która od stycznia 1924 roku jest częścią stolicy Lombardii. Przypomnijmy, że w tamtych czasach do Mediolanu dołączyło wiele okolicznych gmin, bowiem Mussolini rozpoczął projekt "Wielkiego Mediolanu".

Dla mieszkańców Mediolanu stadion jest i pozostanie San Siro. Dziś jego oficjalna nazwa to Stadio Giuseppe Meazza, ku pamięci wybitnego mediolańczyka, piłkarza, grającego między innymi w Ambrosianie (nazwa Interu, która została narzucona przez reżim przyp. red.) i późniejszym Interze oraz dwa sezony w Milanie. Nazwa ta jest także związana z największymi sukcesami reprezentacji Vittorio Pozzo, w latach 30., kiedy we włoskiej kadrze występował Meazza. Nazwisko tego wybitnego piłkarza zostało nadane stadionowi 3 marca 1980 roku.

Budowa

Stadion został wzniesiony w niewiarygodnie szybkim tempie. Kamień węgielny złożono 1 sierpnia 1926 roku. Budowa trwała zaledwie trzynaście i pół miesiąca. W tym czasie powstał obiekt mogący pomieścić 35 000 widzów.

Struktura pierwszego San Siro była podobna do angielskich obiektów. Stadion był zbudowany według projektu inżyniera Alberto Cuginiego i architekta Ulisse Stacchini - tego samego, który zaprojektował restaurację Savini i Dworzec Centralny. Obejmował on cztery niezależne trybuny z żelbetonu. Posiadały one różny poziom wysokości profili, co odpowiadało tak zwanej typologii "segmentowej". Jedna część była przykryta dachem z żelaza i eternitu. Maksymalna jego pojemność to 40 000 widzów. Była to skromna konstrukcja, ale już wtedy wiedziano, że będzie ona przekształcana i powiększana.

Od początku, prawie do końca lat 40. XX wieku, San Siro był wykorzystywany wyłącznie przez F.C. Milan (od 1936 roku A.S. Milan, a od 1939 roku A.C. Milan). W tym czasie Inter (Inter - Ambrosiana - Ambrosiana Inter i w końcu F.C. Internazionale) grał na Arenie Civica.

San Siro był w możliwie największym stopniu uproszczony i zawierał rozważne plany, ale nie był przystosowany do potencjału atrakcyjności sportu, który szybko wzrastał. Najważniejsza była piłka nożna, ale trzeba było "pogodzić" ją z wyścigami konnymi. Przestrzeń obiektu była przeznaczona pod szatnie, prysznice, biura, a także... stajnię, czy magazyny paszowe, które były w bezpośrednim sąsiedztwie.

Pierwszy właściciel

Właścicielem stadionu był Pietro Pirelli, ówczesny prezes Milanu oraz syn założyciela firmy Pirelli. Zainwestował on w San Siro 5 milionów lirów. Obiekt był w jego posiadaniu do 1935 roku, kiedy został sprzedany miastu, ale o tym później.

Inauguracja

Stadion został oficjalnie otwarty 19 września 1926 roku, kiedy to o godzinie 16:00 rozpoczął się mecz Milanu z Interem. Spotkanie zakończyło się wygraną Nerazzurrich (6:3). Kilka dni później zawodnicy obu zespołów wystąpili w drużynie mieszanej przeciwko DFC Praga. Wybrano ośmiu piłkarzy Interu i trzech Milanu. Wspólnymi siłami pokonali oni czechosłowacki zespół 4:1.

W 1927 roku stadion był gospodarzem pierwszego międzynarodowego meczu, a w 1934 roku odbył się na nim półfinał mistrzostw świata pomiędzy Włochami i Austrią (1:0). Spotkanie to oglądało na żywo 40 000 kibiców, potwierdzając tym samym, że jest to najpopularniejsza przestrzeń miejska.

Warto wspomnieć, że w tym czasie włoska architektura sportowa stała się bardziej wzbogacona i zaplanowana. Staranna analiza i refleksje dotyczące projektów, przyczyniły się publikacji w podręcznikach coraz większej ilości artykułów ogólnych i specjalistycznych. Wraz z rozwojem sportowym, architektura również nabrała tempa.

San Siro było przeznaczone dla dziesiątek tysięcy kibiców. Niewątpliwy sukces względem publiczności, renoma Ambrosiany (ówczesnego Interu) i prognozy urbanistyczne dotyczącego obszaru wokół stadionu sprawiły, że w 1935 roku stał się on własnością Mediolanu, bowiem miasto postanowiło go kupić i uwzględnić do szeregu obiektów sportowych o znaczeniu obywatelskim.

Frekwencja podczas wspomnianego meczu Włochów z Austrią, przekroczyła wszelkie oczekiwania. To dało impuls do refleksji pod kątem zwiększenia ilości miejsc na stadionie. 10 września 1937 roku podjęto uchwałę o rozbudowie obiektu. W tym samym roku, inżynier Giuseppe Bertera i architekt Perlasca z Miejskiego Biura Technicznego wykonali projekt, którego celem było podniesienie trybun północnej i południowej do poziomu pozostałych dwóch oraz skonstruowanie i zagospodarowanie czterech łuków. Plan zakładał, że po przebudowie, stadion pomieści 60 - 65 tysięcy fanów, murawa przejdzie renowację, a obiekt zyska zaplecze użytkowe dla sportowców. Prace rozpoczęły się w 1938 roku. Mimo trudności z dostępnością materiałów budowlanych, rok później stadion miał nowe oblicze. Wówczas odbył się mecz otwarcia, podczas którego Włosi zmierzyli się z Anglią. Spotkanie zakończyło się honorowym remisem 2:2.

Funkcjonalność

Od samego początku projektowano San Siro z myślą o wykorzystaniu go do gry w piłkę nożną. W rzeczywistości jest całkowicie pozbawiony innych przestrzeni, na przykład bieżni lekkoatletycznej. Nie można go też wykorzystać do sportów drużynowych, takich jak baseball, czy rugby. Trybuny usytuowane są blisko boiska. Pierwotnie nie przewidziano strefy, która mogłaby oddzielić kibiców od murawy i nigdy nie będzie to możliwe. Mimo wszystko jest to ukłon w stronę fanów, którzy z bliższej perspektywy mogą oglądać zmagania piłkarzy. Takiego komfortu nie mają chociażby rzymianie, gdzie wspomniana bieżnia wręcz utrudnia widoczność.

W każdych kolejnych dyskusjach na temat stadionu, pojawiał się temat jego rozbudowy w taki sposób, by móc wykorzystać go do innych dyscyplin. Poruszano kwestię rozszerzenia go, bądź budowy od podstaw. Co więcej, mimo posiadania najnowocześniejszych urządzeń zapewniających komfort, opiekę zdrowotną i przygotowanie piłkarzy, stadion nie posiadał lokalnej siłowni, co wyeliminowało jakiekolwiek możliwości korzystania z kompleksu przez sportowców innych dyscyplin.

Z Areny Civica na San Siro

Przypomnijmy, że boisko przy Via Ripa Ticinese było pierwszym domem Nerazzurrich. Jego jakość pozostawiała jednak wiele do życzenia. Wielokrotnie zawieszano mecze z powodu nieprzydatności. Rozwiązaniem miała być bardziej zadbana Arena, która powstawała w 1807 roku, w miejsce zburzonych przez Napoleona historycznych, hiszpańskich fortyfikacji. Zaprojektował ją Luigi Canonic. Mieściła się w sercu Parco Sempione. Początkowo odbywały się w niej między innymi imprezy cyrkowe. Inter zadomowił się w niej na dwadzieścia lat. Rozgrywał swoje mecze regularnie od 1930 do 1947 roku. Arena była historycznym dla włoskiego futbolu miejscem. 15 maja 1910 roku odbył się w niej pierwszy mecz reprezentacji Włoch. Italia pokonała Republikę Francuską 6:2. Na tym obiekcie rozegrano także pierwsze Derby d'Italia (12 listopada 1933 roku), które przyniosły rekordowe wpływy - 400 000 lirów. Mimo bramek Meazzy i Friony, Juventus wygrał 3:2.

W 1947 roku Inter został najemcą San Siro i ostatecznie opuścił Arenę. Była ona niewystarczająca pod względem pojemności, jak również kwestii logistycznych. W sezonie 1947/1948 Nerazzurri grali już na nowym stadionie. W pierwszym swoim meczu na San Siro (14 września 1947 r.) zmierzyli się z Modeną. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Sukcesy ciągną za sobą problemy?

Po wojnie, kiedy wznowiono działalność sportową, nastąpił wybuch sympatii do piłki nożnej. Było to zasługą między innymi Umberto Trabattoniego z Milanu. Po dziesięcioleciach przeciętności, jego zespół wrócił na szczyt (1951 rok) i zdobył Mistrzostwo Włoch… po czterdziestu czterech latach. Wraz z tym sukcesem, coraz większa część miejskiej społeczności interesowała się piłką nożną, zwłaszcza że oba mediolańskie kluby dobrze sobie radziły. Największe emocje wzbudzały oczywiście derby Mediolanu. Coraz większa rzesza fanów calcio przyczyniła się do rozmów na temat kolejnej rozbudowy stadionu.

Tak naprawdę już od 1948 roku, w Urzędzie Miasta, rozpoczęły się debaty na temat zbyt małej pojemności stadionu. Dyskusje trwały do 1953 roku, kiedy poruszono trzy hipotezy: powiększenie San Siro, renowacja i rozbudowa Areny Civica oraz budowa nowego stadionu w zupełnie innej części miasta, który uwzględniałby powierzchnie wykorzystywane przez inne dyscypliny sportowe, zwłaszcza lekkoatletykę, bowiem była możliwa kandydatura olimpijska Mediolanu.

Pomysł remontu poparła główna administracja, natomiast opozycja przychyliła się ku budowie nowego stadionu. Pozycja klubów piłkarskich z Mediolanu była inna, o czym wspomniał między innymi dyrektor sportowy Milanu - Antonio Busini, który z pełną świadomością i stanowczością nalegał na powiększenie obiektu.

Ostatecznie, podjęto uchwałę Rady Miasta z dnia 17 kwietnia 1953 roku, w której przewidziany został zakup projektu Calzolari-Ronca, Societa Anonima Fondiaria Imprese Edili, na kwotę 750 000 000 lirów, płatnych w dwumiesięcznych ratach, rozłożonych na okres ośmiu lat, w odniesieniu do postępu prac. W rezultacie tego, w latach 1954-1955 dokonano radykalnej transformacji. Powstał drugi pierścień stadionu. Prace budowlane rozpoczęły się 12 lipca 1954 roku. Wtedy rozpoznano trudną strukturę gliniastej gleby, która uniemożliwiła prawidłowy drenaż, co w późniejszych latach okazało się ogromnym utrudnieniem. W trakcie rozbudowy Inter i Milan rozgrywali mecze na Arenie Civica.

Inżynier Ferruccio Calzolari i architekt Armando Ronca, którzy reprezentowali firmę Societa Anonima Fondiaria Imprese Edili, wykorzystali istniejące wcześniej konstrukcje, które wspierały system wspornikowy i szereg ramp zewnętrznych. W praktyce, heliktoidala (spiralna) konstrukcja nośna, która powstała na pierwotnej instalacji, została zachowana. Dodano nowe kondygnacje tak, że zostały nałożone na istniejące już sekcje i częściowo zasłonięte balkonem.

Balkon stanowił sektor "popularny", na który sprzedawano bilety o niższej wartości, niż na te u podstaw - "Distinti" lub "Tribuna centrale numerata". Na tym drugim, miejsca były zarezerwowane, wygodne i z doskonałą widocznością. Dzięki temu widzowie mogli przychodzić w ostatniej chwili, nie martwiąc się o kolejki, czy brak wejściówki. Nowy stadion miał także trybunę honorową (VIP) oraz prasową dla mediów.

Taki system budowy przypominał schematem tak zwaną Matrioszkę, która zawierała w sobie stadion w pierwotnej wersji, po renowacji oraz nową odsłonę obiektu.

Spiralne rampy dookoła nowych trybun, nadały całkowicie odnowiony wizerunek architektoniczny. Ponadto pojemność stadionu wzrosła do 100 000 widzów. Kolejne pomiary zmniejszyły pojemność do około 80 000 kibiców, ale wynik ten obejmował również miejsca stojące. Gdyby ich nie uwzględniać, łącznie zmieściłoby się około 60 000 osób.

Transport

W międzyczasie wprowadzono udogodnienia w transporcie publicznym, na który miasto poświęciło 26 milionów lirów. Do tej pory do stadionu dojeżdżała jedna linia tramwajowa. Rozwiązaniem był duży parking oraz miejsce oczekiwania na tramwaj, co znacznie ułatwiło powrót. Ponadto 1 listopada 1964 roku uruchomiono stację metra Piazzale Lotto, która znajduje się w niedalekiej odległości od San Siro. Wystarczyło przejść Viale Federico Caprilli, która podczas meczów była zamknięta dla ruchu kołowego. Tak naprawdę do dziś jest to praktykowane. Można wysiąść przy samym stadionie na stacji San Siro Stadio, jak również Lotto i odbyć spacer.

Instalacje elektryczne

Pierwszy system oświetleniowy na stadionie San Siro został zamontowany w 1957 roku. Był pierwszym tego rodzaju systemem we Włoszech i umożliwiał grę nawet wieczorem i nocą.

Warto dodać, że Inter nie wykazał szczególnego zainteresowania możliwością korzystania z oświetlenia. Natomiast Milan przejął ciężar finansowania budowy systemu. Całkowity koszt tej inwestycji to 33 217 550 lirów. Wpadły one do kieszeni firmy Buini & Grandi z Bolonii (wykonawca i producent instalacji). Część wspomnianej kwoty została zwrócona Rossonerim poprzez zwolnienie z opłat należnych gminie za nocne mecze aż do wypłaty rekompensaty. Natomiast Inter, jeśli chciał rozgrywać mecze wieczorem, musiał dopłacać do dzierżawy 3% czynszu.

28 sierpnia 1957 roku, podczas prestiżowego spotkania Milanu (ówczesnego mistrza Włoch) z Fiorentiną (poprzedniego mistrza Włoch), odbyła się inauguracja systemu oświetlenia. 180 reflektorów oświetlało zmagania obu zespołów. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy (4:0).

W 1967 roku na San Siro zamontowano pierwszą elektroniczną tablicę wyników, która miała również funkcję pomiaru czasu.

Przygotowania do Mundialu

W 1986 roku pierwszy pierścień stadionu został wyposażony w kolorowe krzesełka, które zostały ponumerowane. Prace te miały na celu odnowienie obiektu, który miał być wykorzystany podczas Mistrzostw Świata w 1990 roku. W związku z organizacją Mundialu, miasto nie zdecydowało się na budowę nowego obiektu, co było poparte kosztami i ograniczonym czasem dostępności, o czym w tym czasie nie było mowy.

Jak zatem przygotować się do mistrzostw? Pomysł padł na zaprojektowanie futurystycznego i oszałamiającego architektonicznie rozwiązania. Inaczej rzecz ujmując chodziło o budowę trzeciego pierścienia i uzupełnienie wszystkich krzeseł. Na tę inwestycję przeznaczono maksymalnie 64 miliardów lirów, z czego 49 miliardów pochodziło od państwa. Autorami projektu byli architekci Gincarlo Ragazzi i Enrico Hoffer oraz inżynier Leo Finzi. Plan przewidywał autonomiczne podpory, na których wspierałby się nowy pierścień. Miały być one rozmieszczone wokół istniejącego stadionu. W tym celu konieczne było zbudowanie jedenastu cylindrycznych wież ze zbrojonego betonu, które dają dostęp do najwyższych sektorów. Ponadto cztery z tych kolumn pełniły rolę podparcia dla kratownic. Wysokość obiektu po przebudowie miała sięgać 50 metrów, a zwieńczeniem miał być dach na stalowych belkach.

Nowa konstrukcja stanowiła kolejną część wspomnianej Matrioszki. Dzięki takiej budowie, San Siro stał się ciekawym przykładem ponownego wykorzystania istniejących podstaw. Obecnie stara struktura, obejmująca drugi pierścień, jest wyraźnie widoczna, podobnie jak ta, która powstała w latach 1938-1939.

Aby zapewnić kibicom maksymalny komfort, wszystkie siedzenia były ergonomiczne, ponumerowane i podzielone na cztery główne trybuny. 85 700 miejsc było pokrytych poliwęglanowymi płytkami. Zbudowano nowy system oświetlania i system ogrzewania murawy, by monitorować temperaturę gruntu i tym samym zapobiec powstawaniu lodu. Jednak utrzymanie idealnej powierzchni trawiastej, w przypadku występowania nieodpowiedniego mikroklimatu do prawidłowego ukorzeniania i wzrostu trawy, było jedną ze słabości stadionu w jego najnowszej wersji. Boisko podlegało zjawiskom szybkiego zużycia i dlatego bardzo często było nierówne, co powodowało konieczność ciągłego izolowania gleby.

Zmiany, jakich dokonano przed mistrzostwami, okazały się bardziej kosztowne, niż przewidywano. Z początkowych 64 miliardów lirów, kwota inwestycji urosła do 170 miliardów. Powodem tego były głównie tak zwane rezerwy budowlane i dodatkowe badania. Finalnie remont wyceniono na 180 miliardów lirów (około 399 miliardów złotych lub 93 miliony euro).

8 czerwca 1990 roku, na Stadio Giuseppe Meazza odbył się mecz otwarcia Mistrzostw Świata, kiedy Argentyna zmierzyła się z Kamerunem. Od tego czasu Mediolan uważany jest za "Scala del Calcio". Ostatni mecz Mundialu został rozegrany 1 lipca 1990 roku, kiedy to RFN pokonała Czechosłowację 1:0.

Przy okazji chciałabym odpowiedzieć na pytanie naszego czytelnika – Superofcy, który pod jednym z naszych tekstów zastanawiał się, gdzie w trakcie remontu odbywały się mecze Interu i Milanu. Nie znalazłam żadnej informacji na ten temat, bowiem odpowiedź brzmi - na San Siro. Potwierdziłam to u kibica i dziennikarza z Włoch, który pamięta, że w 1989 roku przychodził na Meazza oglądać mecze Nerazzurrich. Remont dotyczył głównie części zewnętrznej. Spotkania odbywały się normalnie. Być może niektóre sektory były wyłączane z użytkowania w czasie przebudowy, ale nigdy nie zamknięto całego stadionu.

Gdy zgasły światła

Kiedy ucichł temat Mundialu, na jaw wyszły nieścisłości, które z biegiem czasu nabrały ogromnych rozmiarów. We Włoszech wybuchła afera tangentopoli, inaczej Manipulite. Zamieszani w nią byli działacze Włoskiej Partii Socjalistycznej (40 osób) i biznesmeni (150 przedsiębiorstw), którzy dzięki różnym inwestycjom manipulowali obrotem pieniędzy. Dlaczego o tym wspomniałam? Otóż sprawa dotyczyła także rozbudowy San Siro i potrojenia kosztów modernizacji, co nie było spowodowane wzrostem kosztów, a zwyczajnie dotyczyło czarnych interesów. Wszyscy zamieszani w sprawę odpowiedzieli za swoje czyny przed sądem i poddani zostali odpowiednim karom.

System łapówek i przetargów podczas prac na San Siro ugodził nie tylko w kieszenie podatników, ale także jakość samej struktury. Okazało się, że przezroczyste dachy były wykonane z gorszej jakości materiałów, niż zakładał to oryginalny projekt. Były też mniej przezroczyste. Ponadto zauważono niedoskonałości w układzie odwadniania boiska, w efekcie tego pojawiły się w późniejszych latach problemy z utrzymaniem murawy w dobrym stanie. Wiązało się to z wysokimi kosztami zakupu i montażu zrolowanej murawy. Dopiero w 2002 roku zaprojektowano syntetyczny grunt, który ostatecznie został zniszczony, bowiem gra na takim podłożu była ryzykowna dla powstania licznych urazów piłkarzy.

Dzisiejszy stadion

W 2008 roku UEFA wprowadziła nowe standardy obiektów sportowych. W związku z tym niezbędna była kolejna modernizacja Stadio Giuseppe Meazza. Jej następstwem było zmniejszenie pojemności do 80 065 miejsc i w takiej formie funkcjonuje do dziś.

Obecnie stadion składa się z trzech poziomów. Każdy pierścień podzielony jest na cztery sektory o różnych kolorach: pomarańczowy, czerwony, zielony i niebieski. Jedynym wyjątkiem jest trzeci pierścień, w którym brakuje pomarańczowej trybuny. Pojemność pierścieni jest następująca: pierwszy - 28 124 miejsc, drugi - 32 412 miejsc i trzeci - 19 529 miejsc. Łączna pojemność San Siro to 80 065.

Umowa miasta z Interem i Milanem obowiązuje do 2030 roku. Tymczasem trwają zaawansowane rozmowy na temat budowy nowego obiektu, bądź kolejnej modernizacji San Siro. Remont, bądź też postawienie nowego stadionu jest koniecznością. Zwłaszcza, że już w tym sezonie część sektorów jest wyłączona ze względu na wyczuwalne na nich wibracje. Taki proces może być następstwem zużycia stadionu, bądź też nieścisłości w trakcie ostatniej renowacji. Być może nie tylko dach i układ odwadniania były wykonane z tańszych materiałów. Prawdziwość tej tezy wymaga jednak specjalistycznej analizy budowlanej.

Jak widać, rozmowy o stadionie w Mediolanie ciągną się latami. Do tej pory nie powstał nowy obiekt i zapewne jeszcze nie prędko powstanie. Tym bardziej, że miasto ma być gospodarzem XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2026 roku.

Mówisz Mediolan, myślisz stadion

Wśród nas jest wielu kibiców, którzy mieli już okazję być w Mediolanie i widzieć stadion z każdej perspektywy. Miasto mody ma prześliczną galerię Wiktora Emanuela II, zapierającą dech w piersiach katedrę Duomo, zamek Sforzów z ogromnym parkiem, nowoczesną część miasta i wiele innych wspaniałych miejsc, ale to Stadio Giuseppe Meazza jest magnesem stolicy Lombardii. Nie ma nic piękniejszego, nic bardziej budzącego zachwyt, nic tak pobudzającego emocje jak San Siro.

Zmiany na tym obiekcie są nieuniknione. Dlatego życzę kibicom, by zdążyli zobaczyć stadion w obecnej wersji.

Wszystkim, którzy dotrwali do tego momentu serdecznie dziękuję i gratuluję. Podzielcie się spostrzeżeniami i refleksjami w komentarzach.

Aneta Dorotkiewicz
Twitter

Źródło: inf. własna

Polecane newsy

Komentarze: 17

KawaOpole

KawaOpole 8 września 2019 | 02:23   

Dzięki Anetka świetny artykuł!

shinveji

shinveji 8 września 2019 | 03:46   

ten tytul lamie serce

wesley87

wesley87 8 września 2019 | 06:51   

Świetna praca Aneta! W przyszłym roku(W obecnym sezonie) odwiedzę go po raz pierwszy...mam nadzieję,że nie ostatni ,pozdrawiam

Rahi

Rahi 8 września 2019 | 09:02   

Włożyłaś dużo pracy w ten tekst, dobra robota

Sebastian Miakinik

Sebastian Miakinik 8 września 2019 | 10:01   

Historia, sentyment, kultura i osobowość klubu zamknięta w tym żywym kamieniu. Świetna podróż Aneto:)

Internazionalista

Internazionalista 8 września 2019 | 10:36   

kozak, bylem i mam zamiar jeszcze sie pojawic kilka razy zanim cokolwiek sie stanie z obecnym obiektem :)

aspirynaA

aspirynaA 8 września 2019 | 10:42   

Super artykuł. Skoro część stadionu pochodzi sprzed wojny, to chyba nie ma mowy o dalszej renowacji...

Maciej Pawul

Maciej Pawul 8 września 2019 | 11:03   

Zwiedziłem wewnątrz i na zewnątrz (wtedy też powstał felieton w którym porównywałem jak biednie prezentuje się trasa do zwiedzania w porównaniu z atrakcjami dostępnymi, np. na Santiago Bernabeu), podtrzymuję romantyczne zdanie, że lepsza byłaby renowacja, nawet z rozpruciem najstarszego pierścienia do gołej ziemi, niż nowy obiekt. Pewnie nawet byłoby to możliwe i opłacalne, gdyby nie nieuczciwe podejście firm w trakcie kolejnych renowacji. Cóż, specjalista od architektury ze mnie żaden, ale odwiedziłem parę słynnych obiektów i żaden z zewnątrz nie jest dla mnie tak piękny, jak San Siro. Co innego wewnątrz, gdzie mocno już czuć czasy PRL-U i to najbardziej mnie, jako kibica, uwierało. (edycja 2019.09.08 11:04 / Maciej Pawul)

wróbel1908

wróbel1908 8 września 2019 | 11:23   

Historia GM w pigułce, świetna robota.

INTER_moje_zycie

INTER_moje_zycie 8 września 2019 | 11:26   

Zajebisty artykuł, brawo Ty!

Internaldo

Internaldo 8 września 2019 | 12:13   

Mam nadzieję, że nie zburzą. To jest wizytówka zarówno Nasza, jak i Milanu i kawał historii. Nigdy nie byłem i nie wiem czy będzie mi dane ale z tego co zaobserwowałem to dla mnie najpiękniejszy stadion świata.

superofca

superofca 8 września 2019 | 12:18   

Fantastyczny artykuł.

Paweł Świnarski

Paweł Świnarski 8 września 2019 | 19:54   

Szacun koleżanko

Recobers

Recobers 8 września 2019 | 22:22   

Byłem na meczu w 2004 roku , szczenka mi opadła a ogrom mnie przytłoczył. San Siro jest naprawde wow I za każdym razem ja jestem na meczu to czuje to samo .
Moje dzieci Interisci jak wyszli z metra I zobaczyli to odrazu powiedzieli że Wembley I arsenal są małe I słabe.
Polecam wszystkim . Forza Inter

Van Dall

Van Dall 9 września 2019 | 16:26   

No w końcu jakiś dobry tekst na stronie zamiast kolejnych wrzutek grillujących Icardich. Brawo!

martins_92

martins_92 18 września 2019 | 23:43   

świetny artykuł Mała! ;) doskonale było go znowu przeczytać i tak wiele się dowiedzieć, fajny pomysł, ale podziwiam za trud włożony w napisanie tego wszystkiego.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich