Bliżej Interu - Maciej "Irokez" Jewtuszko

15 października 2019 | 15:45 Redaktor: Aneta Dorotkiewicz Kategoria:Wywiady

Strażak, zawodnik sztuk walki występujący w największej organizacji MMA, mistrz wagi lekkiej KSW, a przede wszystkim kibic Interu. W serii "Bliżej Interu" gościliśmy Macieja "Irokeza" Jewtuszko. Zapraszamy do lektury naszego wywiadu.

Aneta Dorotkiewicz: Gdyby miał pan w skrócie przedstawić się naszym czytelnikom, co by pan powiedział?

Maciej Jewtuszo: - Łysy irokez (śmiech), który otarł się o mały i wielki sport.

Jest pan wielkim sportowcem, który walczył zarówno w klatce, jak i w szpitalach z kontuzjami. Sport to zdrowie?

- Tak to prawda, miałem przyjemność uczestniczyć na dużych galach w Polsce i zagranicą. Wszystko to kosztowało mnie naprawdę dużo zdrowia. Czternaście operacji i jedna w planach. Czy było warto? Hmmm, oczywiście że tak! Poznałem naprawdę wielu wspaniałych ludzi i przeżyłem coś, co nie wszystkim będzie dane.

Ma pan prace, wiec skąd tyle zawziętości do sportu i to na zawodowym poziomie?

- Jasne, że mam pracę. Z samego sportu na początku trudno było wyżyć. Zawziętości nauczyłem się chyba z podwórka. Zawsze chciałem robić coś, co było niebezpieczne. Jak nie deskorolka, to rolki, czy snowboard. Później wszystko zaprocentowało.

Z MMA przerzucił się pan na kickboxing. Federacja DSF Kickboxing Challenge na przełomie kilku lat bardzo fajnie się rozwinęła. Pierwsze gale były dość kameralne, później wyglądało to już lepiej. To już kolejna zmiana w Pana karierze. Czy właśnie tego typu rozwój organizacji ma wpływ na pana decyzje, na to, ze chce pan spróbować czegoś nowego?

- Z MMA do K-1 przeszedłem, ponieważ zawsze chciałem bić się w stójce. Teraz organizacja niestety ma kryzys i wróciłem do MMA, co kosztowało mnie zerwaniem ACL podczas walki, ale ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem. Chcę ładnie się pożegnać ze sportem, chcę stoczyć walkę w K-1 i MMA, oczywiście wygrać te walki i spokojnie zająć się młodzieżą w BKS Skorpion i Berserker Team.

Co uważa pan za swój największy dotychczasowy sukces?

- Największe sukcesy w mojej karierze to niewątpliwe walki w takich organizacjach jak UFC, WEC i KSW. W tej ostatniej udało mi się zdobyć pas mistrza kategorii wagi lekkiej.

Na co dzień jest pan strażakiem. Co jest bardziej niebezpieczne - walka sportowa, czy walka z ogniem?

- Trudno określić, co jest bardziej niebezpieczne, czy MMA, czy ogień..., ale wydaje mi się, że ogień i wypadki... Wchodząc do klatki jestem przygotowany na to, że facet naprzeciwko mnie, chce zrobić mi krzywdę, a jako strażak niestety są sytuacje, które ciężko przewidzieć. Na przykład dziury w podłogach, zawalający się dach, czy inne losowe zdarzenia. Na pewno w jednej i drugiej pracy jest dużo adrenaliny.

Obserwuję pana od wielu lat, ale dopiero niedawno zauważyłam, ze jest pan kibicem Interu. Proszę powiedzieć, skąd w pana życiu pojawiła się miłość do Nerazzurrich?

- Co do mojego kibicowania, jestem fanem piłki nożnej. Lubię wiele klubów, ale moje te, które najbardziej mnie jarają to właśnie Inter i Chelsea. Duży wpływ na to, że tak bardzo polubiłem Inter, miał piłkarz Ivan Zamorano. Bardzo lubiłem jego agresywny styl i jego strzały z główki. Dosłownie petarda! Stroje w czarno-niebieskie pasy pewnie tez zrobiły swoje.

Ma pan z kim dzielić tę piłkarska pasję? Przekazuje ją pan dziecku?

- Dzielę pasję z przyjaciółmi. Co weekend oglądamy mecze i jemy włoską pizzę. Niestety nie we Włoszech tylko w Szczecinie (śmiech). Oczywiście staram się zarazić dziecko moją pasją, ale na razie idzie w stronę Star Wars (śmiech), wiec nie będę mu przeszkadzał.

Inter kiedyś i dziś - zmiany, jakie nastąpiły w klubie oceni pan na plus, czy na minus?

- Inter powoli się odbudowuje. Transfery takie jak Lukaku i wypożyczenia Sensiego, czy Sancheza, maja im w tym pomóc. W mojej ocenie zmian w klubie, z pewnością nowy trener Antonio Conte i piłkarz Stefano Sensi są kluczowymi postaciami. Conte zaraża piłkarzy swoją charyzmą, a później ten mały Sensi robi to samo na murawie. Na razie widzę więcej plusów. Pozbyto się zgniłego jabłka i zaczyna wszystko iść w dobrą stronę.

Co pan sądzi o ostatnim oknie transferowym? Ktoś pana zaskoczył? Ktoś rozczarował?

- Wydaje mi się, że wypożyczenie Sensiego to był najlepszy ruch, jaki mogli zrobić. Oby udało się go wykupić.

A co pan sadzi o aferze związanej z Mauro Icardim? Dałby pan mu jeszcze szanse w Interze?

- To świetny napastnik. Szansę zawsze bym mu dał, ale dopiero po rozwodzie z żoną (śmiech). A tak zupełnie szczerze – wydaje mi się, że to bardzo dobry napastnik i idealnie by mógł nas wzmocnić w ataku. Czas pokaże, jak to się skończy. Ja mu wybaczę, a włoscy kibice zrobią to dopiero, jak strzeli 31 bramek w lidze (śmiech).

Które miejsce w lidze zadowoliłoby pana w tym sezonie?

- Super by było, gdyby udało się zająć pierwsze miejsce, ale wydaje mi się, patrząc tak na chłodno, że drugie to maks, jaki możemy wyciągnąć. Będziemy deptać Juve po piętach, a za rok powalczymy o mistrza.

Mecze z Barcelona i Juventusem zweryfikowały poziom gry Interu. Jak pan to oceni?

- W ostatnich meczach pierwsze połowy były bardzo dobre, ale niestety zabrakło skuteczności. Widać, że powoli zaczynają grać tak, jak chce Conte, ale jeszcze nie potrafią utrzymać tego przez dziewięćdziesiąt minut.

Był pan już na Stadio Giuseppe Meazza, czy dopiero ma pan w planach jakiś wyjazd?

- W Mediolanie byłem, ale niestety nie na meczu, tylko na F1. Oczywiście odwiedziłem oficjalny sklep na Duomo, kupiłem koszulkę, W niedalekiej przyszłości zamierzam wybrać się na mecz.

Jeśli chciałby Pan powiedzieć coś naszym czytelnikom i kibicom Interu, jest to miejsce na kilka slow.

- Oby "Czarna śmierć" Lukaku odpalił i był królem strzelców. Forza Inter!

 

Śledź Macieja Jewtuszko na Facebook'u i Instagramie.

Źródło: inf. własna

Polecane newsy

Komentarze: 4

Kiksu

Kiksu 15 października 2019 | 15:59   

Czarna śmierć brzmi jak nazwa choroby xD

Guantanamo

Guantanamo 15 października 2019 | 19:04   

O proszę i on kibicem Interu. Ładnie.

shakurspeare

shakurspeare 15 października 2019 | 22:33   

Wec? Nie tylko sporty walki ale wyscigi endurance widze tez xd czlowiek orkiestra

Jeffrey

Jeffrey 25 października 2019 | 10:59   

forza IROKEZ!


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich