Wanda: Mauro chciał rzucić piłkę nożną

2 stycznia 2020 | 14:23 Redaktor: Maciej Pawul Kategoria:Ogólna

Wanda Icardi rozmawiała z dziennikarzami pisma Grazia na temat tego, jak to jest reprezentować interesy swojego męża. W wywiadzie ujawniła przyczyny, dla których napastnik zdecydował się powierzyć jej zarządzanie swoją karierą.

- Chciałabym uczynić siebie osobą znaną przede wszystkim z bycia kobietą. Niestety, wszyscy postrzegają mnie jednak jako żonę i agentkę Mauro Icardiego. Czasami ludzie mówią, że rujnuję jego karierę, ale wszystkie decyzje dowodzą w końcu, że miałam rację.

- Kilka miesięcy temu wszyscy we Włoszech uważali, że rujnuję męża, który powinien był iść do Napoli lub Juventusu, ale czułam wewnątrz pewną myśl, kobiecy szósty zmysł podpowiadał mi, że musi przenieść się poza granice kraju. Gdyby pozostał we włoskim klubie, nasze życie byłoby łatwiejsze, ale zawsze wybieram to co najlepsze dla niego, nie dla rodziny.

- Mauro miał wcześniej agenta, którego darzył bezgranicznym zaufaniem, był dla niego jak drugi ojciec. Pewnego dnia kupował apartament, wówczas odkrył, że pieniądze które zarobił nie są dla niego dostępne. Został zmuszony do podpisania umowy w języku angielskim, w której utracił prawa do swojego wizerunku. Mój mąż był wtedy w kryzysie, nie ufał nikomu i rozważał rzucenie futbolu.

- Ludzie uważają, że jestem z Mauro ze względu na pieniądze, ale to nieprawda. Byłam już bogata i sławna, kiedy się poznaliśmy. Kiedy wyjechał do Paryża był czwartek, spędziliśmy jeszcze razem weekend, potem obudziłam się w poniedziałek w Mediolanie i zdałam sobie sprawę, że jestem tu sama z piątką dzieci.

Źródło: sempreinter.com

Polecane newsy

Komentarze: 5

Sostek

Sostek 2 stycznia 2020 | 14:29   

Ehh zawsze stawia dobro icara nad dobro rodziny (no tak kurwa bo na nim zarabiasz suko)

darren

darren 2 stycznia 2020 | 14:39   

Po pierwszym akapicie jej wypowiedzi przestałem czytać.

inter00

inter00 2 stycznia 2020 | 15:17   

Nie uważali, tylko nadal uważają że rujnujesz mu karierę. Gdyby nie Wanda, Mauro byłby nadal w Interze, z opaską kapitana i niewykluczone że pensją ok 9 mln, bo Inter w końcu stać na takie pensję. Ale lepiej było się wykłócać, chodzić do TV i opowiadać jacy to inni gracze są do dupy i że Mauro cierpi. Nie szkoda mi sytuacji z Argentyńczykiem, szkoda mi po prostu jego osoby. (edycja 2020.01.02 15:18 / inter00)

KawaOpole

KawaOpole 3 stycznia 2020 | 00:22   

Mi też go szkoda, ale każdy z nas ma kumpla co mu baba zryła beret i jak się pytasz idziesz na piwo pada odpowiedź - ustaliliśmy z (Kasią) że dziś nigdzie nie wychodzę


Ps. Jak nie masz takiego kolegi to moze twoi koledzy go mają...

Nerazzurri14

Nerazzurri14 3 stycznia 2020 | 01:20   

Darren w punkt xD


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich