Recoba: Byłem głupi, że odszedłem z Interu

11 kwietnia 2020 | 14:54 Redaktor: Maciej Pawul Kategoria:Ogólna

Alvaro Recoby żadnemu fanowi Nerazzurrich raczej przedstawiać nie trzeba. Legenda Interu udzieliła szczerego i dość osobistego wywiadu dla Sport Mediaset.

O przygodzie z Nerazzurri

- Jestem zadowolony z tego, co zrobiłem, niczego nie żałuję. Być może takie były moje granice, ale przeszłość jest przeszłością. Każdą chwilę życia przeżywałem po swojemu, z intensywnością, wierząc, że to najlepsza rzecz. Może żałuję jakiejś rzeczy lub dwóch. Byłem głupcem, ponieważ zdecydowałem się opuścić Inter, kiedy nie powinienem, ale pozostałem szczęśliwy z powodu Tripletty.

- Mogłem odejść kilka lat wcześniej, ale pomyślałem o pozostawieniu po sobie dobrych wspomnień. W tamtym roku osiągnąłem taki punkt z Roberto Mancinim, w którym już nas nie było i nawet nie chciałem walczyć, to nie była moja droga i postanowiłem odejść. Chociaż wciąż mogłem być częścią tego zespołu.

Skandal paszportowy z 2009 roku

- Nie żałuję, że wszystko tak się potoczyło. Zadeklarowałem to, co wiedziałem, zawsze mówiąc prawdę. Zawsze myślałem, że robię wszystko dobrze, ale tak nie było, a nie można żałować co dwie minuty tego, co kiedyś się zrobiło.

O Massimo Morattim

- Wielokrotnie rozmawiałem o naszych relacjach, był dobrym człowiekiem, a także widział we mnie dobrą osobę. Czasami dzwonię do niego, jeśli wie, że jestem w Mediolanie, dzwoni do mnie i się spotykamy. Ostatni raz widzieliśmy się w listopadzie, moja żona i ja byliśmy w Mediolanie, ale od tych miesięcy nie mam od niego wiadomości. W 2010 roku byłem w Grecji, gdy tylko gra się skończyła, wysłałem mu wiadomość, gratulując mu wszystkiego, co dał drużynie. Odpowiedział po 20 minutach i podziękował.

O Ronaldo

- Był zdecydowanie najlepszym kolegą z zespołu, jakiego kiedykolwiek miałem. Jedyne, czego żałowałem, to tego, że poszedł do AC Milan, ale wszyscy robią to, co uznają za słuszne. Był w Realu Madryt, Barcelonie, niełatwo było go spotkać w domu. Ale był najlepszy w swoim czasie, oprócz tych, z którymi grałem.

Najlepszy piłkarz w historii?

- Dla mnie najlepszym graczem, jakiego kiedykolwiek widziałem, jest Messi. Oglądałem też Diego Armando Maradonę, ale byłem dzieckiem, potem Ronaldinho, CR7, ale to Messi jest dla mnie najlepszy. Mało się słyszy o Adriano. Pamiętam, że jego nogi były największe, jakie kiedykolwiek widziałem. Miał moc kopania piłki, którą mogło się pochwalić tylko kilka osób. Kiedy zmarł jego ojciec, bardzo cierpiał. To musiało być naprawdę trudne, był bardzo wrażliwym chłopcem, takim dobrym gigantem. Mam nadzieję, że teraz jest szczęśliwy.

O Javierze Zanettim

- Świetny profesjonalista, który mógłby bez problemów grać nawet teraz.

O słynnym meczu z Sampdorią, w którym Inter zaliczył niesamowity powrót goniąc wynik

- Byłem zły tego dnia. Wszedłem do środka i zaraz potem strzeliliśmy drugą bramkę. Powiedziałem potem, że wydarzyło się niemożliwe. Zaczęliśmy tworzyć szanse, odmówiono nam dwóch karnych, ale potem Oba Martins przeszedł, a Christian Vieri strzelił gola. To był dobry moment, szalony, pod koniec było nas ośmiu w obszarze przeciwnika, gdybyśmy nie strzelili wtedy bramki, ryzykowaliśmy kontratak.

Na temat swojego stylu gry i strzałów z dystansu

- To wybór każdego, naprawdę lubiłem kiwać, ale to kwestia stylu każdego gracza. W tym czasie grało się piłkami poszczególnych drużyn, które miały różne cechy. Piłki bolońskie poruszały się tysiące mil na godzinę, a piłki Romy zatrzymywały się na mokrej nawierzchni.

O aktualnym składzie Nerazzurrich

- Musieli zrobić wiele, aby przejść całą drogę, ponieważ nie mają tak szerokiego, wysokiej jakości składu jak Juve. Kiedy mieli kilka problemów, pozostawali w tyle, są oczywiście Romelu Lukaku i Lautaro Martinez, ale nie ma innych takich jak oni.

Ulubieni współcześni gracze we Włoszech

- Naprawdę lubiłem Matteo Politano, ale teraz go nie ma. Podobał mi się jego styl gry, doceniam graczy, którzy mogą zmarnować dziesięć piłek, ale wciąż próbują. Jest też Matias Vecino, który robi świetną robotę. Spotkałem się z nim i Diego Godinem w listopadzie. Z bramkarzy lubię Samira Handanovica oraz Wojciecha Szczęsnego.

Jeśli chcielibyście obejrzeć wspomniany w wywiadzie mecz z Sampdorią z sezonu 2004/2005, całość spotkania jest dostępna tutaj w ramach materiałów archiwalnych InterTV.

Źródło: sempreinter.com

Polecane newsy

Komentarze: 1

Dominik

Dominik 11 kwietnia 2020 | 17:32   

Ciekawy wywiad, dzięki za publikację


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich