Alessandro Bastoni - jego imię to przyszłość

14 kwietnia 2020 | 10:41 Redaktor: Aleksander Bernard Kategoria:Publicystyka

Nie od dziś wiadomo, że lewonożni środkowi obrońcy są w cenie i są towarem deficytowym. Idealnym przykładem jest Aymeric Laporte (Manchester City) czy Clement Lenglet (FC Barcelona). W kadrze Interu na stałe od początku bieżącego sezonu jest Alessandro Bastoni. Taka perełka nie może zgasnąć.

Po letnim tourze po Azji i meczach towarzyskich można było przypuszczać, że stoper zostanie wypożyczony do innego klubu Serie A lub będzie częścią innej transakcji - na przykład przy okazji transferu Nicolo Barelli. Jak reaguje Antonio Conte? Blokuje wszelkie próby wytransferowania Bastoniego i uznaje go za członka pierwszego zespołu. Taka okazja może się zdarzyć tylko raz.

Dostrzeżony przez Atalantę

Alessandro przyszedł na świat w Casalmaggiore - mieście znajdującym się na terenie Lombardii i będącym częścią prowincji Cremona. Dzieciństwo spędził w Piadenie, miejscowości położonej w połowie drogi między Cremoną, a Mantuą. W barwach Cremonese swoją karierę piłkarską zakończył jego ojciec Nicola, który grał zwykle jako boczny obrońca. Miłość do futbolu i chęć gry w piłkę przeszła na Alessandro, który w wieku pięciu lat został zapisany do lokalnej drużyny Cannatese, gdzie tato był trenerem. Pierwsza klubowa miłość? Inter. Nicola był wielkim fanem ekipy “Nerazurrich”, a pasja przeszła z ojca na syna.

Gra Alessandro w lokalnej drużynie nie trwała zbyt długo. Młodzian był nieśmiały i nie potrafił znaleźć wspólnego języka z rówieśnikami. Przez jakiś czas potem grał w piłkę z bratem i przyjaciółmi. Podczas jednego z treningów, przy drugim podejściu do Cannetese, jego talent zauważył skaut Atalanty, Franco Maffezzoni, który był ojcem jednego z trenujących dzieciaków. Włoch przeniósł się do zespołu z Bergamo w wieku siedmiu lat i stał się częścią bergamskiej wylęgarni talentów. Codziennie nastolatek podróżował na treningi z domu rodzinnego, który był oddzielony 130 kilometrów od Bergamo.

Dorastanie i debiut na wielkiej scenie

Pierwsze pięć lat w Bergamo Bastoni grał jako lewy obrońca, tak jak jego rodziciel. Obecnie Alessandro kojarzymy jako środkowego obrońcę z dobrym wyprowadzaniem piłki i przyzwoitymi warunkami fizycznymi. Tak naprawdę o zmianie z boku do środka defensywy zadecydował przypadek w postaci kontuzji kolegi z zespołu w przeddzień meczu z Milanem. Alessandro sprawdził się na tyle dobrze, że już na stałe został przeniesiony na tę pozycję.

O talencie defensora najlepiej świadczy fakt, że po znakomitym sezonie 15/16 w barwach “La Dei” do lat 17 (w którym zdobył sześć goli w 29 meczach, z czego dwa z nich przeciwko Juventusowi i Interowi), od razu awansował do Primavery i stał się jej ważnym ogniwem.

Siedem meczów na poziomie U-19 - tyle wystarczyło, aby Gian Piero Gasperini dał szansę utalentowanemu obrońcy na poziomie seniorskim. Debiut w pierwszym zespole Atalanty przypadł Bastoniemu na Puchar Włoch i spotkanie z Pescarą rozgrywane 30 listopada 2016 roku. Drużyna z Bergamo wygrała 3:0, a Alessandro wystąpił w trzyosobowym bloku defensywnym z Rafaelem Toloiem oraz Cristianem Raimondim. Dlaczego obrońca grał (i nadal gra) z numerem 95? Było to spełnienie obietnicy danej starszemu bratu.

W Serie A Bastoni otrzymał pierwszą okazję do wykazania się 22 stycznia 2017 roku w meczu z Sampdorią na Gewiss Stadium. Wygraną bergamczykom dał Alejandro Gomez z rzutu karnego, a z Bastonim w defensywie zagrał Mattia Caldara oraz Andrea Masiello. Eurosport ocenił występ niespełna osiemnastoletniego obrońcę na 7 i napisał: “Grał czysto, a poza główką po rzucie rożnym w końcówce meczu wykonuje dwie kluczowe decyzje w defensywie. Witamy w dorosłym świecie”.

Finalnie w sezonie 16/17 licznik zatrzymał się na czterech meczach dla pierwszego zespołu. Atalanta zakwalifikowała się do Ligi Europy. Talent Bastoniego dostrzegł Inter, który chciał zabezpieczyć swoją przyszłość w środku obrony i zapłacił Atalancie 31,1 miliona euro za jego kartę zawodniczą. Na rozgrywki 17/18 Alessandro został wypożyczony z powrotem do Bergamo, gdzie zagrał łącznie w pięciu spotkaniach. Wpierw miało być to dwuletnie wypożyczenie, ale ze względu na niewielką ilość minut porozumienie zerwano po jednym sezonie.

Egzamin dojrzałości w Parmie

Kwota, przez którą Bastoni trafił do Interu, robi ogromne wrażenie. Aby Inter nie miał problemów z Finansowym Fair Play, do Atalanty za niewiele ponad 18 milionów euro w tym samym oknie transferowym trafili Marco Carraro, Fabio Eguelfi i Davide Bettella. Aby uzmysłowić, jak wielkie pieniądze mediolańczycy zapłacili za utalentowanego stopera, należy wspomnieć, że w swojej karierze za większą kwotę klubu nie zmieniali tacy gracze, jak Antonio Cassano czy Mario Balotelli - a w młodym wieku strzelali bramki na poziomie Serie A.

Kiedy Bastoni wrócił z wypożyczenia do Atalanty, Inter podjął decyzję o wypożyczeniu piłkarza do Parmy, aby ten zebrał większą ogładę na poziomie Serie A. Okazuje się, że “Crociati” byli przeznaczeniem dla młodego defensora. Zawsze byłem bardzo blisko tego klubu. Miałem piętnaście minut drogi na Stadio Ennio Tardini, często chodziłem na mecze. Lubię myśleć, że Parma była w moim życiu przeznaczeniem - mówił Alessandro w jednym z wywiadów.

Na debiut w nowym zespole obrońca musiał poczekać do października ze względu na uraz łąkotki - przez to też nie został powołany na mistrzostwa Europy do lat 19. Włoch pierwszy mecz w barwach Parmy zagrał przeciwko Genoi (3:1) w ósmej kolejce, wchodząc z ławki. Po raz pierwszy od początku wystąpił w spotkaniu z Torino (2:1). Od tego czasu był już podstawowym zawodnikiem przez osiemnaście kolejek. Długa współpraca z doświadczonym Bruno Alvesem sprawiła, że Bastoni poprawił się w kwestii ustawiania się i prowadzenia piłki. Pierwszy gol na poziomie Serie A Bastoniego przypadł na mecz z Sampdorią, w którym obrońca wykorzystał błąd Emila Audero i pokonał bramkarza uderzeniem z kilku metrów.

Reprezentacje młodzieżowe

W reprezentacji U-21 Alessandro zadebiutował w październiku 2018 roku w meczu towarzyskim z Belgią (0:1), gdzie wszedł na 30 minut, zmieniając Filippo Romagnę. Podczas turnieju rozgrywanego w Italii i San Marino w zeszłym roku, obrońca zagrał we wszystkich meczach grupowych, ale z Hiszpanią pojawił się dopiero z ławki rezerwowych. Z Polską i Belgią obecny zawodnik Interu tworzył duet stoperów z Gianluką Mancinim.

Od kategorii U-15 Bastoni był podstawowym zawodnikiem “Squadra Azzurra”. Łącznie stoper zagrał w niemalże 60 meczach dla zespołów młodzieżowych.

Odważna decyzja Conte

Innej decyzji po dobrym sezonie być nie mogło - Bastoni został włączony do kadry pierwszego zespołu “Nerazzurrich”, prowadzonego przez Antonio Conte i poleciał z drużyną do Azji. Latem do Interu przyszedł Diego Godin na zasadzie wolnego transferu, który miał być trzonem linii defensywnej z Milanem Skriniarem i Stefanem De Vrijem.

Początek sezonu w wykonaniu Urugwajczyka nie był jednak zagrany na takim poziomie, jakiego oczekiwali kibice Interu. Widział to też Conte, który przed meczem w ramach szóstej kolejki Serie A, z Sampdorią, nie bał się posadzić Godina na ławce i wstawić Bastoniego do linii obrony. Alessandro nie zawiódł. Jak mówił obrońca w rozmowie z La Gazzettą dello Sport, kilka dni wcześniej przeczuwał, że może zagrać.

W następnym spotkaniu, przeciwko Juventusowi, Włoch wszedł na boisko w 56. minucie za kontuzjowanego urugwajskiego stopera. Brak sporego doświadczenia był widoczny w tym meczu szczególnie, bo po błędzie wychowanka “La Dei” Juventus wygrał na Stadio Giuseppe Meazza.

Dla Antonio Conte nie był to powód do dramatu. - To młody zawodnik, może osiągnąć naprawdę wysoki poziom. Jest z rocznika 1999, więc musimy powierzyć mu odpowiednie obowiązki. Nawet jeśli jest bardzo młody, to ma głowę na swoim miejscu - powiedział w jednym z wywiadów były opiekun reprezentacji Włoch.

***

Bastoni na boisku sprawia wrażenie zawodnika, który ma za sobą kilka sezonów na wysokim poziomie. Pomimo młodego wieku obrońca jest niezwykle dojrzały. Spory wpływ na niego miał Gian Piero Gasperini. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że poza Matthijsem De Ligtem nie ma w tym momencie bardziej wszechstronnego obrońcy we Włoszech.

Stoper często swoimi ruchami wyprzedza napastników i z ogromną pewnością odbiera piłkę. Do tego umiejętnie skanuje przestrzeń i ma sporą wizję gry, przez co obecnie w Interze regularnie uczestniczy w konstruowaniu akcji. Bastoni potrafi się przystosować do wielu taktyk ,a piłka często go szuka w polu karnym.

Jaka jest geneza jego cieszynki? Po każdej bramce Alessandro dedykuje ją swojemu przyjacielowi, Agnese, który w młodym wieku zginął w wypadku samochodowym. Stąd wznoszenie rąk do góry i spoglądanie w niebo.

Niewykluczone, że w najbliższych latach Inter postawi na młodych piłkarzy w linii obrony. W tym momencie jest Bastoni, a od przyszłego sezonu być może pojawi się Marash Kumbulla, będący teraz własnością Hellasu Verona. Odpowiedź na pytanie, czy przyniesie to oczekiwane rezultaty, zapewne poznamy w kolejnych miesiącach.

ALEKSANDER BERNARD

Źródło: inf.własna

Polecane newsy

Komentarze: 6

domi

domi 14 kwietnia 2020 | 11:24   

Bardzo dobrze czytało się artykuł, nasza defensywa naprawdę jest perspektywiczna by budować z niej trzon na pozostałe pozycje, które są mniej jednolite (gdy mowa o ich wyglądzie w przyszłym sezonie). Im dłużej w bloku defensywy będą ze sobą grali, tym bardziej się będą rozumieć. A dla Bastoniego brawa za to, że ciężar gry dla Interu jest dla niego do uniesienia, tak że odnotował obiecujący początek.

Interista

Interista 14 kwietnia 2020 | 12:22   

Bardzo dobry tekst, liczę że Alex zostanie z nami na długo

PabloV

PabloV 14 kwietnia 2020 | 12:23   

Więcej takich tekstów prosimy :)

inter00

inter00 14 kwietnia 2020 | 12:34   

Bastoni jeszcze trochę musi zdobyć doświadczenia, ale już teraz widać gołym okiem że będzie wielkim graczem. a co do tekstu był super, fantastycznie się go czytało.

TheClear

TheClear 14 kwietnia 2020 | 12:38   

A czy on się liczy do rejestracji zawodnikow jako wychowanek Interu??? Ma 21 lat i trzy sezony jego kartę ma Inter, więc powinien.... trochę masy mięśniowej, minut gry i będzie petarda!!!!

Ilfenomeno

Ilfenomeno 14 kwietnia 2020 | 12:50   

Świetny tekst. Inter ładnie buduje linię obrony. Jak dojdzie jeszcze Kumbulla to będzie petarda. Dobrze jakby za Godina przybył Vertonghen natomiast po przybyciu Kumbulli, można by sprzedać Żabę.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich