Serie A odrabia zaległości

1 października 2020 | 09:22 Redaktor: Sebastian Miakinik Kategoria:Ogólna

Już w pierwszym możliwym terminie Serie A nadrobiła zaległości z 1.kolejki. W trzech rozegranych w środę spotkaniach padło aż 14 bramek. Zwyciężali wyłącznie goście.

W najciekawiej zapowiadającym się meczu Lazio Rzym podejmowało Atalantę Bergamo. Podopieczni Gian Piero Gasperiniego zaprezentowali się nad wyraz okazale, tłamsząc stołeczny zespół aż 1-4. Nokaut nastąpił w zasadzie w pierwszej połowie spotkania, a złożyły się na niego liczne błędy defensywy Lazio i zarazem dobra skuteczność gości. Atalanta w dwóch spotkaniach zdobyła aż 8 bramek i potwierdza zeszłosezonową dyspozycję. Z pewnością wiele z czołowych europejskich klubów wolałoby uniknąć kontaktu z ekipą z Lombardii w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Losowanie już dziś.

Na piątkę z dwoma minusami zaprezentował się Inter. Ogranie Benevento przebiegło w myśl przedmeczowych przewidywań. Lukaku otworzył wynik już w pierwszych sekundach spotkania, co przyspieszyło otwarcie worka z bramkami. W drużynie gospodarzy błysnął Caprari, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. W następnej kolejce Antonio Conte stanie przed szansą pokonania drugiego z braci Inzaghich.

Pierwsze zwycięstwo odnotowała Spezia. Beniaminek pokonał na wyjeździe Udinese, które jak dotąd pozostaje bez zdobyczy bramkowej. Drugiego gola goście zdobyli grając w osłabieniu. W 66 minucie drugi zółty kartonik obejrzał Claudio Terzi. 

Poniżej szczegóły zaległych spotkań 1.kolejki:

Benevento-Inter 2-5

(34',76'Caprari- 1',28'Lukaku, 25'Gaglirdini, 42'Hakimi, 71'Martinez)

Udinese-Spezia 0-2

(29',90'Galabinov)

Lazio-Atalanta 1-4

(57'Caicedo- 10'Gosens, 32"Hateboer, 41',61' Gomez)

Poza meczem Interu z Lazio w następnej kolejce dojdzie do, kto wie, czy nie bardziej zaciętego spotkania Juventusu z Napoli. Mecz będzie weryfikacją formy kandydatów do podium. Czego spodziewacie się po tym spotkaniu? 

 

Źródło: inf.własna

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich