CAMPIONI 2021

 

Dziwny Mistrz i jego troski

10 października 2021 | 10:34 Redaktor: Sebastian Miakinik Kategoria:Publicystyka

Po sporych zawirowaniach w strukturze sztabu i drużyny Inter prezentuje się obiecująco. Należy do trójki jedynych niepokonanych drużych w Serie A. Sporo uwagi poświęcono na chwalenie ekipy Inzaghiego za utrzymanie odziedziczonej mentalności, co szczególnie rzucało się w oczy w starciach z Fiorentiną i Sassuolo. O zdanym egzaminie dojrzałości mówić jednak nie możemy. Prawdziwy test dopiero nadchodzi.

Dziwny Mistrz

Inter jest swego rodzaju dziwolągiem, który odzwierciedla niestety największe prolemy obecnego futbolu. Sukces zamiast stać się trampoliną do rozwoju i próby umocowania silnej pozycji na wszystkich arenach, przekuty został w walutę, niezbędną do ochrony przed ekonomicznym upadkiem. Kluczowym hasłem, które ma być panaceum na obawy o przyszłość stało się powtarzane przez kręgi zarządcze tzw. zachowanie konkurencyjności. Ono jest celem samym w sobie. W dużym skrócie karmieni jesteśmy stwierdzeniami, że dzisiaj klub potrafi lepiej wydawać swoje zasoby. Innymi słowy potrafimy kupić tą samą jakość, po cenie niższej niż dawniej. Taka umiejętność z pewnością jest jedną z bardziej pożądanych wśród dyrektorów sportowych w całych Włoszech. Marotta od lat jest liderem w stawce i dowiódł już nieraz, że warto oddać w jego ręcę politykę transferowo- finansową. Niemniej jednak za realizacją celu konkurencyjności w niższej cenie przemówić musi również boisko. To bedzie egzamin dojrzałości, który mocno zaważy na przyszłości.

Ważne musi być ważne

Czy pamiętacie kiedy nasi ulubieńcy wygrali ważny mecz? Taki, który musieli wygrać i którego znaczenie było wiadome dla wszystkich na długo przed pierwszym gwizdkiem? No właśnie. Wiekszość takich spotkań, sprowadza się do wystepów Interu w Lidze Mistrzów, a ta jako papier lakmusowy mistrzowskiej mentalności i poziomu wygląda bardzo blado. Mało tego, to właśnie ona ma najwieksze znaczenie czy to ekonomiczne czy prestiżowe. Potyczki z piłkarzmi z Pragi, Eindhoven czy Doniecka kładą sie cieniem na odbiór Interu jako drużyny co najmniej silnej i ustabilizowanej. Nie świadczą również dobrze o sile włoskiej piłki. Interu nie stać na sprawienie niespodzianki w postaci pokonania kogoś wyżej notowanego. Nawet w okrojonych składach ekipy z Madrytu czy Barcelony regularnie nas obijają. Rozwodzenie się nad tym, że było blisko, że rażąca nieskuteczność itp., nie ma sensu. W Europie nie potrafimy już nie tylko zabłysnąć, ale też mamy problem z realizacją swojego minimum. 

Prawda już niebawem

Rozstawiony w pierwszym koszyku Inter musi wygrać minimum trzy spotkania w swojej grupie, aby myśleć o awansie. Wygrane z ekipami z Tiraspola i Doniecka to obowiązek i zarazem prawdziwy test mistrzowskiej dojrzałości i mentalności. Nie jest to zadanie z gatunku bardzo ambitnych i wygórowanych. To minimum. Zwłaszcza w obliczu sytuacji ekonomicznej klubu. Nudne już teksty o konkurencyjności muszą zaistnieć na boisku. W przeciwnym razie kreowany przez zarząd wizerunek klubu okaże sie jednym wielkim kłamstwem. Władze nie ustrzegły się błędów i przynajmniej przeze mnie są odbierane jako dość śliskie. To przykre i zarazem martwiące, ponieważ weryfikacja nadejdzie lada moment, a jej skutki mogą być katastrofalne i strącić Inter w głebokie morze średniości. 

Statystyki nie napawają optymizmem, bo znów po dwóch kolejkach (zaledwie!) każdy kolejny mecz, jest grą o wszystko. Mam nadzieję, że tej poprawki do poprawki Inter nie obleje. 

 

Źródło: inf. własna

Polecane newsy

Komentarze: 4

jacodj

jacodj 10 października 2021 | 15:03   

Coś prawdy w tym jest. Taki Sheriff to w dwumeczu powinniśmy zjeść. Koniec kropka. Innej możliwości nie widzę.

Maciej Pawul

Maciej Pawul 10 października 2021 | 15:33   

Inter w LM jest jak Polska reprezentacja na dowolnych Mistrzostwach. Fachowcy mają swoje standardy i ich nie zmieniają.

inter00

inter00 10 października 2021 | 20:18   

Niestety nic dodać nic ująć, szkoda że nasi nie mogą wyjść tak zaangażowani na tą LM jak mniejsze zespoły. Przykre to jest bo chcę oglądać mój ukochany klub grający dobrze w Europie

webo123

webo123 10 października 2021 | 20:33   

Świetny tekst z praktycznymi przemyśleniami.....Trzeba zacząć grać w piłkę i wygrywac na boisku A nie pitolic bzdury o konkurencyjności itp. Również mam nadzieję na zwycięskie decydujące mecze; mało tego mocno w to wierzę
FORZA INTER!!!!


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich