Sezon 2021/22 oczami naszej redakcji

28 maja 2022 | 01:31 Redaktor: Błażej Małolepszy Kategoria:Publicystyka

To już prawie tydzień od zakończenia ligowego sezonu na włoskich boiskach. Kibice Interu mieli już wystarczająco dużo czasu na przetrawienie korespondencyjnej porażki z Milanem i utraty mistrzowskiej korony. Do klubowej gabloty trafiły za to Puchar i Superpuchar Włoch, więc mieliśmy swoje powody do radości.

No właśnie, jak oceniać minione miesiące w wykonaniu podopiecznych Simone Inzaghiego? Czy więcej był sukcesów, czy powodów do niezadowolenia? Kto spełnił pokładane w nim nadzieje, a kto rozczarował oczekiwania? Odpowiedzi na te pytania postanowiliśmy poszukać w redakcyjnym gronie, lecz do zależy nam również na poznaniu Waszych opinii, dlatego zachęcamy do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach.

Aneta Dorotkiewicz

Jak oceniasz właśnie zakończony sezon?

- Po letnim mercato, problemach Christiana Eriksena, licznymi zmianami, nie wróżyłam Interowi tego, co udało się osiągnąć. Celowałam w miejsca poza podium. Zatem finalnie jestem zadowolona. Oczywiście szkoda, że w tym wyścigu o Scudetto tak niewiele zabrakło Nerazzurrim. Finalnie był to udany sezon. Simone Inzaghi poprowadził swój zespół do zwycięstwa w Superpucharze Włoch, w Pucharze Włoch, a także awansował do fazy pucharowej Ligi Mistrzów i pokonał, niepokonany na Anfield, Liverpool. Przed sezonem brałabym taki rezultat w ciemno. Dziękuję Interowi za ten sezon i mam nadzieję, że w kolejnym wyścigu o Scudetto, Nerazzurri będą triumfować.

Twój indywidualny TOP?

- Moim zdaniem najlepszy w tym sezonie był Ivan Perisić. Chorwat miał najrówniejszy sezon, zdobył osiem bramek i zaliczył siedem asyst. Poza tym stwarzał bardzo dużo sytuacji bramkowych.

Twój indywidualny FLOP?

- Bardzo trudno wskazać jedną osobę. Niemal każdy zawodnik miał gorszy moment. W przekroju całego sezonu uważam, że oczekiwaniom najmniej sprostał Joaquin Correa. Po jego transferze wiele osób liczyło, że w Interze będzie argentyński atak, tymczasem Correa zdobył zaledwie sześć goli. Trafiał do bramki tylko w trzech meczach z niezbyt wymagającymi przeciwnikami (z Hellasem Veroną, Udinese i Sampdorią). Ponadto zmagał się z kontuzjami. To był kiepski sezon w jego wykonaniu.

Czego spodziewasz się po nadchodzącym mercato?

- Ogólnie - przede wszystkim oczekuję pozbycia się nieprzydatnych piłkarzy. Zdecydowanie trzeba przewietrzyć skład i zejść z przepłacanych kontraktów. Każda formacja wymaga wzmocnienia, bo dotychczasowa ławka rezerwowych była zbyt słaba, o czym dobitnie przekonaliśmy się zimą. Wierzę w dobre działania Beppe Marotty i Piero Ausilio. Mam też nadzieję, że uda się uchronić przed sprzedażą najlepszych zawodników.

***

Hubert Rybkowski

Jak oceniasz właśnie zakończony sezon?

- To był udany sezon Interu. W Lidze Mistrzów Nerazzurri po latach posuchy wreszcie wyszli z grupy i generalnie zaprezentowali się z dobrej strony, byli gorsi wyłącznie od triumfatora oraz finalisty. Jeśli chodzi o krajowe podwórko, to należy docenić zwycięstwo w Pucharze i Superpucharze Włoch. Takie triumfy budują prestiż klubu, stanowią także zastrzyk jakże potrzebnej gotówki. Cieniem na niedawno zakończonym sezonie kładzie się postawa w Serie A. Wydaje mi się, że właśnie w lidze, czyli rozgrywkach o najbardziej długodystansowym charakterze, uwypukliły się ilościowe i jakościowe niedobory w kadrze. Osobiście widziałem w Interze bardzo mocnego kandydata, może wręcz faworyta, do sięgnięcia po Scudetto, ale kołdra okazała się nieco za krótka na wyrównaną walkę na czterech frontach i ostatecznie trzeba było uznać wyższość Milanu. Wicemistrzostwo to nadal bardzo dobry wynik, ale apetyt rósł w miarę jedzenia i wydawało się, że zespół Simone Inzaghiego stać na krajowy tryplet. Z tego też powodu pozostanie lekki niedosyt, lecz i tak miniony rok należy uznać za udany.

Twój indywidualny TOP?

- Marcelo Brozović. Kamień węgielny Interu w koncepcji Inzaghiego. Najlepszą recenzją jego występów są wyniki zespołu, gdy Chorwat nie mógł pojawić się na boisku. Z Empoli w Pucharze Włoch udało się wygrać dopiero po dogrywce, a w lidze w meczach z Sassuolo, Torino i Fiorentiną zgromadzić 2 z 9 punktów. Oczywiście jego brak byłby mniej zauważalny, gdyby w klubie zatroszczono się o odpowiedniego zawodnika do rotacji, ale to w żaden sposób nie umniejsza klasie Brozo, który rozegrał kapitalny sezon, co potwierdzają choćby przyznane mu nagrody indywidualne.

Twój indywidualny FLOP?

- Ionut Radu. W ostatnim sezonie rozegrał zaledwie dwa mecze, ale patrząc na to, ile dał drużynie, a ile zabrał, bilans jest dla niego bardzo niekorzystny, chyba jak dla żadnego innego gracza Nerazzurrich. W spotkaniu Coppa Italia z Empoli nie dopisało mu szczęście, przez co kończył je z samobójem na koncie. To jednak nic w porównaniu do tego, co zdarzyło się w konfrontacji z Bologną. W kluczowym momencie sezonu Rumun popełnił prosty, ale katastrofalny w skutkach błąd, symboliczny dla tegorocznej walki o Scudetto. Jego dni w Interze zdają się być policzone, co prawda może zostać i walczyć o miejsce w bramce z Andre Onaną i Samirem Handanoviciem, ale łatka Gresko 2.0 może okazać się zbyt dużym obciążeniem zarówno dla niego, jak i dla sztabu trenerskiego, który pod presją otoczenia może już więcej nie dać bramkarzowi szansy na grę.

Czego spodziewasz się po nadchodzącym mercato?

- Podczas nadchodzącego mercato zapewne odejdzie kilku graczy drugoplanowych, a bardzo możliwe, że także któryś z czołowych piłkarzy, a to w celu ratowania klubowego budżetu. Pozostanie zatem pytanie, kto zostanie poświęcony i jak uda się uzupełnić te ubytki. Przyjście Onany, Bremera, Dybali i pomocnika do rotacji z Brozoviciem byłoby dużym sukcesem, ale jednocześnie wzmocnieniem pozycji, które tego wymagają. Mam poczucie, że jeśli Inter chce wykonać krok naprzód, przydałoby się dodatkowo pozyskać 1-2 zawodników, w celu poszerzenia pola manewru Simone Inzaghiego. Wszystko zależy jednak od możliwości finansowych klubu, a te jak wiadomo, są dosyć ograniczone.

***

Sebastian Miakinik

Jak oceniasz właśnie zakończony sezon?

- Inter, pomimo kadrowej straty na starcie sezonu, był najsilniejszym na papierze zespołem Serie A, więc trudno pogodzić się mi z drugim miejscem. Potencjału drzemiącego w Nerazzurich i trenerze Inzaghim na starcie trochę niedoszacowano, rósł on w miarę sezonu, co świadczy, że drużyna zanotowała progres. Uważam, że na 10 meczów z Milanem Inter wygrałby co najmniej siedem, ale nie na tym polega gra o Scudetto. Sezon osładzają dwa trofea, podniesione kosztem Juventusu, co jest bardziej niż satysfakcjonujące. Zapamiętam także wyjazdowe zwycięstwo z Liverpoolem.

Twój indywidualny TOP?
 
- Bastoni, Skriniar, Brozović i Perisić to moim zdaniem postacie kluczowe. Defensywa i linia pomocy to najsilniejsze formacje w Italii. O ile Robin Gosens sensownie stanowi alternatywę dla Perisicia, a o tyle pozostali gracze nie mają jakościowych zmienników. Jeśli miałbym wskazać jednego, bez wahania byłby nim Marcelo, wybrany zresztą najlepszym pomocnikiem ligi. Będący w gazie Barella również jest ważnym elementem całego zespołu
 
Twój indywidualny FLOP?
 
- W tej rubryce wzrok ucieka w stronę napastników. Zarówno, Dzeko jak i Correa zawiedli pokładane w nich nadzieje, które zresztą i tak były dość skromne. Obaj panowie byli nieobecni przez większość sezonu, nawet będąc na boisku. W przypadku Bośniaka brakuje już nie tylko szybkości, fizyczności, ale przede wszystkim czytania tempa gry. Correę uważam za piłkarza zbyt słabego na Inter, w mojej hierarchii jest on znacznie za Sanchezem. Zawiódł mnie trochę De Vrij, ale nie skreślałbym Holendra w przyszłym sezonie.
 
Czego spodziewasz się po nadchodzącym mercato?
 
- Obawiam się tegorocznego mercato i chęci powtórzenia przez zarząd manewru wyprzedaży kilku topowych graczy w zamian za poszukiwanie wartościowych i "konkurencyjnych" odpowiedników. Martwi mnie obsada bramki, nie jestem pozytywnie nastawiony do Onany jako przyszłego numeru jeden. Uważam, że Inter powinien zainwestować w jednego klasowego napastnika i przymierzyć się do szukania alternatywy dla Brozo. Alexis, Vidal, Ranocchia, Correa, Dżeko, Kolarov, Radu to postacie, z którymi należy się rozstać bez sentymentu. Priorytetem to wzmocnienie napadu i szukanie zmienników dla kręgosłupa zespołu, tak by ogrywanie ich wyeliminowało konieczność dużego ryzyka (Radu) w kluczowych momentach sezonu.
 
***
 
Michał Salamucha
 
Jak oceniasz właśnie zakończony sezon?
 
Uważam, że sezon był udany. Po letnim osłabieniu kadry i nowym szkoleniowcu na ławce nie można było oczekiwać cudów. Udało się wygrać dwa puchary, do tego wyjść z grupy w LM. Sezon udany, nawet pomimo porażki w walce o Scudetto.
 
Twój indywidualny TOP?
 
Brozović. Zawsze jestem spokojny, jak gra w środku pola. Gdy go brakuje, reszta wygląda jak dzieci we mgle.
 
Twój indywidualny FLOP?
 
Ciężko mi wskazać jednego piłkarza, bo większość miewała dobre i słabe mecze, ale nikt mnie nie rozczarował na całej linii, więc postawie na mental. W kluczowych momentach sezonu drużyna nie poradziła sobie mentalnie przez co ostatecznie to Milan cieszy się ze Scudetto.
 
Czego spodziewasz się po nadchodzącym mercato?
 
Obawiam się, że znów odejdzie ktoś ważny. Liczę tylko, że drużyna nie zostanie znacznie osłabiona i przyjdzie kilku ciekawych piłkarzy, żeby poszerzyć wachlarz możliwości Inzaghiego.
 
***
 
Błażej Małolepszy
 
Jak oceniasz właśnie zakończony sezon?
 
Myślę, że gdyby przed sezonem ktoś zagwarantował nam, iż na finiszu rozgrywek Inter będzie miał na koncie dwa puchary, przełamie niemoc fazy grupowej Ligi Mistrzów i do ostatniej kolejki będzie uczestniczył w walce o obronę Scudetto, to zdecydowana większość przyjęłaby taki scenariusz z pocałowaniem ręki. Krajobraz po odejściach Antonio Conte i kluczowych graczy nie wyglądał zbyt optymistycznie, a jednak Inzaghiemu do spółki z sztabem dyrektorskim udało się skonstruować nową drużynę, która długimi tygodniami dawała wiele satysfakcji swoim sympatykom. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia, a punkt widzenia uzależniony jest od punktu siedzenia, więc w tym momencie towarzyszy mi poczucie niedosytu. Niczego nie umniejszając ekipie Milanu, mam przeświadczenie, że Nerazzurri mieli wszystko, aby rozstrzygnąć losy mistrzowskiego tytułu na swoją korzyść. Czego zabrakło? Może skuteczniejszej dziewiątki, może lepszych zmienników, może odpowiedniego mentalu, może sił, a najpewniej wszystkiego po trochu. Nie dramatyzuję jednak i w przyszłość patrzę z umiarkowanym optymizmem.
 
Twój indywidualny TOP?
 
Jestem ogromnym fanem talentu Marcelo Brozovicia, ale w minionym sezonie mój ulubieniec musiał oddać palmę pierwszeństwa swojemu rodakowi. Ivan Perisić dość nieoczekiwanie wziął na swoje barki ciężary pozostawione przez Achrafa Hakimiego i był jednym z głównych motorów napędowych ofensywy Interu. Zresztą jego liczby mówią same za siebie (10 goli i 9 asyst we wszystkich rozgrywkach). Chorwat kompletnie zdominował lewą flankę i nic nie robił sobie z konkurencji, czy to Federico Dimarco, czy nawet Robina Gosensa. Obecnie trwają medialne rozważania nad klubową przyszłością zawodnika. Nie wiem, czy 33-latek będzie w stanie utrzymać formę z obecnego sezonu, ale szczerze kibicuję, aby kolejne rozgrywki rozpoczął jednak wśród czarno-niebieskich. 
 
Twój indywidualny FLOP?
 
Pomimo kilku przebłysków i świetnego zwieńczenia sezonu mój wybór pada na Joaquina Correę. Argentyńczyk zawiódł oczekiwania nie tylko rzeszy kibiców, lecz przede wszystkim Simone Inzaghiego, który z pewnością przewidział dla niego znacznie poważniejszą rolę do odegrania w swoim zespole. Na niekorzyść Argentyńczyka działa też fakt, iż transakcja z jego udziałem kosztowała Inter blisko 30 mln euro. W dobie kryzysu to nie są małe pieniądze, więc i wymagania były spore. 27-latek najpewniej pozostanie w drużynie na kolejny sezon, więc będzie miał jeszcze okazję odpłacić się za zaufanie, jakim został obdarzony w Mediolanie.
 
Czego spodziewasz się po nadchodzącym mercato?
 
Poprzednie wakacje były solidną szkołą przetrwania dla uczuć i nerwów wszystkich sympatyków czarno-niebieskich, więc do najbliższego okienka podchodzę przygotowany na najgorsze. Jednocześnie mam jednak nadzieję, że uda się uniknąć scenariusza ze sprzedażą któregoś z kluczowych graczy, a dziurę w budżecie uda się załatać młodzieżą i zawodnikami z drugiego rzędu. Oczywiście potrzebne są też wzmocnienia na kilku pozycjach od defensywy, przez środek pola po atak. Obecnie w kontekście Interu wymienia się już kilka ciekawych nazwisk. Osobiście mocno kibicuję w powodzenie darmowego transferu Paulo Dybali, gdyż mam olbrzymią słabość do tego gracza, nawet pomimo jego turyńskiej przeszłości. Wierzę, że ponownie uda się zbudować zespół gotowy podjąć się walki na wszystkich frontach.
 

Źródło: inf. własna

Polecane newsy

Komentarze: 2

Maciej Pawul

Maciej Pawul 28 maja 2022 | 14:14   

Nie zdążyłem przesłać swoich typów, więc skrótowo - Sezon: niedosyt, Top: Lautaro, Flop: Dzeko, Mercato: plan minimum Dybala & Bremer, bez wyprzedaży nikogo z pierwszego składu.

Bartek2301

Bartek2301 28 maja 2022 | 17:19   

Zgadzam się z tym co powiedział pan Sebastian Miakinik. Z całym szacunkiem dla Christiana Eriksena, ale uważam że on od początku do nas nie pasował, nie pasował do formacji 3-5-2 i myślę, że nawet z Inzaghim dużo lepiej by nie grał. Hakan grał dużo lepiej, a trzeba pamiętać o tym, że on też musiał nauczyć się trochę innej gry niż wcześniej. Nietrafiony transfer Correi też zapisałbym na konto Inzaghiego, w to miejsce można było dogadać się z Chelsea i zaryzykować z Abrahamem, a Dżeko byłby wtedy rezerwowym z Alexisem.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

Tego dnia nikt nie obchodzi urodzin

  zobacz wszystkich