Ranocchia: Jestem zadowolony z kariery

25 listopada 2022 | 08:23 Redaktor: Aneta Dorotkiewicz Kategoria:Ogólna4 min. czytania

Andrea Ranocchia jest już na piłkarskiej emeryturze. Jak sam wspomina, jest usatysfakcjonowany swoją karierą piłkarską. W jednym z wywiadów przyznał, jak ważne było dla niego zdobycie scudetto. Poniżej zamieszczamy najciekawsze fragmenty rozmowy z obrońcą.

Plany na przyszłość:

- Po zakończeniu kariery nie zostałem w Mediolanie. Postanowiłem wrócić do rodzinnego miasta, gdzie mam rodziców, krewnych i starych znajomych. Planuję otworzyć szkołę piłkarską, ale chciałem zająć się też pracą inną niż piłka nożna.

Decyzja o zakończeniu kariery:

- To prawda, że ​​kontuzja, której doznałem w meczu z Napoli, wpłynęła na moją decyzję. Głównym powodem było jednak to, że czułem, że nic we mnie nie zostało. Jeśli nie będę mógł dać stu procent dla klubu, będę niewarty swojej wartości. W mojej naturze leży takie myślenie. Odkąd wszedłem do świata zawodowego w wieku osiemnastu lat, miałem naprawdę intensywny okres w mojej karierze. Na szczęście udało mi się dołączyć do wspaniałego klubu, do Interu Mediolan. Po kontuzji zadałem sobie pytanie: "Czy jesteś zadowolony ze swojej kariery?". Odpowiedź brzmiała "tak". Zastanawiałem się, czy jest coś, czego żałuję, ale nic takiego nie ma. Wiedziałem, że nadszedł czas, aby przestać grać w piłkę.

Początek przygody z Interem:

- W tamtym sezonie pierwszą połowę spędziłem w Genui pod wodzą Gasperiniego. Jednak podczas zimowego rynku transferowego Samuel doznał kontuzji i Inter potrzebował środkowego obrońcy, więc wkrótce zostałem wezwany. 

Chude lata:

- Szczerze? Nie sądziłem, że wygranie Scudetto będzie trudne. Przecież Inter miał w tym czasie Zanettiego, Materazziego, Eto'o, Sneijdera, Cambiasso, Lucio, Chivu, Stankovicia, Thiago Mottę... Byli kosmiczną drużyną, w której grali tylko najlepsi zawodnicy i byli najlepszym zespołem na świecie, właśnie wygrali Klubowe Mistrzostwa Świata. Główni zawodnicy starzeli się i opuszczali zespół jeden po drugim. Trudne lata zaczęły się od utraty konkurencyjności Interu i dalekiego od walki o tytuł miejsca.

Kapitan:

- Przejęcie opaski kapitana po takim piłkarzu, jak Zanetti, powodowało ogromną presję. W długiej historii Interu jest tak naprawdę tylko garstka ludzi, których nazwano "kapitanem". Ta duma z bycia jednym z nich zrównoważyła presję. Wzór do naśladowania dla nowych pokoleń. Jednak, kiedy zostałem kapitanem, klub był w ważnym punkcie zwrotnym i zespół był zdezorientowany. Zmienił się właściciel, niejasny był kierunek, w którym należy podążać, a trenerzy i zawodnicy byli wymieniani jeden po drugim. Naprawdę trudno było utrzymać ducha drużyny. Oddanie kapitańskiej opaski tak bardzo bolało. To było smutne, ale powiedziałem sobie: "Nie chodzi o fizyczną opaskę, ale o to, co mówisz drużynie". W każdym oknie transferowym pojawiali się nowi zawodnicy, czasami młodzi, którzy wchodzili do profesjonalnej piłki. Wtedy, mimo że nie miałem opaski kapitana, uświadamiałem tych piłkarzy, co znaczy gra dla Interu i co można zrobić, by rozwinąć zespół.  

Scudetto:

- Niezależnie od tego, jak długo walczyłem, radość, jaką czułem, gdy zdobyłem mistrzostwo, była naprawdę wielka. Każdego roku pod koniec sezonu byłem zdruzgotany słowami, że jeszcze nie wygrałem. Trudno wygrać w Interze, ale jeśli Ci się uda, oznacza to, że Twoje nazwisko pozostanie na zawsze w historii futbolu. Kibice Interu są najbardziej entuzjastyczni i najbardziej romantyczni ze wszystkich. Myślę, że wymagało to dużo cierpliwości, ale dla nich też fajnie było wygrać.

Conte:

- Conte to człowiek, który absolutnie chce wygrać każdy mecz. Zawsze i wszędzie pojawia się tylko po to, by wygrać. Atmosfera się zmieniła. Trening Conte jest niezwykle stresujący, wyczerpujący. W pierwszym roku solidnie zbudowano fundamenty zespołu, aby w następnym sezonie wygrać Scudetto. Pracowałem z nim i dużo się od niego nauczyłem. To, co sprawia, że ​​metoda treningowa Conte jest wyjątkowa, to masowe wykorzystanie filmów. Gracze muszą codziennie oglądać serię specjalnie edytowanych filmów przez godzinę. Materiał filmowy niemal bezpośrednio z góry. Gdy oglądaliśmy film w kółko, wybija błędy i wskazuje na poprawę. Nauka wideo była bardzo korzystna zarówno dla całego zespołu, jak i dla mnie osobiście, dzięki czemu mogłem obiektywnie zrozumieć, co robiłem źle.

Źródło: fcinter1908.it

Polecane newsy

Komentarze: 2

Danilux

Danilux

25 listopada 2022 | 08:46

Grande Ranocchia

Kevin

Kevin

25 listopada 2022 | 10:43

Dlatego wymiana Conte na Szymona to jak cofnięcie się z full hd do czasów vhs


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich