Inter pewnie pokonał Bolognę - Zieliński z pięknym golem (relacja)
Spektakularny występ Nerazzurrich, którzy całkowicie zdominowali rywala: bramki zdobyli Zieliński, Lautaro i Thuram, a dla gości trafił Castro. Debiut zaliczył Lavelli, a Inter pozostaje liderem tabeli z dorobkiem 39 punktów.
Inter kontynuuje świetną passę ligową, pokonując Bolognę 3:1 w 18. kolejce Serie A. Drużyna Chivu zagrała bardzo pewnie, zdobyła trzy bramki i stworzyła sobie wiele okazji, natomiast u gości wyróżniał się bramkarz Ravaglia.
Nerazzurri objęli prowadzenie w 39. minucie po znakomitym uderzeniu lewą nogą w wykonaniu Zielińskiego, któremu asystował Lautaro. Na początku drugiej połowy kapitan podwyższył prowadzenie, skutecznie główkując po dośrodkowaniu z rzutu rożnego od Çalhanoğlu. Trzeciego gola zdobył w 74. minucie Thuram, który sprytnym strzałem piętą skierował piłkę do siatki po kolejnym rzucie rożnym.
W końcówce meczu na boisku zameldował się Matteo Lavelli, urodzony w 2006 roku, dla którego był to debiut w pierwszej drużynie. Chwilę później honorowe trafienie dla Bologni zanotował Castro, ustalając wynik na 3:1.
Po 17 rozegranych meczach Inter wciąż prowadzi w tabeli z 39 punktami, wyprzedzając Milan (38) i Napoli (37). Nerazzurri wracają do gry już w środę o 20:45, kiedy to zmierzą się z Parmą.
INTER 3-1 BOLOGNA
Strzelcy bramek: 39' Zieliński, 49' Lautaro, 74' Thuram, 83' Castro
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 95 Bastoni (30 Carlos Augusto 76'); 11 Luis Henrique, 23 Barella (22 Mkhitaryan 68'), 20 Çalhanoğlu (8 Sucic 68'), 7 Zieliński, 32 Dimarco; 9 Thuram (53 Lavelli 83'), 10 Lautaro (94 Esposito 76').
Rezerwowi: 13 J. Martinez, 60 Taho, 6 De Vrij, 15 Acerbi, 16 Frattesi, 43 Cocchi, 50 Cinquegrano.
Trener: Cristian Chivu.
BOLOGNA (4-2-3-1): 13 Ravaglia; 2 Holm (20 Zortea 68'), 14 Heggem, 26 Lucumí (41 Vitik 46'), 22 Lykogiannis; 6 Moro (4 Pobega 46'), 19 Ferguson; 28 Cambiaghi (7 Orsolini 68'), 21 Odgaard (8 Freuler 79'), 11 Rowe; 9 Castro.
Rezerwowi: 25 Pessina, 82 Franceschelli, 16 Casale, 17 Immobile, 24 Dallinga, 29 De Silvestri, 30 Dominguez, 33 Miranda, 77 Sulemana, 80 Fabbian.
Trener: Vincenzo Italiano.
Żółte kartki: Çalhanoğlu (Inter), Bastoni (Inter), Barella (Inter), Vitik (Bologna), Rowe (Bologna), Lykogiannis (Bologna)
Czas doliczony: 2' (I połowa), 4' (II połowa)
Sędzia główny: Guida
Asystenci: Ceccon, Laudato
Sędzia techniczny: Marinelli
VAR: Ghersini
Asystent VAR: Maresca
Źródło: inter.it

Paweł Świnarski






Enlilnadinapli
4 stycznia 2026 | 20:20
Z tą Bolonią to historycznie są bardzo często problemy, ale wierzę że dziś "dziady bolońskie" będą miały co komentować po meczu.
ML9320
4 stycznia 2026 | 22:41
Eleganckie zwycięstwo, dawno takiego nie było, a z mocniejszym rywalem to już w ogóle. I jasne, gola strzelili późno, ale dominacja totalna od początku do (prawie) końca. Prawie, bo Sommer mający jedną poważniejszą interwencję odwala coś takiego i zamiast 3:0 mamy 3:1 i nerwówkę. To nie pierwszy gol na jego konto i pozostaje mieć nadzieję, że skoro już ma bronić, to może odpłaci się nam za te błędy broniąc dobrze w Lidze Mistrzów.
Poza tym minusy to Barella (jak zwykle niestety) i Dimarco, który dzisiaj chyba dosłownie nie miał dobrego dogrania, niezależnie czy po ziemi czy górą (asysta przy golu to bardziej przypadek). Wszystko albo za mocne, albo bramkarz to łapie, albo piłka zatrzymuje się na pierwszym rywalu. Są to jednak małe minusy, ogólna ocena jest jak najbardziej pozytywna za dzisiaj. Oby tak dalej, Forza Inter!
Lord Nord
4 stycznia 2026 | 22:49
Pelna zgoda, no i wprowadzanie mlodziezy, to jest to. Ps. Tak Sommer na 2 strzaly celne 1 gol. Przeciwnik na 11 celnych tylko 3 gole.
Ocena super za mecz bynajmniej powiem brzydko, konruzjs Szwajcara moze nam dac potrzebne nam punkty z Wielkimi. Dzisiaj Forza Inter! Pozdro
Larry
4 stycznia 2026 | 23:13
Oczywiście, nie wygraliśmy ani z Napoli, ani z Milanem, ani z Juve. Ale z Milanem byliśmy zespołem 10 razy lepszym, z Juve straciliśmy gola w doliczonym czasie po strzale rezerwowego z 40 metrów, a z Napoli po prostu wysiedliśmy psychicznie. Poza tym mamy bardzo przekonujące zwycięstwa m.in. z Como, Bologną i, mniej przekonujące, z Romą.
No, ale to tak tylko dla porządku piszę, bo 1. generalnie już od dawna nie zwracam większej uwagi co mają do powiedzenia tzw. eksperci, nie wspominając o zwykłych kibicach, którzy jedyne co potrafią, to pojechać po porażce, jak to drużyna jest beznadziejna i podniecić się po zwycięstwie, że jest w pytę. Jak napastnik w 10 meczach będzie miał 20 asyst, 30 razy trafi w słupek i strzeli 0 goli, to jest niewyobrażalną ciamajdą, a jak dotknie w 10 meczach 5 razy piłkę i strzeli 7 goli, w tym 6 dupą, to jest bomberem i spektakularnym goleadorem. 2. Żebyśmy jeszcze w tych meczach premium rzeczywiście wyglądali beznadziejnie, to może jeszcze bym pojął, ale w zdecydowanej większości przypadków nawet nie tyle brakuje po prostu szczęścia, co wyglądamy dodatkowo wręcz bardzo dobrze, więc nie pojmuję tych wysrywów. Ale cóż. Forza!
Lord Nord
4 stycznia 2026 | 23:35
Zgadza sie, po porazkach jest tu 50 komentarzy, po zwyciestwie kilka. Taka juz natura.
Gramy generalnie lepiej, zmiany w zespole czy to w linii obrony (odsuniecie emerytow), pomocy (Zielinski na stale, Fratessi na wylocie), ataku (gra odwazniej mlodzieza i pressing na ich polowie od startu akcji przeciwnika, stale fragmenty) sa na plus. Wszystkie mecze ktore wymieniles zawalil nam bramkarz i nie wiem czemu dalej broni Sommer. Sorry bardzo ale dzisiaj jego wykopy w aut lub na fere a nie na zawodnik tez raczej nie potwierdzaja tezy o dobrym wprowadzaniu pilki do gry. Tak gramy dobrze, nie raz miazdzymy ale dwie rzeczy trzeba zmienic skutecznosc oraz nr 1 w bramce, pozdro :-) Forza Inter!
Enlilnadinapli
4 stycznia 2026 | 23:37
Zwycięstwa z Como czy Bologną pokazały, że potrafimy grać przekonująco, a nawet w trudniejszych starciach z topowymi rywalami nie było wstydu. Jedyny rywal, którego naprawdę się obawiam, to Milan bo z nimi Interowi od dłuższego czasu wyjątkowo ciężko przychodzi odnieść zwycięstwo, niezależnie od formy czy przebiegu meczu.
el_loco
4 stycznia 2026 | 23:34
Gdyby nie ta stracona bramka mecz można by okrzyknąć idealnym. Brawo
DonPietro
5 stycznia 2026 | 09:28
Bardzo dobry mecz. Fajny pressing, próba gry kombinacyjnej czy na jeden kontakt. Martwi, że jedni ciągną zespół, a inni machają rękami i dalej są w pierwszej jedenastce.
Na plus Lautaro, Zieliński, Thuram, Akanji. Na minus Barella, Dimarco, Bastoni.
pasek_9
5 stycznia 2026 | 20:51
Cieszy wygrana i utarcie nosa Bolonii. Całe 90 minut wyglądaliśmy bardzo dobrze doskok do rywala i nawet w 93 minucie chęć strzelenia gola. Bolonia oprócz gola z tyłka przy popisie naszego bramkarza to nie miała zbytnio do powiedzenia. Jak tak zagramy z Napoli za tydzień to Conciak się może zdziwić oby tak się stało trzymajmy kciuki.
Reklama