Wyjazdowe zwycięstwo w Parmie: Parma 0-2 Inter (relacja)

7 stycznia 2026 | 20:51 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Relacje4 min. czytania

Seria zwycięstw ligowych Nerazzurrich trwa: szybkie prowadzenie po golu Dimarco w pierwszej połowie, a w doliczonym czasie gry Thuram przypieczętowuje wynik kontratakiem. Drużyna Chivu awansuje do 42 punktów.

W gęstej mgle błyszczy Inter. Intensywny pomarańczowy kolor wyjazdowych koszulek rozświetla stadion Tardini w Parmie: to gole Federico Dimarco i Marcusa Thurama zapewniają trzy punkty w lodowaty wieczór, pełen przenikliwego zimna i mgły, która przez cały mecz unosiła się nad boiskiem. Inter miał jednak jasny plan. Od pierwszych minut narzucił swoje tempo, stworzył mnóstwo sytuacji – zakończył mecz z 26 strzałami, trafił dwa razy w poprzeczkę (Bisseck i Esposito), a rywalom nie pozwolił praktycznie na nic – poza uderzeniem Ondrejki w 30. minucie, które otarło się o spojenie słupka z poprzeczką.

Inter w końcu przełamał obronę: w 42. minucie Federico Dimarco zdobył bramkę po precyzyjnym uderzeniu prawą nogą – podobnie jak w zeszłym sezonie, również przeciwko Parmie – po asyście Esposito. Nerazzurri kontrolowali mecz do końca, nie dopuszczając gospodarzy do sytuacji, a w doliczonym czasie gry ustalili wynik na 2:0. Gol Bonny’ego został anulowany, a trafienie Thurama w 98. minucie przypieczętowało szóste z rzędu ligowe zwycięstwo Interu, który ma już na koncie 42 punkty po 18 meczach i pozostaje liderem Serie A.

Przebieg meczu

W porównaniu do meczu z Bologną, Chivu dokonał czterech zmian: w obronie zagrał Carlos Augusto, w środku pola Sucic i Mkhitaryan u boku Calhanoglu, a w ataku Esposito wspierał Lautaro. Parma Cuesty ustawiła się w systemie 4-3-2-1 z Pellegrino jako punktem odniesienia, wspieranym przez Ondrejkę i Oristanio.

Mgła była gęsta, ale wyraziste kolory strojów i piłki ułatwiały grę. Inter dobrze rozgrywał piłkę, wyraźnie dominował. Parma ustawiła się głęboko w defensywie, dwoma liniami pod własnym polem karnym – momentami przypominało to oblężenie w stylu piłki wodnej, w poszukiwaniu idealnej okazji do strzału.

Esposito był bardzo aktywny – grał tyłem do bramki, zgrywał piłki, walczył w powietrzu. Już w pierwszych minutach kilkukrotnie próbował zaskoczyć bramkarza. W 14. minucie Corvi w efektowny sposób odbił strzał Bissecka z dystansu, po którym piłka odbiła się od poprzeczki. Inter atakował bez przerwy: Lautaro główkował, ale niecelnie. Kolejne próby, m.in. strzały z dystansu Calhanoglu, zwiększały presję. Parma miała tylko jedną szansę – Ondrejka po kontrataku trafił w spojenie bramki. To był jedyny groźny moment gospodarzy.

Druga poprzeczka dla Interu to efekt pięknego uderzenia Esposito w powietrzu po dośrodkowaniu od Carlosa Augusto. Inter nie przestawał atakować: Lautaro znów zmusił Corviego do interwencji, ale w 42. minucie bramkarz był bez szans – Dimarco znalazł się blisko bramki po własnym dośrodkowaniu i odegraniu piłki przez Esposito, i trafił na 1:0. Sędzia początkowo anulował gola z powodu spalonego, ale VAR wykazał, że bramka była prawidłowa.

Parma na początku drugiej połowy próbowała wyjść wyżej, ale to nadal Inter był groźniejszy. Corvi ponownie ratował swój zespół po strzale Sucica, który w 68. minucie zmarnował stuprocentową sytuację po podaniu Mkhitaryana. Chivu wprowadził Barellę i Zielińskiego, Cuesta szukał rozwiązania w ataku, ale Parma nie potrafiła stworzyć żadnej groźnej akcji. Tempo meczu spadało, Inter przesuwał się coraz niżej, a mgła zaczęła się rozpraszać.

Na boisku pojawili się Acerbi, Thuram i Bonny. W doliczonym czasie gry Bonny trafił po podaniu Barelli, ale gol został anulowany – wcześniej Thuram zagrał ręką. Po weryfikacji VAR Parma jeszcze raz spróbowała zaatakować, lecz została skarcona kontrą: Thuram zdobył bramkę na 2:0. Inter świętował także w Parmie, przy dopingu 3500 kibiców z Mediolanu. Naprzód!

PARMA 0-2 INTER

Strzelcy: 42' Dimarco (I), 90+8' Thuram (I)

PARMA (4-3-2-1): 40 Corvi; 27 Britschgi, 15 Delprato, 39 Circati, 14 Valeri; 10 Bernabé (8 Estevez 75'), 16 Keita (25 Cremaschi 86'), 22 Sorensen; 17 Ondrejka (24 Ordoñez 62'), 21 Oristanio (11 Almqvist 62'); 9 Pellegrino (32 Cutrone 75').
Rezerwowi: 13 Guaita, 66 Rinaldi, 5 Valenti, 18 Lovik, 23 Hernani, 30 Djuric, 37 Troilo.
Trener: Carlos Cuesta.

INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 30 Carlos Augusto; 11 Luis Henrique (15 Acerbi 85'), 8 Sucic (23 Barella 69'), 20 Calhanoglu (7 Zieliński 69'), 22 Mkhitaryan, 32 Dimarco; 94 Esposito (9 Thuram 79'), 10 Lautaro (14 Bonny 85').
Rezerwowi: 13 J. Martinez, 60 Taho, 6 De Vrij, 41 Kamate, 43 Cocchi, 50 Cinquegrano, 95 Bastoni.
Trener: Cristian Chivu.

Żółte kartki: Calhanoglu (I), Carlos Augusto (I), Thuram (I)

Czas doliczony: +1' (I połowa), +8' (II połowa)

Sędzia główny: Colombo
Asystenci: Vecchi, Palermo
Sędzia techniczny: Perenzoni
VAR: La Penna
Asystent VAR: Camplone

Źródło: Inter.it

Okulary ochronne premium z uszczelką Milwaukee 4932471886

Komentarze: 6

Lord Nord

Lord Nord

7 stycznia 2026 | 22:22

Suč̣ić idzie sladami Asllaniego, do tylu, strata i bojazliwosc, a ta 100-tka to szok.
Gramy na alibi, chcemy dowiesc.
Oglada sie fatalnie przez ta mgle.
Oby 3 punkty, Forza Inter!!!

Lord Nord

Lord Nord

7 stycznia 2026 | 22:44

Brawo Marcus!!!

ML9320

ML9320

7 stycznia 2026 | 22:43

Wygrana z gatunku tych, którymi wygrywa się mistrzostwa. Dużo nieskuteczności, niedokładności i kopaniny, ale są trzy punkty, jest czyste konto i to grając w połowie rezerwowym składem. Parma z wyjątkiem tego spojenia nie stworzyła sobie nic. Brawo i teraz oby w końcu wygrać duży mecz w niedzielę i odstawić Napoli na siedem punktów. Forza Inter!

Paweł Świnarski

Paweł Świnarski

7 stycznia 2026 | 22:46

no takie mecze trzeba wygrywać, a było trochę obaw o koncentrację

jacodj

jacodj

7 stycznia 2026 | 22:54

Dobrze. Bardzo dobrze. Teren trudny choć Parma dziś bez polotu. Ten mecz oczywiście mógł być prędzej zamknięty no ale....... Teraz niedziela i rewanż! 🖤💙

Garon_92

Garon_92

8 stycznia 2026 | 14:57

Mecz ogólnie cóż dość słaby chociaż jeszcze 10 kolejek temu każdy by widział sporo plusów. Napewno fajnie że mimo wyraźnej gry na dojechanie do końca meczu to jednak intensywność stoi dużo wyżej niż wcześniej i nie było ani przez chwilę dopuszczane do takich sytuacji jak choćby z genoa. Forma sucicia martwi bo faktycznie zaczyna zjeżdżać do poziomu galiardinich innych tego typu pokemonów. Liczę że chivu go zbuduje do końca sezonu bo jak widać sporą część zawodników potrafiła pod jego wodzą mocno się poprawić na czele z Zielińskim. Mecz ciężko się oglądało przez te warunki pogodowe ale ważne 3 pkt. Teraz oby rozzłoszczone Napoli zatrzymać najlepiej za 3 pkt. To byłby bardzo pozytywny sygnał wzrostu wszystkich zarówno drużyny jak i trenera i całego sztabu.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich