Arsenal wyraźnie pokonał Inter na Meazza (relacja)
Inter poniósł porażkę na San Siro w siódmej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów, przegrywając 1:3 z Arsenalem po dwóch trafieniach Gabriela Jesusa i golu Gyökeresa. Bramkę dla Nerazzurrich zdobył Sucic.
Inter przegrał z Arsenalem 1:3 w spotkaniu siódmej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Londyńczycy utrzymali komplet punktów i przewodzą tabeli, podczas gdy dla Nerazzurrich była to już trzecia porażka w europejskich rozgrywkach. Inter pozostaje z 12 punktami na koncie i czeka go jeszcze jedno spotkanie – wyjazdowy mecz z Borussią Dortmund w środę 27 stycznia.
Goście rozpoczęli z impetem i już w 10. minucie objęli prowadzenie za sprawą Gabriela Jesusa, który wykończył akcję po strzale Timbera. Inter odpowiedział w 18. minucie pięknym trafieniem Sucica – mocnym strzałem z dystansu w samo okienko. Nerazzurri przejęli inicjatywę i byli bliscy objęcia prowadzenia, jednak to Arsenal ponownie wyszedł na prowadzenie w 31. minucie. Gabriel Jesus zdobył swoją drugą bramkę głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Inter walczył o wyrównanie, zasługując na nie w pełni. Po wejściu na boisko Esposito dwukrotnie był blisko zdobycia gola. W końcówce meczu Arsenal wykorzystał kontratak, a Gyökeres przypieczętował zwycięstwo Anglików trafieniem zza pola karnego.
INTER 1-3 ARSENAL
Strzelcy: 10' Gabriel Jesus (A), 18' Sucic (I), 31' Gabriel Jesus (A), 84' Gyökeres (A)
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 25 Akanji, 15 Acerbi, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique (17 Diouf 82'), 23 Barella (16 Frattesi 63'), 7 Zieliński (14 Bonny 82'), 8 Sucic, 32 Dimarco; 10 Lautaro (94 Esposito 63'), 9 Thuram.
Rezerwowi: 13 J. Martinez, 40 Calligaris, 6 De Vrij, 22 Mkhitaryan, 30 Carlos Augusto, 31 Bisseck, 36 Darmian, 43 Cocchi.
Trener: Cristian Chivu
ARSENAL (4-3-3): 1 Raya; 12 Timber (4 White 64'), 2 Saliba, 3 Mosquera (6 Gabriel 74'), 49 Lewis-Skelly; 10 Eze (41 Rice 64'), 36 Zubimendi, 23 Merino; 7 Saka, 9 Gabriel Jesus (14 Gyökeres 74'), 19 Trossard (11 Martinelli 79').
Rezerwowi: 13 Kepa, 35 Setford, 8 Ødegaard, 16 Norgaard, 20 Madueke, 22 Nwaneri, 29 Havertz.
Trener: Mikel Arteta
Upomnienia: Merino (A), Bastoni (I), Acerbi (I), Rice (A)
Doliczony czas: 1' – 3'
Sędzia główny: João Pinheiro
Asystenci: Bruno Jesus, Luciano Maia
Sędzia techniczny: João Gonçalves
VAR: Tiago Martins
AVAR: Carlos del Cerro Grande
Źródło: Inter.it

Paweł Świnarski






shakurspeare
20 stycznia 2026 | 20:34
Bedo baty
el_loco
20 stycznia 2026 | 20:47
Forza
Pawel
20 stycznia 2026 | 20:53
Nie wiem czego się bardziej obawiam, gry Interu w starciu z faworytem, czy komentatora pana Grzegorza Mielcarskiego...
jacodj
20 stycznia 2026 | 20:56
Jedziemy! FORZA INTER 🖤💙
mroczny elf
20 stycznia 2026 | 21:01
Acerbi? Na takich kotów. Trener to żeś mi zaintonował.
el_loco
20 stycznia 2026 | 21:15
No i po zamiatane. Luis nadaje się jedynie do Seria B
Lord Nord
20 stycznia 2026 | 22:06
Czyli na ta chwile, wygrywamy z ogorkami a leja nas wszystkie dobre marki jak chca.
Mistrza wygrywa sie regularnoscia, oby bo na inne rozgrywki z Chivu w tym sezonie nie licze choc, chce byc choc raz lub dwa razy zaskoczony. Pozytywnie.
Barella niech przestanie machac lapami i zacznie grac bo w drugim meczu pokryl na radar i wtopa. Czekam na emocje.
maestro84
20 stycznia 2026 | 22:16
Barella do zmiany.
Lord Nord
20 stycznia 2026 | 22:58
Klasyczne wpierd... od markowego klubu. Bez znaczenia Italia, Europa, Ameryka. Chivu do nauki taktyki i fachu. No i marze o zmianie w bramce bo klasycznie po rekach spoznionego Sommera ostatnia bramka. Dobranoc
Ps. Teraz Pisa i walka o mistrza, inne rozgrywki do spotkania z markowym zespolem.
el_loco
20 stycznia 2026 | 23:01
Szczerze to na taki wynik nie zasłużyliśmy. Mieliśmy swoje okazje zwłaszcza w pierwszej połowie. Natomiast brak tego parcia na bramkę, bezwzględnego wykorzystania swoich sytuacji i straty bramek w ostatnich minutach może świadczyć o braku odpowiedniej mentalności. Na pocieszenie wielkie Napoli remisuje grając z przewagą jednego zawodnika.
lopez0491
20 stycznia 2026 | 23:04
Chivu kompletnie mi nie pasuje jako trener ,obym się myślij i pluł sobie w brode ,ale za jego sterami wiele zdobędziemy.
superofca
21 stycznia 2026 | 00:43
Trzeba powiedzieć wprost, że Chivu dziś oglądał najwyraźniej zupełnie inny mecz albo wiedział coś o czym nikt poza nim wiedział. Jak można było wystawić Acerbiego bez rytmu meczowego na taką ofensywę? Co zrobił LH, że dostaje kolejny mecz od początku kiedy nawet Bisseck lepiej ogarnia wahadło? Jak można było zdjąć walczącego Lautaro w takim momencie, a zostawić Thurama, który nic w końcu nie dał? Ile strat w meczu musi zaliczyć Barella, żeby usiąść na ławie? Chivu nie jest 100% odpowiedzialny za porażkę ale nie dał sobie samemu szansy wyjścia z tego meczu choćby z jakimiś pozytywami.
DonPietro
21 stycznia 2026 | 06:29
Pierwsza połowa ok. Choć jak nie kończymy bramką takich sytuacji jakie były to nie ma co się dziwić. Zamienne jest, to że większość akcji Arsenal szedł naszą lewą stroną i wchodził jak nóż w masło. Barella, chłopie ogarnij się, bo jesteś cieniem samego siebie. Chivu sam sobie nie pomaga często. Liczy na zawodników w marnej dyspozycji, a potem zdziwienie, że dają ciała.
Rozumiem, że Chivu zmienia, jest pewna przebudowa i taki Arsenal za Artety potrzebował 7 lat żeby co ruszyło. Nie mniej człowiek ma cały czas wrażenie, że gdyby pewni zawodnicy dostali szansę, a innym powiedziało sorry ale nazwiska nie grają, to może by to lepiej wyglądało.
ComaPitchBlack
21 stycznia 2026 | 07:17
Inter gra na takim poziomie na jakim ma trenera.
Jak pamiętam w Parmie było chyba tak samo.
On się uczy, a Inter zbiera ... .
Ale był i jest dobry dla zarządu bo jest tani :D
Nie liczcie na mistrzostwo, bo w końcówce na pewno się wyłożymy :(
szpula
21 stycznia 2026 | 09:04
Najbardziej w arsenalu podobało mi sie jak cieszą sie po bramce i motywują-to jest właśnie "drużyna" której my niestety nie mamy obecnie :(
Lord Nord
21 stycznia 2026 | 11:39
Chivu sie uczy, to jest fakt. Powinien byc asystentem nie pierwszym trenerem. Wszystkie drugie polowy zaczynamy chuj...owo bo trenerzy zarabiaja swoje pensje glownie wtedy, to czas specjalistow. Przerwa czasem korekt. Zlalismy w CL druzyny na mijscach 30-36. Zadna sie nie kwalifikuje. Arsenal, Liverpool oraz Atletico to bolesne lekcje. Wczesniej gdy tylko ktos z przeciwnikow dobrej marki zmienil taktyke my gramy swoje i jest porazka.
Ps. Ja wierze w mistrza bo to zdobywa sie regularnoscia. Na puchary jakiekolwiek nie licze.
Do krytykow, Chivu sie uczy ale chce wierzyc.
Szymek takie cos w rodzaju szkly mial w Lazio. Conte nigdy z nami nie wyszedl z grupy CL a Naoli wczoraj grajac w przewadze zremisowalo w Kopenhadze.. Takze, czas pokaze. Teraz tylko ciulac punkty w lidze i czekac aby sie Milan wysypal bo wygrywali na farcie pare razy.
Reklama