Chivu po meczu z Pisą: Wsparcie dla zawodników i dojrzałość Interu

24 stycznia 2026 | 00:42 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Wywiady3 min. czytania

Cristian Chivu pojawił się na konferencji prasowej po meczu Interu z Pisą (6:2) na San Siro, odpowiadając na pytania dziennikarzy i komentując spotkanie oraz sytuację drużyny.

- Zmiana Luisa Henrique po pół godzinie gry była moją decyzją. Chciałem wzmocnić atak na linię i poprawić jakość dośrodkowań, gdy rywale głęboko się bronili. Przy wyniku 2:0 potrzebowaliśmy więcej jakości na lewej stronie, gdzie często budowaliśmy akcje. Bronię Luisa Henrique, bo to nasz kapitał. Zasługuje na wsparcie za to, co pokazał w ostatnich miesiącach, mimo plotek i etykiet. Wielu naszych kibiców sugeruje się tym, co czytają i słyszą w mediach społecznościowych, nie wybaczają mu niczego. To nie w porządku, trzeba go wspierać. Kibic może robić, co chce, ale powinniśmy wspierać tych chłopaków, którzy walczą o udany sezon. Nie należy wygwizdywać piłkarzy przy pierwszym błędzie. Biorę również na siebie odpowiedzialność za pomyłkę Sommera – to ja kazałem mu szukać trzeciego zawodnika, gdy mógł wybić piłkę. To ja wymagam, by nie wykopywał jej na oślep. Jeśli ktoś chce gwizdać, proszę bardzo – niech gwiżdże na mnie, a nie na tych chłopaków. Chcę także podziękować drugiemu pierścieniowi zielonej trybuny za doping dla Sommera – trzeba wspierać zawodników.

Głowa jest ważniejsza niż nogi – tak Chivu podsumował mentalny aspekt gry Nerazzurrich.

- Często mówi się o taktyce, ale to głowa robi różnicę. Podobało mi się nasze podejście, choć byliśmy zbyt wolni przeciwko nisko ustawionemu blokowi rywala, a dwa incydenty sprawiły nam trudność. Reakcja zespołu była wspaniała, nie miałem wątpliwości co do tych chłopaków. Z doświadczenia wiem, że mecz trwa 100 minut. Znam atuty drużyny, mentalnie bardzo się rozwinęliśmy w ostatnich dwóch miesiącach. Coraz bardziej ufam ich jakości, mentalności i nastawieniu. Dziś pokazaliśmy reakcję godną wielkiej drużyny, konsekwentnie realizując założenia. W siedem minut odwróciliśmy wynik, mogliśmy zamknąć mecz wcześniej w drugiej połowie, ale ostatecznie cieszę się z tego spotkania – mogło być ono destabilizujące psychicznie, a zamieniliśmy je w zwycięstwo, które daje ogromną pewność siebie na przyszłość.

Dziennikarze pytali również, czy miesiąc temu Inter byłby w stanie odrobić dwubramkową stratę oraz o przebieg spotkań dotyczących transferów. - Zespół zna moje zdanie, powtarzałem je w ostatnim miesiącu. Szczera prawda nie padnie tutaj, nie jest to miejsce na takie deklaracje. Jestem przekonany, mimo trudności i hałasu – zarówno od przyjaciół, jak i wrogów. Pracujemy ciężko, marząc o byciu konkurencyjnymi. Mam 25 zawodników, którzy zawsze starają się spełniać nasze oczekiwania. Cieszę się dojrzałą i ambitną drużyną, która stopniowo zamyka stare rany. Nie da się być idealnym, ale pracujemy, pocimy się i marzymy. By spełniać marzenia, trzeba się napracować. Jeśli chodzi o spotkania transferowe, to, co zostało powiedziane, zostaje między nami. Klub doskonale zna moje oczekiwania i pomysły – zobaczymy. Mam nadzieję, że okno transferowe szybko się zamknie, bo mam już dość powtarzalnych plotek. Mamy grupę, która zdobyła 52 punkty – to nie jest łatwe, szczególnie po krytyce z początku sezonu. Były wzloty i upadki, ale zawsze dawaliśmy z siebie wszystko. Idziemy dalej z podniesioną głową, chcąc utrzymać to, co wypracowaliśmy.

Źródło: fcinternews.it

Okulary ochronne odporne na zarysowania 4932478763 Milwaukee - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

Tego dnia nikt nie obchodzi urodzin

  zobacz wszystkich