Dimarco: Rywal nie ma znaczenia, liczy się zwycięstwo Interu
Federico Dimarco po zwycięstwie z Borussią Dortmund podkreślił w rozmowie z Inter TV, jak wyjątkowym przeżyciem było dla niego wyjście na boisko z opaską kapitana od pierwszej minuty.
– To była szczególna emocja prowadzić drużynę od początku – przyznał Dimarco po wygranej, do której sam się przyczynił. – Jeśli chodzi o zwycięstwo, stworzyliśmy wiele okazji i taka wygrana była nam bardzo potrzebna, bo przez ostatnie miesiące mocno się rozwinęliśmy i udało nam się pokonać silnego rywala, który zwłaszcza na własnym stadionie jest bardzo groźny.
Luty zapowiada się niezwykle intensywnie, przed Nerazzurrimi kolejne wyzwania w Europie. Na pytanie o to, czy ma znaczenie, czy przeciwnikiem w play-offach będzie Bodo/Glimt czy Benfica, Dimarco odpowiedział stanowczo:
– To absolutnie niczego nie zmienia. Oczywiście na bieżąco śledziliśmy sytuację. Kiedy strzeliłem gola, byliśmy chyba jeszcze wśród ośmiu najlepszych. Ale to nieistotne, najważniejsze było rozegrać tu dobry mecz i, jeśli się uda, wygrać. Teraz czekają nas play-offy – czy to z Bodo, czy z Benficą.
Dimarco nie krył też radości z trafienia Dioufa:
– Zasłużył na to, bardzo ciężko pracuje i nigdy się nie skarży. Cieszę się, że zdobył bramkę.
Źródło: fcinternews.it

Paweł Świnarski







Reklama