Marcus Thuram: Inter w idealnym momencie kariery i marzenie o dwóch scudettach

6 lutego 2026 | 09:50 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Wywiady4 min. czytania

Marcus Thuram udzielił obszernego wywiadu stacji CBS, w którym opowiedział o swojej karierze, rodzinie oraz emocjach związanych z grą w Interze. Napastnik Nerazzurrich poruszył wiele wątków, w tym relacje z bratem Khephrenem, reprezentantem Juventusu.

- Jesteśmy do siebie podobni pod wieloma względami, obaj jesteśmy ciężko pracującymi profesjonalistami i wiemy, czego chcemy od życia. Khephren jest bardzo ambitny i zawsze chce być numerem jeden: to mnie cieszy i napawa dumą. Na boisku próbowałem żartować, on nie. Chciałem udowodnić, że jestem starszym bratem, ale nie poszło mi najlepiej: to on zdobył bramkę, a zwykle tego nie robi.

Thuram podkreślił, że mimo sportowej rywalizacji łączy go z bratem wyjątkowa więź. - Codziennie mamy ze sobą kontakt, nasza relacja jest niezwykle mocna. Marzę, by obaj mogli w pełni rozwinąć swój potencjał i dorastać jako ludzie z wartościami. Po zakończeniu kariery trzeba być kimś więcej niż tylko piłkarzem.

O relacji z ojcem, Lilianem Thuramem, Marcus powiedział: - Tak naprawdę zrozumiałem, kim jest, gdy przeszedł do Barcelony. Widziałem Ronaldinho, Henry’ego, Abidala… a to byli jego koledzy z drużyny. Zastanawiałem się: 'Naprawdę to robi?' Tata nauczył mnie wielu rzeczy, ale przede wszystkim tego, bym zadawał pytania. Być ciekawym, krytycznym, najpierw człowiekiem, dopiero potem sportowcem.

Thuram opowiedział także o swojej roli w Interze. - Kiedy od dziecka uczysz się być napastnikiem, skupiasz się na wykańczaniu akcji, nie na ich budowaniu. Ja jednak zawsze lubiłem dryblować i asystować, to ukształtowało mnie jako piłkarza. Inter dostrzegł we mnie zawodnika kreatywnego, mogącego grać obok Lautara Martíneza i pomagać drużynie w zwycięstwach. To był właściwy moment na transfer do takiego klubu i na występy na San Siro – za każdym razem wejście na ten stadion to spełnienie marzeń. Dostajesz dreszczy, to prawdziwy pomnik piłki nożnej. Inter trafił do mnie w idealnym momencie kariery.

Napastnik Nerazzurrich wspomniał też swoje najlepsze wspomnienia związane ze stadionem w Mediolanie. - W głowie mam niesamowite obrazy: półfinał z Barceloną, gole strzelone Milanowi. Ale każda noc na San Siro może być wyjątkowa, naprawdę to kocham.

O teraźniejszości i celach Thuram mówi: - Zdobycie dwóch scudettów w ciągu trzech lat byłoby czymś ogromnym. To nie będzie łatwe, bo rywale są mocni, ale musimy dalej ciężko pracować i wyciągać wnioski z błędów. Dzięki temu możemy osiągnąć sukces.

O osobistym rozwoju Thuram powiedział: - Dziś jestem znacznie dojrzalszy na boisku. Pozwalam, by emocje miały mniejszy wpływ na moje występy. Wielkie mecze w Lidze Mistrzów bardzo mnie rozwinęły. Staram się poprawiać w każdym aspekcie, być bardziej inteligentnym piłkarzem i lepiej dbać o ustawienie – właściwe poruszanie się to większa pomoc dla drużyny.

Marcus odnosi się także do krytyki: - Ludzie są zafiksowani na punkcie statystyk. Często nawet nie oglądają meczu, a nagrodę dla najlepszego zawodnika dają temu, kto strzelił gola, nawet nie włączając telewizora. To rzeczywistość naszego pokolenia, musimy to zaakceptować. Jestem napastnikiem, to prawda, statystyki są ważne, bo moim zadaniem jest zdobywanie bramek. Ale piłka nożna to nie tylko to: liczą się także asysty, podania prowadzące do asysty, wszystko, co buduje akcję.

Podkreśla, jak ważny jest dystans do opinii z internetu. - Trzeba zachować dystans do tego, co się czyta w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Instagramie, by nie dać się tym zdominować. Najważniejsze to zatrzymać się i zrozumieć, co naprawdę się dzieje. Kiedy to zrobisz, wszystko staje się jaśniejsze. W przeciwnym razie zaczynasz się zastanawiać, dlaczego ludzie mówią o tobie źle – może to osoby zdenerwowane, które miały zły dzień. Potem spotykasz je na żywo i proszą o zdjęcie. Zdarza się, że ktoś przegrywa przez ciebie zakład i obwinia cię, zapominając, że to jego wybór. Gdy to zrozumiesz, żyje się dużo lepiej.

Na koniec Thuram odniósł się do gry w reprezentacji. - Włochy to dla mnie trochę jak drugi dom, tutaj dorastałem. Gra w barwach Francji to zawsze wielki zaszczyt. Mamy pokolenie piłkarzy, którzy dorastali razem, dobrze się znamy i jesteśmy przyjaciółmi. Mam mnóstwo przyjaciół w kadrze, miałbym problem, gdybym miał wymienić tylko jedno nazwisko. To naprawdę wielkie przyjaźnie.

Źródło: fcinternews.it

FASTBACK™ Nożyk 6 w 1 Milwaukee 4932478559 - kupisz w mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 1

andreFCI

andreFCI

6 lutego 2026 | 14:16

przecież tego się czytać nie da

niech ktoś to na polski przetłumaczy albo najlepiej to skasuje i zacznie od początku
porażka

jak już wstawiasz cos na stronę to weź to przeczytaj , zobacz jak wyszło
a nie tylko gogle tłumacz czy inne AI i w dupie reszta


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich