Barella naciska na grę z Juve, Calhanoglu z ławki. Dumfries wraca do Chivu
Corriere dello Sport podkreśla: nie tylko Barella i Calhanoglu, ale także Dumfries. Dwójka Nerazzurrich wczoraj po raz pierwszy od trzech miesięcy trenowała z zespołem, choć jeszcze tylko przez część zajęć. Potrzeba jeszcze mniej więcej dwóch tygodni, aby Holender znów był w pełni do dyspozycji Chivu, orientacyjnie między rewanżem z Bodø/Glimt a ligowym starciem z Genoą.
Do tego czasu Luis Henrique pozostanie niekwestionowanym właścicielem prawej flanki przez kilka kolejnych spotkań, zaczynając od sobotniego hitu Inter – Juventus.
- Skład, który zmierzy się z Bianconeri, jest w zasadzie gotowy. Niewiadoma dotyczy wyłącznie środka pola, bo Barella, w przeciwieństwie do Calhanoglu, ma duże szanse, by od razu odzyskać miejsce w wyjściowej jedenastce. Pauzował tylko około dwóch tygodni, w przeciwieństwie do miesięcznej przerwy Turka, więc praca wykonana w ostatnich dniach powinna wystarczyć, by napełnić jego bak odpowiednią dawką paliwa. Potem, w razie potrzeby, zostanie zmieniony w trakcie meczu. W przypadku Calhy powrót będzie ostrożniejszy: z jednej strony Chivu, jak ma w zwyczaju, nie chce ryzykować, z drugiej, Zieliński daje więcej niż solidne gwarancje na pozycji reżysera gry.
Źródło: fcinternews.it

Kejmo







Reklama