Chivu po zwycięstwie z Juve: krytyczny wobec gry, chwali charakter Interu

15 lutego 2026 | 00:18 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Wywiady3 min. czytania

Piotr Zieliński zapewnił Interowi zwycięstwo w 90. minucie, dając drużynie pierwszą od dawna wygraną z ligowym potentatem i jednocześnie pozwalając Nerazzurrim utrzymać na dystans Milan oraz jego plany pogoni. Cristian Chivu, trener Nerazzurrich, tak na antenie Sky Sport podsumował starcie z biało-czarnymi: byliśmy zablokowani pod względem gry i sposobu prowadzenia akcji, i przez to cierpieliśmy. Od dwóch lat nie wygraliśmy bezpośredniego starcia na szczycie i chłopakom to siedziało w głowach. Ale sercem i robiąc to, co trzeba było zrobić, zdołaliśmy to spotkanie wygrać. Biorę dla siebie zwycięstwo, charakter i nieustanne szukanie sposobu, by zrobić krzywdę drużynie, która swoimi rotacjami oraz indywidualną i zespołową jakością potrafi sprawić kłopot każdemu. To naprawdę znakomity zespół, należy mu się szacunek.

- Kontakt był lekki, ale był, to był kontakt. Ja też, zwłaszcza w Lidze Mistrzów, często odczuwałem delikatne dotknięcia i mówiłem swoim zawodnikom, żeby nie stawiali sędziego w sytuacji, w której musi podjąć decyzję. Potem, jasne, kontakt jest lekki, ale mój piłkarz czuje rękę. Piłkarz z takim doświadczeniem jak Kalulu musi wiedzieć, że w pewnych okolicznościach ręce trzeba trzymać przy sobie.

- Zdjąłem Bastoniego, bo obawiałem się Conceição. Gdyby to on pozostał na boisku, zostawiłbym Bastoniego.

- Mając na koncie żółtą kartkę, nie kładę rąk na rywalu, zwłaszcza w sytuacji, w której zostaję uprzedzony i rywal wychodzi z kontrą.

- Mam nadzieję, że dzisiejsze zwycięstwo będzie przełomem, szczególnie jeśli chodzi o blokadę mentalną i fizyczną, której doświadczyliśmy. Drużyna mi się nie podobała, nie zagraliśmy tak, jak przygotowywaliśmy się w tygodniu. Ale biorę tę wygraną. Przekazywałem chłopakom znaczenie zwycięstwa w tak ważnym meczu jak ten w Dortmundzie, ale dziś bardzo mocno dał o sobie znać brak wygranej z czołową drużyną. To też zasługa Juve, które swoimi rotacjami i sposobem gry mocno nas nacisnęło; to zespół w formie, który nawet w dziesiątkę potrafił wyrównać i sprawić nam problemy. Potem dobrze się bronili, szukając kontr przy 2:1, a my w końcówce powinniśmy lepiej to spotkanie kontrolować, ale ze strachu przed utratą zwycięstwa sami wpadliśmy w kłopoty. Ostatecznie wyszedł jednak charakter drużyny, która dowiozła wynik do końca dzięki fantastycznemu golowi Zielińskiego.

Źródło: fcinternews.it

Milwaukee latarka na szyję 4933479898 ładowana przez USB 400 lumenów - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 4

Oba

Oba

15 lutego 2026 | 08:58

Chivu z meczu na mecz coraz lepszy. Wczoraj to on najbardziej gral o zwyciestwo, zrobil dobre zmiany, przeszedl na 3 napastnikow. Pokazal, ze gra o pełną pule. Mimo wygranej, slusznie podkresla, ze to nie byl dobry mecz, nie pudruje. Oby teraz zeszła juz z piłkarzy presja meczów premium

szpula

szpula

15 lutego 2026 | 09:06

Oj Chivu rośniesz nam w oczach! Bardzo szanuje ludzi którzy mówią jak jest a nie opowiada bajek o perfekcyjnym meczu, ale fakt mimo słabej gry mental powinien nam podskoczyć! a wczesniej czy później i Lautaro sie przełamie zobaczycie, wczoraj miał setke i powinien skończyć mecz z golem a skończył z asysta dla juve :P

Vancore

Vancore

15 lutego 2026 | 09:36

mecz slaby ale i tak bremer musial wybijac sprzed linii strzal ziela, locatelli cudem odbil strzal basto na slupek a nawet slupki, koopmeiners wybija pilke po strzale bonniego a di grzechu wyciaga 4 takie pilki, ktore spokojnie mogly wpasc i nikt by nie mial pretensji... i to wszystko w slabo zagranym przez nas meczu

Kamilos2395

Kamilos2395

15 lutego 2026 | 09:52

Chivu bardzo dobrze zrobił że wprowadził bonnego pod koniec a nie obrońcę żeby już murować


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich