Marotta broni Bastoniego i odpowiada na ataki po Inter–Juventus

16 lutego 2026 | 13:01 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Ogólna4 min. czytania

Beppe Marotta, prezydent Interu, po dwóch dniach od gorącego meczu Interu z Juventusem na San Siro, naznaczonego ostrymi polemikami po wyrzuceniu z boiska Pierre’a Kalulu i ciężkimi oskarżeniami pod adresem Alessandro Bastoniego, zabrał głos po posiedzeniu Lega Serie A i wrócił do wydarzeń z sobotniego wieczoru.

- Nasze stanowisko jest bardzo proste. Jestem tutaj, bo zauważyliśmy całkowicie nieproporcjonalną nagonkę medialną w stosunku do tego, co faktycznie się wydarzyło. Alessandro Bastoni stał się ofiarą medialnej gilotyny, która wykracza daleko poza realia boiska. Mówimy o 26-letnim piłkarzu, który rozegrał ponad 300 meczów w Serie A i nigdy nie był bohaterem skandali. To jeden z filarów naszej reprezentacji. Niektórzy wręcz podają w wątpliwość jego obecność na najbliższych zgrupowaniach kadry, co nie jest żadną karą, lecz czymś absolutnie niesprawiedliwym. Mamy do czynienia z błędem młodego zawodnika, ale kto błędów nie popełnia? Gdy mówimy o symulacji, mówimy o zachowaniu obecnym w piłce od lat 50., kiedy byli już piłkarze słynący z takich gestów. To zjawisko zwyczajne, nie nadzwyczajne; oczywiście naganne, bo zostało przesadzone, ale wynikało też ze zbiegów okoliczności, jak ręka Kalulu i natychmiastowy gwizdek sędziego. To wszystko doprowadziło do określonej postawy i do błędnej decyzji, co przyznaję. Ale ta sama klasa sędziowska pracowała także w poprzednim sezonie, z tym samym szefem obsady.

- W zeszłym roku przegraliśmy Scudetto jednym punktem: po meczu Interu z Romą uznano, że należał nam się ewidentny rzut karny, który mógł przesądzić o losach mistrzostwa. My podporządkowaliśmy się decyzjom. W tym sezonie jako klub zareagowaliśmy publicznie tylko po Napoli–Inter, kiedy podyktowano rzut karny, który ustawił spotkanie w zupełnie innym kierunku. Rzut karny, który później organy kompetentne uznały za nieprawidłowy. Mamy do czynienia z ogólnym stanem niezadowolenia, dobrze, ale wszyscy musimy wziąć odpowiedzialność: CAN i AIA, kluby poprzez działaczy, piłkarzy i trenerów, instytucje i FIGC. Nie mówię o was, dziennikarzach, bo wy wyciągacie wnioski z faktów i z wypowiedzi bohaterów wydarzeń. Słusznie wykonujecie swoją pracę, nie zamierzam was pouczać. To, co dzieje się we Włoszech, dzieje się też za granicą. Przyszedł czas, aby szeroko się skonfrontować, bez nakręcania polemik.

- Być może teraz trzeba zaostrzyć sankcje dyscyplinarne i finansowe wobec działaczy, zawodników i trenerów. Zbyt często przekracza się granice w zachowaniach niegodnych i nieakceptowalnych także wobec sędziów, co widzieliśmy w ostatnich miesiącach. Bastoni nie zachował się zgodnie z zasadami fair play, to jasne, ale trzeba go zrozumieć. Represja nie jest częścią mojego sposobu działania, o wiele ważniejsza jest prewencja, a tę można prowadzić tylko poprzez dialog, którego dziś brakuje. Do rozmowy trzeba włączyć także AIC, bo czasem widzę u piłkarzy sporą niewiedzę w kwestiach przepisów, które powinni znać wszyscy.

- Słowa Roberto Saviano? Jest mi przykro. Nie wiem, kim jest Roberto Saviano, nie wiem, jaką pełni rolę. Nie chcę nadawać mu znaczenia. Wygłosił stwierdzenia, którymi zajmą się nasi prawnicy.

- Czy przywitałem się dziś rano z Chiellinim? Myślę, że to absolutne minimum. Był moim zawodnikiem, jest młodym, niedoświadczonym działaczem. Nie będę go pouczał. To, co zaszło, to dynamika szatni, której nie do mnie należy oceniać, osądzać czy analizować.

- Symulacje w piłce to nic nowego. Kiedy jednak w grę wchodzi Inter, temperatura zawsze rośnie. Odpowiedziałem już na to pytanie. W ostatnich latach Inter był najbardziej utytułowaną drużyną, zdobył najwięcej trofeów i punktów w lidze. Skoro mówimy o symulacjach, przypomnę drobny epizod z meczu Juventus–Inter w 2021 roku: przy stanie 2:2, w 88. minucie, podyktowano rzut karny dla Juve po oczywistej symulacji Juana Cuadrado, chłopaka, do którego mam wielką sympatię. Sędzią był Calvarese. Później on sam i organy techniczne potwierdzili, że była to ewidentna symulacja. Ta symulacja dała Juventusowi zwycięstwo i awans do Ligi Mistrzów, co przyniosło klubowi 60–70 milionów euro.

Źródło: fcinternews.it

Plecak roboczy wzmacniany Milwaukee – 48228200

Polecane newsy

Komentarze: 1

Ras

Ras

16 lutego 2026 | 13:10

10 na 10, Tango down!


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich