Fenômeno był tylko jeden - recenzja książki Ronaldo

17 lutego 2026 | 15:46 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Publicystyka3 min. czytania

Dla nas, kibiców Interu, nazwisko Ronaldo Luís Nazário de Lima to coś więcej niż tylko wspomnienie wybitnego napastnika. To symbol ery, w której na San Siro niemożliwe nie istniało, a każdy kontakt z piłką zapowiadał magię. Najnowsza biografia „Fenomeno” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, jak chłopak z przedmieść Rio de Janeiro stał się najpotężniejszą „dziewiątką” w historii futbolu. To moje osobiste zdanie w tej kwestii.

Książka "Ronaldo. Brazylijski Fenomen" dostępna na: https://bit.ly/inter-ronaldo

Książka w sposób niezwykle plastyczny maluje obraz Ronaldo nie tylko jako herosa, ale i człowieka. Autor prowadzi nas od zakurzonych ulic Bento Ribeiro, gdzie mały „Dadado” zasypiał, przytulając piłkę, aż po najwyższe szczyty europejskiego futbolu. Dla fanów czarno-niebieskich barw najbardziej poruszające są rozdziały poświęcone mediolańskiej sadze. Od entuzjastycznego powitania w Palazzo Durini, przez zdobycie Pucharu UEFA w Paryżu, aż po mroczne chwile kontuzji i dramat z 5 maja 2002 roku. Coś co jednak na zawsze zostaje w pamięci to przede wszystkim jego liczne bramki i dryblingi. Aura jaką roztaczał wokół siebie gdy był na boisku. Coś nie do podrobienia.

Książka nie jest tylko suchym zapisem faktów – to zbiór świadectw wielkości. Znajdziemy tu głosy takich legend jak Zinédine Zidane, który przyznaje, że wideo z akcjami Ronaldo może oglądać bez końca, czy José Mourinho, twierdzącego, że pod względem czystego talentu nikt nie przebije Brazylijczyka.

Warto przytoczyć zawartą w źródłach opowieść Fabio Cannavaro, jednego z najwybitniejszych defensorów w historii. Włoch wyznaje szczerze, że Ronaldo był jedynym piłkarzem, który budził w nim prawdziwe przerażenie. Cannavaro wspominał, że przy „Fenomenie” nauczył się kontrolować strach, bo Brazylijczyk potrafił upokorzyć każdego w ułamku sekundy. Opisuje go jako „kosmitę”, dodając z podziwem: „Nie było sensu próbować wejść do jego głowy, bo on już siedział w twojej…”.

To, co wyróżnia tę biografię, to sposób, w jaki ukazuje ona zmartwychwstanie Ronaldo. Po dwóch morderczych kontuzjach, kiedy wielu postawiło na nim krzyżyk, on wrócił, by w 2002 roku rzucić świat na kolana. Autor z profesjonalizmem analizuje też trudne relacje z trenerem Cúperem, co pozwala nam, kibicom Interu, spojrzeć na tamte wydarzenia z nowej perspektywy.

Dlaczego warto? Ta książka to hymn na cześć „naturalnego geniuszu”. Jak trafnie zauważył Zlatan Ibrahimović: „Ronaldo się nie stajesz, Ronaldo się rodzisz”. Lektura pozwala nam raz jeszcze poczuć te ciarki na plecach, które towarzyszyły nam, gdy spiker na San Siro wykrzykiwał nazwisko naszego numeru 10 (a później 9).

Pozycja obowiązkowa. To profesjonalnie napisana, pełna nostalgii i emocji podróż, która udowadnia, że choć wielu było świetnych piłkarzy, Fenômeno był tylko jeden.

Paweł Świnarski

Źródło: intermediolan.com

Zestawy bitów udarowych SHOCKWAVE™ IMPACT DUTY - Milwaukee - kupisz w mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich