Mkhitaryan: Bastoni był zmęczony, więc to ja wszedłem w pole karne i strzeliłem
Henrikh Mkhitaryan tuż po końcowym gwizdku spotkania Lecce – Inter 0:2 skomentował dla DAZN swoją bramkę, która ustaliła wynik meczu.
- Mój gol przewidziany przez Chivu, Kolarova i Cecchiego? Nikt mi nic nie powiedział, normalnie ta piłka jest dla Bastoniego, ale nie miał już siły, żeby wbiec w pole karne, więc poszedłem ja. Potem strzeliłem gola, jak zawsze (śmiech) - powiedział Ormianin.
To kolejna nagroda dla Federico Dimarco w głosowaniu na najlepszego piłkarza meczu.
- Musi kupić nowe mieszkanie, żeby mieć gdzie trzymać te wszystkie statuetki.
Mkhitaryan odniósł się także do gwizdów pod adresem Alessandro Bastoniego.
- Musimy zawsze trzymać się razem, wspierać się w dobrych i złych momentach jak jedna rodzina. To, co się stało, już się stało, idziemy dalej.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi





Reklama