Dimarco: Inter musi pokazać na San Siro, co znaczy grać jak Inter
Numer 32 w barwach Nerazzurrich wczoraj zabrał głos w przeddzień rewanżowego starcia Interu z Bodø/Glimt w fazie play-off Ligi Mistrzów UEFA 2025/26.
W przedmeczowy poniedziałek na pytania dziennikarzy w ośrodku treningowym BPER Training Centre w Appiano Gentile odpowiadał Federico Dimarco.
– To będzie mecz, w którym mocno postawimy na atak, bo mamy do odrobienia dwie bramki. Musimy jednak bardzo uważać na ich kontry, które w tej edycji Ligi Mistrzów już kilka razy okazały się zabójcze.
– Najpierw musimy skupić się na strzelaniu goli. Potem zobaczymy, jak potoczy się spotkanie, ale skoro przegrywamy dwoma bramkami, naszym celem jest jak najszybciej zniwelować tę stratę.
O wsparciu Chivu i Kolarova
– To niesamowite! Od początku roku trener daje mi mnóstwo wskazówek, podobnie jak Kolarov, więc mam ogromne szczęście, że mogę pracować z oboma.
Inter musi wygrać
– Musimy spróbować, bo jesteśmy Interem i u siebie musimy pokazać, co znaczy grać jak Inter, jak ta drużyna, którą oglądamy od lat. Podobnie jest z awansem na mistrzostwa świata: jesteśmy Włochami, nie było nas na dwóch ostatnich turniejach i to na nas spoczywa odpowiedzialność, żeby tam wrócić.
Pio Esposito
– Pio to świetny chłopak, ciężko pracuje, nigdy się nie poddaje i w pełni zasługuje na to, co teraz osiąga. Cieszymy się, że jest z nami.
O Bodo
– To silny, bardzo dobrze zorganizowany zespół, bo takich drużyn jak City czy Atlético Madryt nie pokonuje się przypadkiem.
Reprezentacja Norwegii
– Reprezentacja Norwegii bardzo się rozwinęła, ma zawodników o wysokiej jakości. Nie śledzę z bliska tamtejszej ligi, ale patrząc na to, co robi Bodø, widać, że poziom zdecydowanie idzie w górę.
Źródło: inter.it

Paweł Świnarski






Reklama