Inter odpadł z rozgrywek Ligi Mistrzów: porażka na Meazza z Bodø/Glimt (relacja)

24 lutego 2026 | 20:15 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Ogólna4 min. czytania

Nerazzurri żegnają się z Ligą Mistrzów: po porażce w Norwegii drużyna Cristiana Chivu przegrywa także na San Siro. Przygoda Interu w tegorocznej edycji Champions League kończy się na etapie baraży – po wyjazdowym 1:3 z Bodø/Glimt mediolańczycy ulegają u siebie 1:2. Goście rozstrzygają losy dwumeczu po przerwie, choć długie, konsekwentne oblężenie bramki Haikina przynosi Interowi mnóstwo sytuacji, ale nie przekłada się na gole. Nerazzurri nie dokonują więc upragnionej „remontady”, mimo że od pierwszej minuty próbują na wszelkie sposoby rozbić organizację i żelazną dyscyplinę norweskiego zespołu. Na koniec w statystykach zostaje aż 30 strzałów oddanych na bramkę Bodø.

Prowadzenie dla gości pada po zmianie stron: po niepewnym wyprowadzeniu piłki przez Akanjiego do uderzenia dochodzi Blomberg, którego strzał broni Sommer. Przy dobitce Hauge jest już jednak bez szans i całe San Siro zamiera w ciszy. Inter rzuca się do odrabiania strat, Akanji trafia w słupek, a chwilę później gospodarze inkasują drugi cios – w 72. minucie kapitalnym uderzeniem popisuje się Evjen. Podwójny nokaut, po którym zadanie staje się niemal niewykonalne. Gola Bastoniego z 76. minuty można traktować jedynie jako impuls do kolejnego zrywu, na murawie i na trybunach. Mimo ogromnych wysiłków wynik nie ulega już zmianie. W końcówce kibice Nerazzurrich nagradzają wielkimi brawami powrót na boisko Denzela Dumfriesa, który pojawia się w grze po kontuzji odniesionej w listopadzie.

To miał być mecz na pełnym gazie, z Interem ustawionym wysoko i od pierwszych minut atakującym wszystkimi siłami. I rzeczywiście tak to wyglądało. Klasyczne ustawienie, zachowany balans, dużo porządku w grze, ale też tempo i błysk od samego początku. Rywale, jak zapowiadano, są jednak maksymalnie zdyscyplinowani: kompaktowi, precyzyjni, czyści technicznie, ani razu nie dają się zaskoczyć. Zespół z Norwegii siłą rzeczy musi oddawać pole, bo Inter konsekwentnie napiera. Nerazzurri napędzani są fantastycznym dopingiem z trybun San Siro. Szuka się dośrodkowań na głowę Esposito, zachęca Dimarca do kolejnych wrzutek i strzałów. Bodø kilkakrotnie broni się w ostatniej chwili, utrzymując bezcenne 0:0. Inter ma serię rzutów rożnych, mnóstwo dośrodkowań, Frattesi dochodzi do świetnej okazji, ale Haikin staje na jego drodze. Przez całą pierwszą połowę na murawie istnieje praktycznie tylko Inter, a Sommer musi interweniować zaledwie raz.

Do odrobienia są dwa gole, a do dyspozycji pozostaje tylko jedna połowa. Po przerwie obraz gry długo się nie zmienia: Dimarco napędza ataki, Thuram próbuje szarpać defensywę gości. To jednak nie jest ten wieczór. Widać to wyraźnie w chwili, gdy Akanji gubi piłkę przy wyprowadzaniu akcji i otwiera Bodø drogę do sytuacji marzeń: Sommer broni strzał Blomberga, ale wobec dobitki Hauge jest bezradny. 0:1 działa jak lodowaty prysznic. Chwilę później Akanji trafia w słupek i ta zmarnowana szansa okazuje się symboliczna, bo praktycznie zamyka mecz – w 72. minucie Evjen pieczętuje awans gości pięknym uderzeniem na 2:0. Trafienie Bastoniego po zamieszaniu w polu karnym jedynie zmniejsza rozmiary porażki. Końcówka służy przede wszystkim temu, by kibice mogli ponownie przywitać na boisku Denzela Dumfriesa, wracającego do gry po urazie z listopada.

Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów Inter może w pełni skupić się na Serie A, gdzie już w sobotę na San Siro podejmie Genoę, oraz na Pucharze Włoch, w którym 3 marca czeka go pierwszy mecz półfinałowy z Como.

INTER 1–2 BODØ/GLIMT

Strzelcy bramek: 58' Hauge (B), 72' Evjen (B), 76' Bastoni (I).

(Pierwszy mecz: Bodø/Glimt – Inter 3:1)

INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck (2 Dumfries 81'), 25 Akanji, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique (17 Diouf 62'), 16 Frattesi (14 Bonny 62'), 7 Zieliński (8 Sučić 62'), 23 Barella, 32 Dimarco (30 Carlos Augusto 81'); 94 P. Esposito, 9 Thuram.

Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 13 J. Martínez, 6 De Vrij, 15 Acerbi, 22 Mkhitaryan, 36 Darmian, 47 Lavelli.
Trener: Cristian Chivu.

BODØ/GLIMT (4-3-3): 12 Haikin; 20 Sjøvold, 4 Bjørtuft, 6 Gundersen, 15 Bjørkan (5 Aleesami 85'); 26 Evjen (14 Saltnes 81'), 7 Berg, 19 Brunstad Fet; 11 Blomberg (25 Määttä 77'), 9 Høgh (21 Helmersen 77'), 10 Hauge.

Rezerwowi: 1 Faye Lund, 45 Sjong, 2 Nielsen, 8 Auklend, 22 Klynge, 23 Riisnæs, 24 Bassi, 94 Mikkelsen.
Trener: Kjetil Knutsen.

Żółta kartka: Gundersen (B).
Czas doliczony: 1' + 3'.

Sędzia główny: Alejandro Hernández (ESP).
Asystenci: Naranjo, Rojo (ESP).
Sędzia techniczny: Munuera (ESP).
VAR: del Cerro Grande (ESP).
Asystent VAR: Cuadra Fernandez (ESP).

Źródło: inter.it

Kompaktowy nóż składany 4932492661 - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 25

el_loco

el_loco

24 lutego 2026 | 21:00

Forza

LordGuziec

LordGuziec

24 lutego 2026 | 21:53

Ciężko bardzo Ciężko.... coś ciśniemy ale się mocno okopali. A nasz dalbert mając taka szybkość to nadaje sie do tarcia chrzanu. Boi sie nawet pośmigać z tym obrońcą.

Promatti

Promatti

24 lutego 2026 | 21:56

Ciężki mecz. Bodo świetnie się broni. Potrzeba gracza jak Diouf czy Bonny do wymyślenia czegoś niestandardowego.

Thuram zajmuje tylko spot w 11 :/

el_loco

el_loco

24 lutego 2026 | 22:18

I pozamiatane. Co Akanji zrobił?
Nie wierzę, że to odrobią
Pozostaje skupić się na lidze. (edycja 2026.02.24 22:19 / el_loco)

Lambert

Lambert

24 lutego 2026 | 22:33

Chivu to nowy Conte

Prl086

Prl086

25 lutego 2026 | 00:06

Ej, nie obrażaj Conte, porównując go do tego wuefisty.

Walec166AA

Walec166AA

24 lutego 2026 | 22:34

To pokazuje jaka słaba jest Serie A wszystkie drużyny do domu po grupowych i barażach

mroczny elf

mroczny elf

24 lutego 2026 | 22:53

Zaryzykuję. Murawa była zła.

castillo20

castillo20

24 lutego 2026 | 22:56

I podwozie, podwozie też było złe

castillo20

castillo20

24 lutego 2026 | 22:54

1. Frattesi bez formy w pierwszym składzie
2. Thuram bez formy zamiast Bonny
3. Ściąga Zielińskiego, najlepszego piłkarza na boisku

Kurtyna

Lord Nord

Lord Nord

24 lutego 2026 | 22:55

Jeden wielki ch...🤬😡😠

superofca

superofca

24 lutego 2026 | 22:58

Chivu zepsuł pierwszy mecz licząc, że na rezerwie ma piłkarzy, a nie statystów, a w drugim dobrał sobie Thurama bez jaj z Frattesim bez formy, żeby po 60 minutach ściągnąć Zielińskiego, który jako jedyny ze środka prowadził grę. Brawo, mam nadzieję, że więcej takiej bzdury nie odwali bobto była żenada. O postawie naszych kopaczy lepiej się nie wypowiadać.

Enlilnadinapli

Enlilnadinapli

24 lutego 2026 | 23:10

Niezbyt dobrze świadczy to o Serie A, skoro żadna z topowych włoskich drużyn nie potrafi poradzić sobie w bezpośrednich starciach z zespołami z Niemiec, Turcji czy tym bardziej że Norwegii. Ten sezon pokazuje wyraźnie, że włoska piłka przeżywa bessę na tle lig, które teoretycznie powinny być słabsze.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że przynajmniej na krajowym podwórku uda się pokazać lepszą formę bo tam są realne szanse zarówno na mistrzostwo, jak i na puchar. Styl gry Interu dzisiaj przemilczę.

Lord Nord

Lord Nord

24 lutego 2026 | 23:37

Kilku trenerow juz mowilo, Serie A wymaga przebudowy. Zmniejszenie liczby druzyn aby bylo 34 mecze jak np. w Bundeslidze. Te 4 mecze nic nie daja. Mniej hitow, mniej meczy o stawke a wiecej o pietruszke.
Puchar Wloch po jednym meczu plus final na Stadio Olimpico, Superpuchar w kraju nie a nie w systemie pucharowym oraz ulgi podatkowe oraz inne udogodnienia.
Dodatkowo infrastruktura. Korzystne przepisy.
A niestety madre glowy organizuja kolejne mecze itd... mamy jak teraz mamy.
Ps. A oba mecze przepierd... nam trenejro. Taktyka, rotacje, wybory personalne oraz zero poprawy gry po przerwie, chwila... po przerwie przepierd... oba.
No coz, dobrze, ze wygrywa sie misrrza z ogorkami choc tak grajac to i to przepierd... mozna.

daneq

daneq

24 lutego 2026 | 23:35

A mnie wyjątkowo nie rusza ta przegrana, choć 2:5 z Norwegami to faktycznie kompromitacja... ale! Przypomnijcie sobie nastroje sprzed lub z początku sezonu - ile to Chivu miał wytrzymać: do października, listopada? Każdy wiedział, że to będzie sezon przejściowy i takim jest, to oczywiste. Ale raczej nikt nie przypuszczał, że sezon przejściowy może zakończyć się mistrzostwem!

Strata kasy z LM zaboli nie nas czy piłkarzy jako takich, tylko właścicieli, którzy może zrozumieją, że bez inwestycji poza Italią jest ciężko. Szkoda, ale bez przesady. Mnie bardziej rajcuje pokonanie w ostatniej chwili Juve, niż te dwie porażki - a tę z ubiegłego tygodnia traktuję jako wypadek przy pracy czy wyjątek od reguły. Dziś z Lautaro i Hakanem, a bez Tirama i Barelli/Frattesiego daliby radę. (No i to zaćmienie Akajiego...).

Forza Inter! (edycja 2026.02.24 23:35 / daneq)

Prl086

Prl086

25 lutego 2026 | 00:18

Nastroje nastrojami, niewiele osób wierzyło w sukces w tym sezonie. Natomiast, odpadnięcie z Ligi Mistrzów z drużyną z Norwegii, po przegranym dwumeczu 5-2, to jest, kurwa, kompromitacja.

Kasa z LM to jedno, dużo bardziej boję się strat wizerunkowych - Oaktree chce budować markę, a tu taki blamaż.

ER_Grande_Nerazzurri

ER_Grande_Nerazzurri

25 lutego 2026 | 01:45

Dużo przeżyliśmy (piszę do starszych). Damy radę. Będzie mistrzostwo. Piłka się zmienia. Kiedyś byłaby to kompromitacja. Dzisiaj należy inaczej to interpretować. Życzę takim zespołom jak B/G jak najlepszego rozwoju, bo na to zasługują.

ComaPitchBlack

ComaPitchBlack

25 lutego 2026 | 10:31

Jeśli będzie to i tak będzie to słabe mistrzostwo. Będziemy mistrzami bo wygrywany z słabiakami (przynajmniej) i remisujemy z drużynami na poziomie. Nie czarujmy się, inne zespoły grają też piach w tym sezonie i tylko to nas ratuje, jak coś :(

maestro84

maestro84

25 lutego 2026 | 12:04

Zgadzam się, już w "grupie" B/G ograli nie byle kogo. Też nie rozpaczam po tym odpadnięciu, znacznie bardziej bolą porażki w Serie A, które mam nadzieję do końca sezonu już się nie przytrafią. LM w takiej formule może i daje emocje na koniec fazy ligowej, ale to już nie ten prestiż co przy 32 / 24 zespołach. Kasa? Przy dzisiejszych kwotach te 11mln to nie tragedia.

Analkovic

Analkovic

25 lutego 2026 | 06:28

To chyba przez sztuczną murawę 😂😂😂😂

ComaPitchBlack

ComaPitchBlack

25 lutego 2026 | 07:26

Prezes ma rację tylko czołgista, on nas uratuje xD
Kto wie może za rok awans do Serie B ;D
Tak poważnie to jest piach, on tego nie zmieni bo sam jest piachem. I sam nowy bramkarz też nic nie zmieni!
Marotta jest już ślepy, albo nie chce widzieć!

mroczny elf

mroczny elf

25 lutego 2026 | 08:53

Gołodupiec Zhang sprowadzał takie marki jak Lukaku, Eriksen, Hakimi, Ashley Yong, Dzeko, Calhanoglu nawet Mousesa bym wymienił z Włochów Bastoni, Barella, Dimarco, Sensi tez byl talentem . Jakie wielki czy znane nazwiska sprowadził ten zarząd? Ze znanych mi, tylko Chivu 😀

pasek_9

pasek_9

25 lutego 2026 | 10:04

Kątem oka w pracy oglądałem pierwszą połowę i mówiłem do kumpli że my tego nie wygramy że strzelimy ale to będzie za mało no ale nie wiedziałem że tak się skompromitujemy z tymi pół piłkarzami. Będę minusowany ale już widzę że cuda w ataku się dzieją bez Lautaro a przed nami derby. Oby się teraz nie zaczęły nasze kłopoty czas zgarnąć mistrza i puchar Włoch chociaż.

ester

ester

25 lutego 2026 | 10:06

Wstyd i kompromitacja , taka marka jak Inter po prostu nie może sobie pozwolić na takie wpadki. Przegraliśmy 5-2 nie po walce , nie po nie strzelonym karnym w 90 minucie nie po heroicznym boju czy bombardowaniu przeciwnika. Oni nas zjedli. Coraz słabsza liga , ok zdobędziemy mistrza wygrywając mecze z Lecce czy Cremonese ale to i tak nie podreperuje nadszarpniętego wizerunku. Niestety przyczyn jest wiele po brak transferów , wypaloną kadrę , zarząd , niedoświadczony trener , ogólny poziom ligi ale po prostu nie przystoi.

ArturO888

ArturO888

25 lutego 2026 | 10:29

Jak to mówią, na tym etapie nie ma już słabych drużyn...teraz można skupić się na Serie A. Tyle, że w tym momencie dla Chivu to skupienie na Serie A, to być albo nie być, bo jeżeli przewaga 10 punktów nad drugim w tabeli Milanem i jeszcze większa nad pozostałymi zespołami zostanie roztrwoniona w tych pozostałych 12 kolejkach, to wtedy sezon będzie można uznać za całkowicie kompromitujący. Na ten moment kompromitujące oczywiście jest odpadnięcie z zespołem z dalekiej Norwegii, a jeszcze bardziej jego styl i dwie porażki.

Kolejny raz widać, że w tym sezonie pomoc w konfiguracji takiej jak poprzednio, to nie jest dobre wyjście. Barella w tym sezonie jest wręcz fatalny, podobnie jak Frattesi (jeżeli już powącha murawę). Tak więc obok najlepiej prezentującego się w tym roku pomocnika, w osobie Zielińskiego, wychodzi dwóch zawodników, którzy zawodzą po całej linii w niemal każdym meczu w którym grają, no to efekt przychodzi bardzo szybko. Dodać do tego fatalnego w ostatnim czasie Thurama i przy wybieganym i walczącym Bodo, można było spodziewać się że może dojść do tej kompromitacji. Jednak trener miał chyba na to wszystko inne spojrzenie, niestety. Myślę, że o tryumf końcowy w LM byłoby bardzo ciężko w tym sezonie, biorąc pod uwagę że priorytetem jest Scudetto, a na komplet raczej w dalszym ciągu Inter jest za słaby kadrowo. Ale warto było mimo wszystko dojść jak najdalej, aby zarobić jak najwięcej i pod tym względem ta porażka jest bardzo bolesna. Przypomina mi się od razu odpadnięcie Interu z eliminacji LM z Helsingborgiem sprzed wielu lat...

Co do słabości Serie A...w ostatnich 3 finałach LM, dwa razy grał Inter, poza tym dobre wyniki w ostatnich latach w pucharach notowała też Atalanta (końcowy tryumf) czy Fiorentina. Wiadomo, że zespoły Serie A nie dysponują takimi finansami jak zespoły z Premier League, Real, Barcelona czy arabskie drużyny europejskie (jak PSG), ale mimo wszystko nie ma co mówić że to równa pochyła w dół.

Tak czy inaczej, oby teraz tylko zły wynik z Bodo nie przełożył się na jakąś blokadę w Serie A i ten sezon może być jeszcze nie taki najgorszy. Bo chyba jeżeli wygrają Scudetto i może dorzucą do tego puchar Włoch, to nikt płakał nie będzie, bo przed sezonem każdy bo to brał w ciemno (w trakcie sezonu po serii porażek z czołówką tym bardziej).


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich