Fabregas po 0:0 z Interem: gorzki remis, ale Como rośnie w siłę
Como zagrało z większym przekonaniem, ale nie zdołał sforsować defensywy Interu. Na stadionie Sinigaglia pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Włoch zakończył się bezbramkowym remisem 0:0. Cesc Fabregas skomentował ten wynik w rozmowie ze Sportmediaset.
- Taki jest rezultat, mogliśmy strzelić gola, to my byliśmy bliżej trafienia. To była szachowa partia, mecz bardzo taktyczny, przeciwko najbardziej dominującej drużynie Serie A. Chcieliśmy właśnie takiego spotkania, byliśmy kompaktowi i stworzyliśmy trzy bardzo dobre sytuacje. Ta Alexa Vallego była trudniejsza do zmarnowania niż do wykończenia. Inter oddał szczęśliwy strzał, dośrodkowanie Darmiana powinno być raczej centą. Jestem zadowolony, ale ten wynik 0:0 zostawia we mnie gorzki posmak. Wynik 1:0 dla nas też byłby sprawiedliwy.
Na pytanie o ewentualny osobisty rewanż Fabregas stanowczo uciął temat.
- Nie, takie rzeczy są tylko dla przegranych. Ludzie czekają na twój potknięcie, ale ja zawsze jestem otwarty na każdą opinię. Musimy dalej ciągnąć wózek w tym samym kierunku, a teraz dobrze odpocząć, bo znowu gramy w sobotę, podczas gdy Inter wystąpi dopiero w niedzielę.
Dziennikarze zwrócili uwagę, że piłkarze Nerazzurrich mocno trzymają się tego remisu. Czy w rewanżu Como będzie aż tak skazane na porażkę?
- Dobre pytanie, nie wiem. My jesteśmy Como, oni są Interem. Na ten moment mentalność jest inna. My cały czas staramy się podnosić poprzeczkę, wywalczyliśmy sobie prawo, by zagrać o finał na San Siro. Jeśli pomyślę, gdzie byliśmy dwa lata temu... Cieszmy się tą chwilą, do rewanżu jeszcze daleko. To pytanie trzeba zadać Chivu, bo Inter przyjechał tu do Como i zagrał inaczej niż w lidze. Moi chłopcy rozegrali znakomite spotkanie.
Historia Como przywodzi Fabregasowi na myśl dawną Sampdorię, która później sięgnęła po mistrzostwo Włoch.
- To poważne słowa, nie wiem, czy mówisz o drodze, czy konkretnie o tym sezonie... Dwa lata temu zaczął się ten sen, a teraz widzimy naprawdę ważny rozwój. Chcemy dalej rosnąć i może pewnego dnia walczyć o coś jeszcze bardziej znaczącego, ale bez zapominania, skąd przyszliśmy.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







Reklama