Głęboka rewolucja w Interze: Barella i Bastoni też mogą odejść
W przyszłym sezonie w szatni Interu może pojawić się wiele nowych twarzy. Jak informuje La Gazzetta dello Sport, w kadrze Nerazzurrich szykuje się prawdziwa rewolucja, niezależnie od tego, jak potoczą się ostatnie dziesięć kolejek Serie A. Zespół ma zostać zbudowany na nowo, jako drużyna twardsza, silniejsza fizycznie i bardziej głodna sukcesów, zgodnie z oczekiwaniami trenera Chivu.
W klubie nie porzucono marzeń o sprowadzeniu Manu Koné. Inter spróbuje pozyskać go latem, tak jak próbował już przed rokiem. Budżet przeznaczony na brakującego środkowego pomocnika może przekroczyć nawet 40 milionów euro. Do drugiej linii ma wrócić także Stankovic jr, witany z podobnym entuzjazmem, jaki towarzyszy Pio Esposito.
Właśnie Pio, obok Lautaro, należy do nielicznych pewniaków na przyszły sezon. Nawet tak ważni zawodnicy jak Bastoni i Barella mogą zostać sprzedani, jeśli na biurko trafi odpowiednia oferta. Być może do tego nie dojdzie, ale scenariusz ten nie jest z góry wykluczany. Dwie porażki w derbach obnażyły szerszy problem: po wielu liderach oczekiwano zdecydowanie więcej, a do tej grupy z pewnością zalicza się Thuram, który jeszcze nigdy w swojej przygodzie z Interem nie był w tak słabej formie.
Inni piłkarze pożegnają się z klubem z powodu wygasających kontraktów: chodzi o Acerbiego, Sommera, Darmiana i De Vrija. Do rozstrzygnięcia pozostaje kwestia ewentualnego przedłużenia umowy z Mkhitaryanem. W planach działaczy nowym bramkarzem ma zostać Guglielmo Vicario, który jest na czele listy przed innymi opcjami, wśród których znajduje się Lunin.
W defensywie warto zwrócić uwagę na Muharemovicia, natomiast w środku pola mało prawdopodobne wydaje się pozostanie Frattesiego. Bardzo realne, również ze względu na liczne kontuzje, jest rozstanie z Calhanoglu, choć Galatasaray nie zamierza przekraczać pułapu 10–15 milionów euro za jego transfer. Bisseck powinien podpisać nowy kontrakt, ale mimo to może odejść w przypadku oferty rzędu 40 milionów, ponieważ interesują się nim Bayern i czołowe kluby Premier League. W przypadku Dumfriesa wciąż kluczowa pozostaje klauzula wykupu w wysokości 25 milionów euro, obowiązująca do połowy lipca.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi




Drago194
12 marca 2026 | 14:07
Już to widzę, rok temu rekordowy zysk a jedyne na co było stać Oaktree to pokemony które w poważnym klubie ledwo by się nadawały na ławkę. Teraz niby przejrzeli na oczy i chcą sprowadzić konkretne nazwiska? Czekaja nas kolejne lata pełne Johnatanów i Kuzmanovicow.
Larry
12 marca 2026 | 15:06
Nie trzeba wcale wielkiej rewolucji. Za sprzedaż Hakana, Barelli, Thurama, Enrique i Diofa leciutko byśmy zgarnęli ok. 200 baniek, za to Paz, Solet, Kone i jakiś konkretny napastnik i mamy pakę 2 razy silniejszą niż obecnie (która starcza na Scudetto i fazę pucharową LM)
Oba
12 marca 2026 | 19:33
Hakan 15, Barella 35, Thuram 45, LH 20, Diuf 15. Razen 130, i to jest przy dobrych wiatrach. Do 200 mlnE to jeszcze bardzo duzo brakuje
inter00
12 marca 2026 | 17:01
Przede wszystkim musimy zmienić system gry, bo aktualnie nasz jedyny pomysł na grę to dośrodkowania, a jak to nie wychodzi to zwiększamy ich ilość. Ja lekko zmodyfikowałbym formację i przeszedł na 3-4-2-1 z dwójką kreatywnych zawodników przed napastnikiem. Pozbyłbym się Sommera, Acerbiego, Mkhitaryana, Calhanoglu, Frattesiego, Luisa Enrique i Thurama, a pieniądze zainwestował w graczy już ogarniętych, a nie jakieś wynalazki od Ausilio. Brakuje nam graczy kreatywnych, ale nie pod kątem rozegrania, tylko dryblingu i realnego wywalczenia przestrzeni, bo wystarczy, że gramy na zespół ustawiony skrajnie defensywnie i już jedyne co potrafimy to rozgrywać na 25 metrze i oczywiście wrzucić w pole karne. Zanim klub zacznie się zastanawiać nad zmianami w kadrze, to powinien ocenić wizję Chivu, bo jeśli według niego teraz drużyna gra dobrą piłkę tylko brakuje szczęścia, to niestety ale z Rumunem też bym się pożegnał.
Reklama