Były piłkarz Juventusu o uczciwości w sporcie: to może przyćmić mnie i Ronaldo

14 marca 2026 | 23:38 Redaktor: Kejmo Kategoria:Ogólna3 min. czytania

Mark Iuliano, były obrońca Juventusu, w rozmowie w studiu Stile TV ocenił, że mimo lekkiego spadku formy liderującego w tabeli Interu szanse na ponowne otwarcie walki o scudetto są minimalne. Przypomniał własne doświadczenie sprzed lat, gdy jego Juventus roztrwonił dziewięć punktów przewagi na siedem kolejek przed końcem sezonu na rzecz Lazio, ale podkreślił, że obecny Inter nie powinien powtórzyć tamtego błędu.

Iuliano zaznaczył, że ewentualny pościg Milanu byłby niezwykle trudny.

- Mnie zdarzyło się przegrać mistrzostwo, mając dziewięć punktów przewagi na siedem kolejek przed końcem, kiedy tytuł zgarnęło Lazio. Nie sądzę, żeby dziś Inter mógł popełnić ten sam błąd, także dlatego, że Milan musiałby wygrać wszystko do końca, a Nerazzurri nie mogliby utrzymać tempa, które prezentowali do tej pory. Odpadając z Ligi Mistrzów, będą mogli w pełni skupić się na finiszu ligi i podejść w optymalnych warunkach do rewanżu półfinału Pucharu Włoch, wciąż z solidną przewagą. Milan nie ma łatwego kalendarza, choć często w bezpośrednich starciach z czołówką potrafił przechylić szalę na swoją stronę. Inter utrzymał poziom wyższy od rywali, umiał wyjść obronną ręką z trudnych sytuacji i patrząc na kadrę, zasługuje na miejsce, które zajmuje.

Były defensor Juventusu odniósł się również do głośnego starcia Bastoni–Kalulu i porównania go do słynnego kontaktu Ronaldo–Iuliano z końca lat 90.

- Moje starcie z Ronaldo należy do innej historii. Być może tamten epizod zostaje dziś przykryty przez to, co wydarzyło się przy Bastonim i Kalulu, przede wszystkim ze względu na reakcję Alessandro Bastoniego po symulacji. To bardzo oburzyło, bo po tym, jak oszukujesz sędziego, jeszcze idziesz świętować, wbrew wszelkim wartościom zdrowego i uczciwego sportu. To był bardzo ładny mecz i został w ten sposób zepsuty. Sędziowie liniowi stali się bezużyteczni, skoro nawet nie mogą wyrazić swojego zdania, arbiter jest uzależniony od VAR-u, a wszyscy domagamy się, żeby VAR działał na wyraźne wezwanie i nie przejmował całkowitej kontroli, żeby sędzia sam podchodził do monitora, oglądał sytuacje i podejmował decyzje na własną odpowiedzialność.

- Skoro sędzia jest wyznaczony i opłacany, to on powinien brać na siebie odpowiedzialność i ewentualnie zmieniać swoje decyzje, bez tego, by cztery inne osoby mówiły mu, co ma robić. Za moich czasów byliśmy na tyle „facetami”, że nie przychodziło nam do głowy, żeby symulować.

Źródło: fcinternews.it

Milwaukee latarka na szyję 4933479898 ładowana przez USB 400 lumenów - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich