Czwarty kolejny mecz bez zwyciętwa: Fiorentina 1-1 Inter

22 marca 2026 | 19:52 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Relacje4 min. czytania

Vantaggio Nerazzurrich już po 40 sekundach po trafieniu Esposito, potem wyrównanie Ndoura. W końcówce okazja na zwycięstwo, zatrzymana kapitalną interwencją De Gei.

Znów remis, znów 1:1, kolejny gorzki rezultat, który przychodzi po szybko zdobytym prowadzeniu. Mecz Interu rozpoczął się na pełnych obrotach i w zasadzie tak samo się zakończył: furia Esposito w atakowaniu piłki, w szturmowaniu bramki rywali. Początek i koniec spotkania nie przyniosły jednak oczekiwanego finału. Już po 40 sekundach padł gol: dośrodkowanie Barelli i idealne uderzenie głową Pio, na 1:0. W 95. minucie, przy wyniku 1:1, po wyrównaniu Ndoura, znów Esposito obrócił się w polu karnym i oddał kapitalny strzał, zneutralizowany jednak fenomenalną paradą De Gei. Ostatecznie 1:1 w 30. kolejce, a Inter schodzi na przerwę z 69 punktami, przed Milanem (63) i Napoli (62).

Inter od pierwszego gwizdka ruszył z głową w dół do ataku. Początek był piorunujący, siatka zafalowała błyskawicznie: 40 sekund i gol. Dośrodkowanie Barelli, przepiękna główka Pio Esposito i piłka w bramce. Fantastyczne trafienie, które ustawiło spotkanie. Inter był nieustępliwy, Thuram z linii końcowej kompletnie zdezorganizował obronę Violi, która ratowała się z trudem. Kean był groźny, balansował na linii spalonego, podobnie jak cała Fiorentina. Inter podwyższył wynik, ale gol Barelli został anulowany z powodu spalonego. Tempo było wysokie, gra toczyła się otwarcie, a Esposito w 19. minucie minimalnie chybił przy znakomitym strzale po skosie na 2:0. Z upływem czasu Fiorentina coraz mocniej naciskała, tworząc sobie serię znakomitych okazji w polu karnym Nerazzurrich. Gudmundsson zmarnował idealną sytuację głową, Bisseck był wszędzie i kilkukrotnie ratował zespół, a Kean w ekwilibrystycznej próbie nie zdołał trafić do pustej bramki.

Gospodarze mnożyli sytuacje, podczas gdy Inter przestał stwarzać jakiekolwiek poważne zagrożenie z przodu. Goście musieli za to wykonać mnóstwo pracy w defensywie, także dzięki odważnym wyjściom Sommera z bramki. Po przerwie na murawie pojawił się Acerbi w miejsce ukaranego żółtą kartką Carlosa Augusto, który opuści spotkanie z Romą. Bisseck był dodatkowym atutem Interu, nie tylko w obronie, ale i przy włączaniu się do akcji ofensywnych. Fiorentina raz po raz dochodziła do linii pola karnego, szukając uderzeń z dystansu. Sommer obronił strzał Ndoura, ale w 77. minucie skapitulował: najpierw uderzył Gudmundsson, bramkarz Interu odbił piłkę, a dobitkę Ndoura już przepuścił.

Remis 1:1 zmusił Inter do ponownego maksymalnego wysiłku w poszukiwaniu zwycięskiego gola. Powstały dwie konkretne okazje: najpierw Akanji w zamieszaniu w polu karnym uderzył w stronę bramki, lecz De Gea pewnie interweniował. Następnie hiszpański bramkarz, przy ostatniej piłce meczu, popisał się fenomenalną paradą po strzale Esposito, który świetnie obrócił się w polu karnym. Zostało 1:1, a Inter wróci do gry w wielkanocny wieczór, w starciu z Romą.

FIORENTINA 1-1 INTER

Strzelcy: 1' Esposito (I), 77' Ndour (F).

FIORENTINA (4-1-4-1): 43 De Gea; 2 Dodô, 5 Pongračić, 6 Ranieri, 21 Gosens; 44 Fagioli (15 Comuzzo 91'); 65 Parisi (17 Harrison 69'), 4 Brescianini, 27 Ndour, 10 Gudmundsson (80 Fabbian 91'); 20 Kean (91 Piccoli 86').

Rezerwowi: 50 Leonardelli, 53 Christensen, 3 Rugani, 22 Fazzini, 60 Kouadio, 62 Balbo.
Trener: Paolo Vanoli.

INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 30 Carlos Augusto (15 Acerbi 46'); 2 Dumfries (11 Luis Henrique 86'), 23 Barella (8 Sucic 83'), 20 Calhanoglu (16 Frattesi 69'), 7 Zieliński, 32 Dimarco; 94 Esposito, 9 Thuram (14 Bonny 69').

Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 13 J. Martinez, 6 De Vrij, 17 Diouf, 36 Darmian, 47 Spinaccé, 49 Maye.
Trener: Aleksandar Kolarov.

Żółte kartki: Dimarco (I), Carlos Augusto (I), Brescianini (F), Ndour (F), Barella (I), Kean (F).
Czas doliczony: 1' + 4'.

Sędzia główny: Colombo.
Asystenci: Bahri, Dei Giudici.
Sędzia techniczny: Tremolada.
VAR: Maresca.
AVAR: Massa.

ZAWIESZENIA
Fiorentina: brak.
Inter: Chivu (trener).

ZAGROŻENI PAUZĄ
Fiorentina: Fagioli, Pongračić.
Inter: Carlos Augusto, Sucic.

Źródło: inter.it

Plecak roboczy wzmacniany Milwaukee – 48228200

Polecane newsy

Komentarze: 21

el_loco

el_loco

22 marca 2026 | 20:46

Jeśli wygramy ten mecz powinno być dobrze mimo wciąż ciężkich meczów przed nami. Nie chcę by mecz z Lazio w 36 kolejce znowu był decydujący dla losów mistrzostwa. Wiemy jak to się zawsze kończyło. Od początku roku o to się martwię. Forza (edycja 2026.03.22 20:47 / el_loco)

Lord Nord

Lord Nord

22 marca 2026 | 22:13

Gramy slabo, wolno i bez polotu.
Oszczedzamy sily ale na co?
No k... 0-1 to nie jest bezpieczny wynik, nie kumam.
Najwazniejszy okres sezonu a my zamiast jezdzic d... po trawie to jak turysci chodzimy.
A tu Fiołki absolutnie do ogrania na raz dwa trzy....

Luq1989

Luq1989

22 marca 2026 | 22:25

Ci zawodnicy to jakiś żart, schodzi Hakan i nie ma gry... Masakra

Lord Nord

Lord Nord

22 marca 2026 | 22:26

No i kolejna taka interwencja Sommera, k... dajcie mu 5 lat kontraktu jeszcze!
Cała reszta w chodzonego.
Ni.. ch... nic nie gramy, bronimy sie k... mac!

TheClear

TheClear

22 marca 2026 | 22:36

Martinez wróć, bo każdy zjada tych napastników ,
90procent długich, wysokich piłek przegrywamy.
...i w pressingu też są słabi.
Młode wilki, to ciężko na pierwszym skład dla średniaków tej ligi, więc nie dla Interu...
A Thuram to kolejna rozpacz.
Ponownie nie mamy napastników!!!!

Luq1989

Luq1989

22 marca 2026 | 22:42

Najgorsze jest to, że w ostatnie dwie minuty pokazali że się da przycisnąć Violę... Żenada przykro to pisać. Barella dobry mecz, ale po jego błędzie strzał po którym była dobitka i bramka.

Lambert

Lambert

22 marca 2026 | 22:42

Nikt na mistrza w tym roku nie zasługuje, chyba że Como

el_loco

el_loco

22 marca 2026 | 22:46

Oni mają zero ikry w sobie. Pierwsze pięć minut i ostatnie dwie wyglądały tak jak powinien wyglądać cały mecz. Bisseck, Pio, Thuram oraz w pierwszej połowie Barella byli najlepsi na boisku.
Poza tym oni się chyba głaskają w tej szatni zamiast dostać ziębę i zostać porozstawiani po kątach.
Zero mentalu (edycja 2026.03.22 22:47 / el_loco)

kretos

kretos

22 marca 2026 | 22:52

Jesteśmy piłkarskimi debilami

Dziarski

Dziarski

22 marca 2026 | 22:59

nie da się tego oglądać. strzelili fartem po kolejnej wrzutce w pierwszej minucie meczu i potem piach

Inter88

Inter88

22 marca 2026 | 23:08

Czy piłkarzom Interu ktoś powiedział, że już zdobyli mistrzostwo? Wygląda tak jakby oni myśleli, że już nimi są. Zero zaangażowania na o może poza początkiem meczu, grają jakby im się na je chciało, jakby grali za karę, na zaciągniętym ręcznym. Brak Lautaro jest widoczny aż nad to. Nie strzelamy na 2 do 0 a przy naszej fatalnej obronie przy jednobramkowym prowadzeniu utratą bramki jest niemal pewna. Jeśli znów przegramy scudetto na ostatniej prostej to będziemy poraz kolejny mega frajerami. Oczywiście nie przebije to największej kompromitacji czyli lania 5 do 0 w finale ligi mistrzów bo za tamten mecz nasi piłkarze powinni mieć obcięte pensje od 25%.

Lord Nord

Lord Nord

23 marca 2026 | 00:12

PSG zlało Chelsea 8-2 w dwumeczu, w Londynie bylo 0-3 bo Francuzi zluzowali na koniec, bynajmniej nasze odpadniecie z Bodø to jest dla mnie kompromitacja super level. Zas teraz niech zarzad wytlumaczy jakiez to wspaniale okno podnioslo nas po tamtym meczu. Zas hitem jest pozbycie sie kreatywnwgo grajka w dealu do klubu ktory nas wodzil za nos a na konirc zostalismy znow z odpadami. Trener tez poziomu.... serie B...C?
No i gramy 2 minuty na poczatek oraz 2 na koniec a wynik jak zwykle bramkarz sabotazysta nam zalatwia. Pozdro

Inter88

Inter88

23 marca 2026 | 01:44

Oczywiście że PSG wygrało w Londynie z Chelsea 3-0 a w pierwszym meczu 5:2 to świadczy o sile tego zespołu ale jeżeli zagłębimy się na przykład w statystyki meczu w Londynie to widać, że Chelsea byka tutaj zdecydowanie lepsza zabrakło im tylko skuteczności i goli. Nasze statystyki z finału ligi mistrzów przeciwko PSG jeśli chodzi o strzały w kierunku bramki czy na bramkę były fatalne, my nawet nie podjęliśmy wtedy walki. Jeski grasz w finale ligi mistrzów to musisz dać z siebie nie 100 % a we 200% wypluć płuca a nasi oddali to bez walki. No nie powiesz mi, że piłkarze PSG to jacyś nadludzie bo nimi nie są więc porażka z nimi to największa kompromitacja tego klubu zł któremu kibicuje już 26 lat. Można przegrać ale nie tak. Wiadomo to juZ przeszłość czasu nie cofniemy ale czy wyciągnęliśmy wnioski? Wątpię

Lord Nord

Lord Nord

23 marca 2026 | 05:34

Napisalem, nie wyciagnelismy bo nikogo wsrtosciowego nie sprawadzililismy, dalej to samo
Pozdro

mroczny elf

mroczny elf

23 marca 2026 | 07:37

Mnie wynik ani gra nie zaskoczyła.

pasek_9

pasek_9

23 marca 2026 | 10:06

Fiorentina która w pucharze Lidla grała w tygodniu dzisiaj była bardziej waleczna niż my. Nie wiem co jest grane ale mam wrażenie że my tego mistrza nie dowieziemy.

maestro84

maestro84

23 marca 2026 | 10:22

Jedyne co daje trochę optymizmu w kwestii dowiezienia pierwszego miejsca jest terminarz rywali. Po kadrach Milan - Napoli, później jeszcze Milan - Juve.

kretos

kretos

23 marca 2026 | 12:24

Ja to chyba bardziej się obawiam Napoli niż Milanu

ArturO888

ArturO888

23 marca 2026 | 11:07

Jedyny sposób w jaki Inter może ten fotel lidera dowieźć do końca, to słabość pozostałych rywali i nadzieja na ich wpadki. No ale gdyby trafił się zespół, który do końca rozgrywek będzie grał równo i punktował co kolejkę, a tego wykluczyć nie można na 100%, to śmiem twierdzić, że Inter tego mistrzostwa jednak nie zdobędzie, bo mentalnie już widać, że zawodnicy są już chyba na wakacjach. Obawiałem się właśnie, że ta porażka w derbach z Milanem może ten zespół pozbawić morale (dodając do tego wcześniejszą kompromitację w lidze mistrzów). Milan myślę że wpadki jeszcze będzie miał, ale jest jeszcze Napoli z 7 pkt stratą, a jak wrócą u nich wszyscy kontuzjowani to kto wie czy nie zaczną wszystkiego wygrywać, choćby minimalnie jak teraz w weekend. Trzeba również mieć na uwadze to, że bilans meczów z Milanem i Napoli Inter ma w tym sezonie niekorzystny, co też może mieć znaczenie w końcowym układzie tabeli.

Co do wczorajszego meczu...aż żal na to patrzeć, szczególnie w drugiej połowie. Po tym jak przez większą część sezonu Inter grał przyjemnie dla oka i co najważniejsze skutecznie, tak teraz gra wygląda dramatycznie. W drugiej połowie było kwestią czasu kiedy bramka dla Fiorentiny w końcu padnie i całe szczęście, że padła tylko jedna, bo byli zdecydowanie lepsi. Po przerwie reprezentacyjnej mecz z Romą u siebie i Como na wyjeździe. Bardzo ciężkie mecze, szczególnie Como będzie chciało zrewanżować się za wysoką porażkę na San Siro. W dalszej części sezonu wyjazdy do Rzymu i Bolonii również nie napawają optymizmem. Patrząc na kalendarz to chyba Napoli ma na papierze najłatwiejszy i to chyba oni będą największym zagrożeniem w walce o Scudetto. No chyba że w kolejnej rundzie Milan im te zamiary ukróci.

ComaPitchBlack

ComaPitchBlack

23 marca 2026 | 16:57

Spokojnie panowie, będzie mistrzostwo. Czołgista gwarantuje. Zarząd jest pewny mistrza Chivu to my też możemy być pewni ;D
A tak serio, w lidze jest taki piach w tym roku, że raczej dowieziemy. Chociażby na remisach i 2, 3 wygranych xD
Ale to będzie chyba najbardziej żałosne mistrzostwo :(

Lord Nord

Lord Nord

24 marca 2026 | 08:30

Tak tylko to co mowi nasz sztab szkoleniowy jest troche niespojne:
Chivu: "Drużyna jest w dobrej formie".
Kolarov: "Nie jesteśmy w najwyższej formie".
Tak mistrz bedzie jak "król nagi" jesli nam przypadnie korona, ktora chetnie podniesc powinnismy x boiska.
Mecze z Roma oraz Como wyjasnią sezon lub go skonczą. Ja nadal wierze, bo jest promyk nadzieji w powrocie Lautaro, z nim gramy inaczej z jajami od czasu do czasu. Pozdro


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich