Czwarty kolejny mecz bez zwyciętwa: Fiorentina 1-1 Inter
Vantaggio Nerazzurrich już po 40 sekundach po trafieniu Esposito, potem wyrównanie Ndoura. W końcówce okazja na zwycięstwo, zatrzymana kapitalną interwencją De Gei.
Znów remis, znów 1:1, kolejny gorzki rezultat, który przychodzi po szybko zdobytym prowadzeniu. Mecz Interu rozpoczął się na pełnych obrotach i w zasadzie tak samo się zakończył: furia Esposito w atakowaniu piłki, w szturmowaniu bramki rywali. Początek i koniec spotkania nie przyniosły jednak oczekiwanego finału. Już po 40 sekundach padł gol: dośrodkowanie Barelli i idealne uderzenie głową Pio, na 1:0. W 95. minucie, przy wyniku 1:1, po wyrównaniu Ndoura, znów Esposito obrócił się w polu karnym i oddał kapitalny strzał, zneutralizowany jednak fenomenalną paradą De Gei. Ostatecznie 1:1 w 30. kolejce, a Inter schodzi na przerwę z 69 punktami, przed Milanem (63) i Napoli (62).
Inter od pierwszego gwizdka ruszył z głową w dół do ataku. Początek był piorunujący, siatka zafalowała błyskawicznie: 40 sekund i gol. Dośrodkowanie Barelli, przepiękna główka Pio Esposito i piłka w bramce. Fantastyczne trafienie, które ustawiło spotkanie. Inter był nieustępliwy, Thuram z linii końcowej kompletnie zdezorganizował obronę Violi, która ratowała się z trudem. Kean był groźny, balansował na linii spalonego, podobnie jak cała Fiorentina. Inter podwyższył wynik, ale gol Barelli został anulowany z powodu spalonego. Tempo było wysokie, gra toczyła się otwarcie, a Esposito w 19. minucie minimalnie chybił przy znakomitym strzale po skosie na 2:0. Z upływem czasu Fiorentina coraz mocniej naciskała, tworząc sobie serię znakomitych okazji w polu karnym Nerazzurrich. Gudmundsson zmarnował idealną sytuację głową, Bisseck był wszędzie i kilkukrotnie ratował zespół, a Kean w ekwilibrystycznej próbie nie zdołał trafić do pustej bramki.
Gospodarze mnożyli sytuacje, podczas gdy Inter przestał stwarzać jakiekolwiek poważne zagrożenie z przodu. Goście musieli za to wykonać mnóstwo pracy w defensywie, także dzięki odważnym wyjściom Sommera z bramki. Po przerwie na murawie pojawił się Acerbi w miejsce ukaranego żółtą kartką Carlosa Augusto, który opuści spotkanie z Romą. Bisseck był dodatkowym atutem Interu, nie tylko w obronie, ale i przy włączaniu się do akcji ofensywnych. Fiorentina raz po raz dochodziła do linii pola karnego, szukając uderzeń z dystansu. Sommer obronił strzał Ndoura, ale w 77. minucie skapitulował: najpierw uderzył Gudmundsson, bramkarz Interu odbił piłkę, a dobitkę Ndoura już przepuścił.
Remis 1:1 zmusił Inter do ponownego maksymalnego wysiłku w poszukiwaniu zwycięskiego gola. Powstały dwie konkretne okazje: najpierw Akanji w zamieszaniu w polu karnym uderzył w stronę bramki, lecz De Gea pewnie interweniował. Następnie hiszpański bramkarz, przy ostatniej piłce meczu, popisał się fenomenalną paradą po strzale Esposito, który świetnie obrócił się w polu karnym. Zostało 1:1, a Inter wróci do gry w wielkanocny wieczór, w starciu z Romą.
FIORENTINA 1-1 INTER
Strzelcy: 1' Esposito (I), 77' Ndour (F).
FIORENTINA (4-1-4-1): 43 De Gea; 2 Dodô, 5 Pongračić, 6 Ranieri, 21 Gosens; 44 Fagioli (15 Comuzzo 91'); 65 Parisi (17 Harrison 69'), 4 Brescianini, 27 Ndour, 10 Gudmundsson (80 Fabbian 91'); 20 Kean (91 Piccoli 86').
Rezerwowi: 50 Leonardelli, 53 Christensen, 3 Rugani, 22 Fazzini, 60 Kouadio, 62 Balbo.
Trener: Paolo Vanoli.
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 30 Carlos Augusto (15 Acerbi 46'); 2 Dumfries (11 Luis Henrique 86'), 23 Barella (8 Sucic 83'), 20 Calhanoglu (16 Frattesi 69'), 7 Zieliński, 32 Dimarco; 94 Esposito, 9 Thuram (14 Bonny 69').
Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 13 J. Martinez, 6 De Vrij, 17 Diouf, 36 Darmian, 47 Spinaccé, 49 Maye.
Trener: Aleksandar Kolarov.
Żółte kartki: Dimarco (I), Carlos Augusto (I), Brescianini (F), Ndour (F), Barella (I), Kean (F).
Czas doliczony: 1' + 4'.
Sędzia główny: Colombo.
Asystenci: Bahri, Dei Giudici.
Sędzia techniczny: Tremolada.
VAR: Maresca.
AVAR: Massa.
ZAWIESZENIA
Fiorentina: brak.
Inter: Chivu (trener).
ZAGROŻENI PAUZĄ
Fiorentina: Fagioli, Pongračić.
Inter: Carlos Augusto, Sucic.
Źródło: inter.it

Paweł Świnarski






el_loco
22 marca 2026 | 20:46
Jeśli wygramy ten mecz powinno być dobrze mimo wciąż ciężkich meczów przed nami. Nie chcę by mecz z Lazio w 36 kolejce znowu był decydujący dla losów mistrzostwa. Wiemy jak to się zawsze kończyło. Od początku roku o to się martwię. Forza (edycja 2026.03.22 20:47 / el_loco)
Lord Nord
22 marca 2026 | 22:13
Gramy slabo, wolno i bez polotu.
Oszczedzamy sily ale na co?
No k... 0-1 to nie jest bezpieczny wynik, nie kumam.
Najwazniejszy okres sezonu a my zamiast jezdzic d... po trawie to jak turysci chodzimy.
A tu Fiołki absolutnie do ogrania na raz dwa trzy....
Luq1989
22 marca 2026 | 22:25
Ci zawodnicy to jakiś żart, schodzi Hakan i nie ma gry... Masakra
Lord Nord
22 marca 2026 | 22:26
No i kolejna taka interwencja Sommera, k... dajcie mu 5 lat kontraktu jeszcze!
Cała reszta w chodzonego.
Ni.. ch... nic nie gramy, bronimy sie k... mac!
TheClear
22 marca 2026 | 22:36
Martinez wróć, bo każdy zjada tych napastników ,
90procent długich, wysokich piłek przegrywamy.
...i w pressingu też są słabi.
Młode wilki, to ciężko na pierwszym skład dla średniaków tej ligi, więc nie dla Interu...
A Thuram to kolejna rozpacz.
Ponownie nie mamy napastników!!!!
Luq1989
22 marca 2026 | 22:42
Najgorsze jest to, że w ostatnie dwie minuty pokazali że się da przycisnąć Violę... Żenada przykro to pisać. Barella dobry mecz, ale po jego błędzie strzał po którym była dobitka i bramka.
Lambert
22 marca 2026 | 22:42
Nikt na mistrza w tym roku nie zasługuje, chyba że Como
el_loco
22 marca 2026 | 22:46
Oni mają zero ikry w sobie. Pierwsze pięć minut i ostatnie dwie wyglądały tak jak powinien wyglądać cały mecz. Bisseck, Pio, Thuram oraz w pierwszej połowie Barella byli najlepsi na boisku.
Poza tym oni się chyba głaskają w tej szatni zamiast dostać ziębę i zostać porozstawiani po kątach.
Zero mentalu (edycja 2026.03.22 22:47 / el_loco)
kretos
22 marca 2026 | 22:52
Jesteśmy piłkarskimi debilami
Dziarski
22 marca 2026 | 22:59
nie da się tego oglądać. strzelili fartem po kolejnej wrzutce w pierwszej minucie meczu i potem piach
Inter88
22 marca 2026 | 23:08
Czy piłkarzom Interu ktoś powiedział, że już zdobyli mistrzostwo? Wygląda tak jakby oni myśleli, że już nimi są. Zero zaangażowania na o może poza początkiem meczu, grają jakby im się na je chciało, jakby grali za karę, na zaciągniętym ręcznym. Brak Lautaro jest widoczny aż nad to. Nie strzelamy na 2 do 0 a przy naszej fatalnej obronie przy jednobramkowym prowadzeniu utratą bramki jest niemal pewna. Jeśli znów przegramy scudetto na ostatniej prostej to będziemy poraz kolejny mega frajerami. Oczywiście nie przebije to największej kompromitacji czyli lania 5 do 0 w finale ligi mistrzów bo za tamten mecz nasi piłkarze powinni mieć obcięte pensje od 25%.
Lord Nord
23 marca 2026 | 00:12
PSG zlało Chelsea 8-2 w dwumeczu, w Londynie bylo 0-3 bo Francuzi zluzowali na koniec, bynajmniej nasze odpadniecie z Bodø to jest dla mnie kompromitacja super level. Zas teraz niech zarzad wytlumaczy jakiez to wspaniale okno podnioslo nas po tamtym meczu. Zas hitem jest pozbycie sie kreatywnwgo grajka w dealu do klubu ktory nas wodzil za nos a na konirc zostalismy znow z odpadami. Trener tez poziomu.... serie B...C?
No i gramy 2 minuty na poczatek oraz 2 na koniec a wynik jak zwykle bramkarz sabotazysta nam zalatwia. Pozdro
Reklama