Pellegrini: Niełatwo reagować, gdy przed tobą jest tak silny Inter
Lorenzo Pellegrini był jednym z zawodników Romy, którzy po meczu z Interem na San Siro stanęli przed kamerami DAZN. Pomocnik Giallorossich, autor gola na 5:2, szczegółowo opisał trudności, z jakimi mierzyli się dziś rzymianie.
- Weszliśmy w mecz i od razu straciliśmy bramkę, potem próbowaliśmy nadać spotkaniu nasz kierunek i doprowadziliśmy do remisu. Później po strzale z dystansu Calhanoglu znów zdobyli gola, a w drugiej połowie straciliśmy kolejną bramkę. Nigdy nie jest łatwo reagować na tyle zdarzeń, zwłaszcza gdy czujesz, że możesz kontrolować mecz tak jak w pierwszej połowie. Tracenie bramek w taki sposób na pewno nie pomaga.
Dziennikarze DAZN zapytali też Pellegriniego, czy gol Gattiego w końcówce spotkania z Juventusem naznaczył ten sezon Romy, bo od tamtego momentu drużyna wydaje się inną Romą.
- Nie, nie sądzę, żeby bramka stracona w 93. minucie mogła przekreślić zaangażowanie, poświęcenie i chęć zwyciężania. Tamten gol nas rozzłościł, bo poza dwoma straconymi punktami zmarnowaliśmy świetny mecz. Tak jak stało się w pozostałych dwóch spotkaniach z Milanem. Tego, czego nam nigdy nie brakuje, to determinacja, by grać dobrze i dawać z siebie wszystko. Czasem to nie wystarcza, jak dziś, również dlatego, że naprzeciwko mieliśmy Inter, który jest naprawdę mocny i bardzo dobrze prowadzony. Nie wierzę jednak, że gol stracony po rykoszecie może podkopać mentalność całej grupy, a w każdym razie nie powinien. Mamy swoje trudności związane z epizodami, które nam nie sprzyjają. Musimy znowu założyć kask i spróbować sprawić, by takie sytuacje zaczęły działać na naszą korzyść.
Źródło: fcinternews.it

Kejmo





Reklama